Moją ulubioną serią jest "Świat Dysku" Pratchetta - dobry, angielski humor w świecie fantasy polecam
A tak nawiązując do "LOST" radzę sobie przeczytać książkę "Władca much" - na bezludnej wyspie rozbija się samolot, a z katastrofy wychodzi cało kilkudziesięciu dzieciaków. Po dłuższym czasie zaczynają wariować - wydaje im się, że w puszczy grasują potwory. Ostatecznie doprowadza to do podpalenia całej wyspy. Ci którzy przeżyli, zostają uratowani przez statek US Army, na pokładzie którego dowiadują się, że kiedy byli na wyspie, na ziemi trwała wojna atomowa... Jakieś skojarzenia
_________________ Parę nazwisk, które pomagają mi żyć:
Pratchett, Tankian, Lynch
Noo i to bardzo duże Potwory, Us Army, Niebezpieczeństwo związane z podpaleniem wyspy...ciekawe...
A tak poza tym moją ulubioną książką, a raczej książkami są "Anioły i demony" i "Kod Leonarda da Vinci" Dana Browna Polecam
No i może jeszcze Harry Potter :D:D
_________________ You say on me...
B - [beautifull]
I - [ideal]
T- [talented]
C- [competence]
H- [honey]
...
Yes, I am Bitch
Moje ulubione to Stephan king
"Miasteczko salem"i "Wszystko jest względne"
nawet "Robinson Cruzoe"mi sie podobał
A tak to nie lubię czytać...
Nie pomijając "Lalki"
Żałosne..nawet nie wiem o czym ;D
"Lalka" to bardzo fajna książka jest.
A moimi ulubionymi książkami są: cała seria "Mierza Prawdy" Terrego Goodkinda (świat, postacie i w ogóle całość, którą stworzył jest po prostu nieziemska. Wyszło już 9 tomów z tej serii. Nawet nie wiecie jak się cieszyłem, gdy po przeczytaniu pierwszego tomu poszedłem do biblioteki i zobaczyłem, że drugi ma 900 stron Jest to seria, do której bardzo często wracam)
A drugą moją ulubioną książką jest "Wladca Pierścieni" (do którego też często wracam ).
o tak .. bardzo ... zwlaszcza jak sie czyta to jako lekture... ;/
(gdybym sie za to wziela z wlasnej woli to bylaby fajna ale tak mam wstret bo MUSZE to czytac w tym a nie innym czasie..)
jak dla mnie gicior ksiazki to : "Weronika postanawia umrzec" i "Zahir" P.Coelho
_________________
...Closing your eyes to disappear... You pray your dreams will leave you here
But still you wake and know the truth...No one's there...
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Zaproszone osoby: 10
Wiek: 17 Dołączyła: 29 Gru 2005 Posty: 532 Skąd: Upper East Side
Wysłany: 2006-02-04, 19:46
"Bękart Eddiego" fajna książka chyba jedna która przeczytałam nie pod przymusem "Hobbit" fajna dosyc ksiązka...o podobała mi się ksiązka "Kamienie na szaniec" hehe ostatnio jako lekture musiałam przeczytac....
_________________ Szczycę się sarkastycznym podejściem do życia.
__________________________________
for a pessimist, I'm pretty optimistic. ;}
Ostatnio zmieniony przez MarianCzyTyMnieKochasz 2006-02-05, 12:52, w całości zmieniany 1 raz
o tak .. bardzo ... zwlaszcza jak sie czyta to jako lekture... ;/
(gdybym sie za to wzielo z wlasnej woli to byloby fajna ale tak mam wstret bo MUSZEto czytac w tym a nie innym czasie..)
Ale nie powiesz mi chyba, że jest strasznie nudna, albo ciężka. Czytało mi się ją ze 100x większą przyjemnością niż "Pana Tadeusza", którego lekturę skończyłem po kilkunastu stronach
Teraz jestem w trakcie czytania "Hrabiego Monte Christo" i muszę przyznać, że pomimo tego, że widziałem już kilka ekranizacji to czyta się go bardzo przyjemnie.
Noo wreszcie ktos topik o książkach załozył
Ulubione:
cykl Georga Martina "Gra o tron". facet świetnie pisze, intryg od cholery i mój ulubiony garbus, dziwkarz i pijak Tyrion Lannister cykl Sapkowskiego zapoczątkowany "Narrenturm" no i stary dobry cykl wiedźmiński. heh co by o autorze nie rzec pisze swietnie. Odwoałan w jego literaturze do aktualnych problemów na metry dosłownie. Najczęściej ujete dowcipnie i dosadnie Generalnie uwielbiam go za przasność, ciety dowcip i cynizm.
To tytuły, do których po wielokroć wracam. w sumie czytam duzo i niemal w kazdym miejscu często po tygodniu nie pamietam tytułu czytanej knigi
Pratchetta podobnie jak Arekrem tez lubie. Niania Ogg jej kocisko i babcia W są genialne. Skrzynia też uwielbiam absurdalno surrealistyczny humor Pratchetta.
Arekrem, heh, faktycznie skojarzenie z "Władcą much" miałam, nawet potwór podobnie jak u Goldinga jest i w Lostach. Ale generalnie autorowi ksiażki o co innego chodziło
a "Lalka" to naprawdę dobra książka.
_________________ Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
Wiem o co chodziło autorowi
Po prostu skojarzyłem: wyspa, US Army itp. (wiem, że autorowi chodziło o krytykę wojny, oraz o próbę zrozumienia tych wszystkich rządów autorytarnych.)
Sapkowski>>Lubię cykl wiedźmiński - mnóstwo analogii o baśni, kultury masowej i ogólnie rzeczywistości, która nas otacza (vide fantastyczne opowiadanie o potworze z jakiegoś tam lasu [teraz nie pamiętam z jakiego]). Dobre są też opowiadania tomiku "Coś się kończy, coś się zaczyna" - szczególnie "Muzykanci".
Pratchett>>Akurat od cyklu o wiedźmach (chodź jest świetny) wolę książki o straży ("Straż! Straż!", "Bogowie, honor, Ankh-Morpork", "Na glinianych nogach") oraz o Rincewindzie. Po prostu wydają mi się jakby ciekawsze, zwłaszcza sceny z 90-letnim Cohenem Barbarzyńcą...
_________________ Parę nazwisk, które pomagają mi żyć:
Pratchett, Tankian, Lynch
nie mowie ze jest nudna.. a wrecz przeciwnie bardzi interesujaca.. ;] czytam i czytam .. i nawet dobrze mi idzie.. ale zwracam uwage na fakt.. ze gdybym nie byla zmuszona do czytania tego w okreslonym przez nauczyciela czasie.. to czytaloby mi sie znacznie przyjemniej ..
no ale coz zrobic...takie sa zasady czytania lektur.. brr
_________________
...Closing your eyes to disappear... You pray your dreams will leave you here
But still you wake and know the truth...No one's there...
Dobrze rozumiem MrsDeathy, ja często z czystej przekory lektury nie przeczytałam. Cztałam, gdy lekturą już nie była, albo jescze nie była Do dzis pamietam jak mając około 13 lat przeczytałm "Rozmowy z katem", co wpędziło mnie w niezły dól na długi czas
_________________ Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
Ja wszystkim wam polecam historię Laurie Notaro.....(autorki) pewnie bardzo zmienioną a może nie do końca... ale najzabawniejsza ksiązke jaką czaytałam....!!!!! KLUB IDIOTEK..... może tytuł nie jest zbyt super i jest niesamowicie mylący gdyz w książce nie ma nic co zawiera tytuł.....:) POLECAM KOMEDIA.. czytała to cała moja rodzina i wszyscy płakali
_________________ MÓJ SPOSÓB MYŚLENIA OSIĄGA GORZKI KONIEC...
WSZYSTKIE MOJE UCZUCIA SIĘ ODKLEJAJA.... !!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum