Hmmm. Rozbijam się na wyspie. Wyspa wydaje się być bezludna. Po jakimś czasie spotykam mężczyznę, który zaprowadza mnie do jakiegoś schronu z napisem kwarantanna, w którym znajduje się jakaś aparatura, komputer i wiele rzeczy, które pozwalają przeżyć w schronie wiele lat; zostaje mi przedstawiony film, na którym naukowiec mówi jak bardzo ważne jest wciskanie tego przeklętego guzika... Myślę, że po tym wszystkim byłbym w stanie uwierzyć Calvinovi. A nawet gdybym do końca w to nie wierzył to zawsze jest ta odrobinka niepewności czy aby na pewno nie jest to prawda, a taka drobinka niepewności przeradza się w strach o własne życie, który nie pozwala mi sprawdzić co się stanie jeśli nie nacisnę guzika. Tak przecież było w przypadku Desmonda. Nie raz się zastanawiał co by było gdyby nie wcisnął guzika...
wy mowicie ze po tych wszystkich dziwnych rzeczach na wyspie byscie uwierzyli.. ale Desmond nic dziwnego (oprocz super bunkra z super guzikiem) nie widzial
//Taka drobna korekta
_________________ Zycie tak wiele od nas wymaga... dlaczego czasem nie daje rady?
No tak, ale pamietajmy o tym, że znalazł się na bezludnej (przynajmniej tak sądził) wyspie, a zaoferowano mu trochę wygód, w zamian za to, że bedzie co jakis czas wciskał guzik. Ja bym raczej szukał wyjścia z sytuacji i ucieczki z wyspy.
_________________ Parę nazwisk, które pomagają mi żyć:
Pratchett, Tankian, Lynch
Nie pisałem o żadnych dziwnych rzeczach. A poza tym bunkier z różną aparaturą wybudowany na bezludnej wyspie przez naukowców to wystarczająco dużo by mieć wątpliwości co do tego, że to tylko glupi żart.
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Zaproszone osoby: 10
Wiek: 17 Dołączyła: 29 Gru 2005 Posty: 532 Skąd: Upper East Side
Wysłany: 2006-02-04, 19:41
raistlin86 napisał/a:
Hmmm. Rozbijam się na wyspie. Wyspa wydaje się być bezludna. Po jakimś czasie spotykam mężczyznę, który zaprowadza mnie do jakiegoś schronu z napisem kwarantanna, w którym znajduje się jakaś aparatura, komputer i wiele rzeczy, które pozwalają przeżyć w schronie wiele lat; zostaje mi przedstawiony film, na którym naukowiec mówi jak bardzo ważne jest wciskanie tego przeklętego guzika... Myślę, że po tym wszystkim byłbym w stanie uwierzyć Calvinovi. A nawet gdybym do końca w to nie wierzył to zawsze jest ta odrobinka niepewności czy aby na pewno nie jest to prawda, a taka drobinka niepewności przeradza się w strach o własne życie, który nie pozwala mi sprawdzić co się stanie jeśli nie nacisnę guzika. Tak przecież było w przypadku Desmonda. Nie raz się zastanawiał co by było gdyby nie wcisnął guzika...
tak dokładnie....ja bym uwierzyła na 89%
_________________ Szczycę się sarkastycznym podejściem do życia.
__________________________________
for a pessimist, I'm pretty optimistic. ;}
ja chyba jednak nawet po obejrzeniu tej "aparatury" nie moglabym uwierzyc w ten guzik... moze wtedy bylabym skolowana i jakos by mnie ten gosc przekonal... ale watpie w to mysle, ze nie balabym sie zaryzykowac i NIE wcisnac guzika... za duzo ale przemawia przeciw niemu
_________________ Zycie tak wiele od nas wymaga... dlaczego czasem nie daje rady?
No wiec (gdybym byla uwiazana za rece i nogi na tej wyspei) powiedzialabym Calvinowi, ze chetnie z nim zamieszkam (bezwzglednie czy on tego chce czy nie) ale chyba olalabym guzik i jak on by go nie wcisnal to aj tez nie... pzoa tym mieszkaajc tam dostalabym nerwicy od tego alarmu co 108 minut
_________________ Zycie tak wiele od nas wymaga... dlaczego czasem nie daje rady?
wedlug mnie te liczby to jest bajer... to jest chyba pewnego rodzaju eksperyment( mozliwe ze zapomniany) bo nie ma zminnikow... badaja oni zachowania czlowiek ktoremu powie sie ze cos sie stanie jak nie wpisze tych liczb...
_________________ NBA ----------- I love this game
wedlug mnie te liczby to jest bajer... to jest chyba pewnego rodzaju eksperyment( mozliwe ze zapomniany) bo nie ma zminnikow... badaja oni zachowania czlowiek ktoremu powie sie ze cos sie stanie jak nie wpisze tych liczb...
Mam wrażenie, że takie rozwiązanie byłoby za proste, i że producenci Losta nas czymś zaskoczą
Ej no ale bierzcie tez pod uwage to ze oni nie jedna dziwną rzecz już na tej wyspie widzieli .....skoro są tam tajemniczy inni MIŚ POLARNY (a przypominam że to tropikalna wyspa) i cos co wciągało Locka ....to czemu nie uwierzyc .....po takich przeżyciach we wszystko bym juz uwierzyla
slonicek napisał/a:
a bym uwierzył szczególnie po tym wszystkim co się wydarzyło!!!
Chyba ktos tu nie wie kim jest Desmond .... i w ogóle.. ogladał .. może z 3 odcinki ;P
_________________ A word does not say anything
And at the same time it hides everything
Just as the wind that hides the water
Like the flowers that mud hides.
www.yourmovies.glt.pl
dokaldnie... jakby sie cos stalo to bym nie zalowala... bo bym sie ze mna COS stalo a tak to bym sie mogla przekonac (i przy okazji Calvina) ze stracil tlyko kilka lat ze swego zycia
_________________ Zycie tak wiele od nas wymaga... dlaczego czasem nie daje rady?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum