Wg mnie Zeke i jego obstawa to nie są Inni. Nie wiem, skąd mam takie przekonanie, ale tak właśnie myślę Zeke+ reszta to chyba dawna obsada naukowa wyspy, teraz zmutowała w nieprzyjazną rozbitkom. A Inni to , być może, efekt eksperymetów prowadzonych na wyspie lub wynik dziwnego wypadku, który zdażył się na jednej ze stacji badawczych (Łabędziu?-Dlatego stacja opustoszała)
Btw z czarnym dymem oko w oko miał chyba okazję wcześniej stanąć Lock? I też przeżył
_________________ Z każdym dniem rosnie liczba osób, które moga pocałowac mnie w d*pę. Stan na dziś- 9 osób
Nie wiedziałam gdzie to napisać, ale uznałam że tu będzie najlepiej. Zauważyliście, że gdy szli odebrać dziecko Clair to jak doszli do tego ogniska, z którego był ten czarny dym to nie było żadnych śladów ? A później ktoś z rozbitków z tylniej części samolotu (nie pamietam kto) że Inni nie zostawiają śladów... Wiec jednak nie jest tak jak powiedział Charli, że Danniel zwariowała i sama rozpaliła te ognisko...
no napewno tak nie jest że ona sama rozpaliła to ognisko. Może rozpaliła je "ekipa" Any Luci żeby ich do sibie przyciągnąć...albo Inni żeby kogos przyciągnąc
_________________ MÓJ SPOSÓB MYŚLENIA OSIĄGA GORZKI KONIEC...
WSZYSTKIE MOJE UCZUCIA SIĘ ODKLEJAJA.... !!!
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 21 Dołączył: 03 Lut 2006 Posty: 26 Skąd: z komputera
Wysłany: 2006-02-07, 23:57
Ja mam trochę inne pytanie dlaczego Walt nie ukazuje się „fizycznie” Michealowi ? Tak jak Np: ukazał się ojciec Jackowi i matka Johnowi ? Każda postać była związana jakoś z „zjawą” a Walt zaufał tylko Shannon i dał jej psa do opieki ,szczerze mówiąc wcale jej nie znał.
dlaczego Walt nie ukazuje się „fizycznie” Michealowi ?
A skąd my to mamy wiedzieć!!!??? Może chodzi o to że Shannon jest po tej stronie gdzie jest właz bo on coś tam podobno mówi "Nie wciskaj przycisku" czy coś takiego
Aha to sorki że tak naskoczyłem więc moim domysłem jest to że Walt mówił to Shanon bo ona była po tej stronie co właz ale skąd ona może wiedzieć o przycisku skoro Walt objawia sie jej
Ja mam pytanie. W 2 sezonie odc. (prawdopodobnie 3 lub 4) widzimy Eko i Jina ukrywających sie pod kłodą przed innymi. Widzimy tylko ich nogi. Przechodzą bardzo cicho. I nagle widzimy jednego z nich ciągnącego misia na sznurku. Tego samego misia miał chłopiec z tylnej części samolotu, którego podczas 2 tury porwali inni.
(niestety nie moge znależć udowadniających zdjęć, ale tak było)
Pytanie brzmi: Czy owi inni robią coś z porwanymi rozbitkami żę ci sie do nich przyłączają?
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 1663 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2006-04-11, 13:07
no zapewne w jakiś sposób przekabacają ich na swoją stronę, a wiadomo że dzieciaka jest łatiwej przekabacić, dlatego porywają dzieci. Bodajże jeden z bunkrów zajmuje sie stosunkami społecznymi czy coś takiego i tam są te dzieciaki. <- hipoteza
Jesli to miało by być przekabacanie to raczej musiało by być pranie mózgu. Nie da się nikogo tak szybko przeciągnąć na swoją stronę. No chyba że inni mają tam gdzieś fabrykę cukierków.
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 20 Dołączył: 31 Sty 2006 Posty: 161 Skąd: New Sacz City
Wysłany: 2006-04-11, 16:32
A co za problem sprzedać dziecku bajeczkę, że jak będzie grzeczne, to tatuś czy mamusia po niego napewno przyjdą... I już załatwione. Wtedy jak są dobrzy dla takiego dziecka, to ono się z nimi oswaja, a z czasem nawet przywiązuje...
_________________ Remember: A tricky time never stops...
Stopien uzależnienia: Fan
Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 2
Wysłany: 2006-08-04, 19:52
Moim zdaniem to nioe mogą im "sprzedać bajeczki" z prostej przyczyny... Bo Ojciec Walta jest na Wyspie i on tam ma swoich przyjaciół takich jak Locke a jego Matka nie żyje.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum