Witam wszystkich, mój pierwszy post, ale od razu o mojej ulubionej postaci Lubie Eko i mimo, że uważam, że księdzem nie jest to jest dobrym człowiekiem. Pomimo, swojego zycia przed wyspą na niej staje sie dobrym, wierzącym człowiekiem. Wydaje mi się, że robi to dla swojego brata.
No może to źle ujęłam.. racja zmieniła go śmierć brata. Jedno jest pewne on musiał się znaleźć na wyspie, żeby pogrzebać brata i zeby ochrzcić dziecko Claire. A zobaczymy po co jeszcze..
[Dodano: 2006-02-07, 11:20]
No zobaczymy jaką armię stworza, ale pewnie w pierwszym szeregu stanie John i Eko
A ja myślę ze nie tylko Locke i Eko. Na pewno Jack sie wepcha naprzód, Sayid tez powinien pojsc z przodu (przeciez sluzyl w wojsku, co prawda w łącznosci ale na pewno jest wyszkolony) no i moze Ana-Lucia. No, ale zobaczymy jak z tą armią będzie. Pozdro
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Zaproszone osoby: 10
Wiek: 17 Dołączyła: 29 Gru 2005 Posty: 532 Skąd: Upper East Side
Wysłany: 2006-02-07, 14:52
co do Pana Eko....od poczatku mi sie podobal...uwazam tak jak poprzednicy, że jest on dobrym człowiekiem......nawet jesli potem tam z tymi swoimi kumplami robil jakies zadymy itp. to nikgo nie zabijał...było nawet kawałek pokazane jak powiedział do małego dzieciaka..." Idź stąd i powiedz swoim kolegom, że Pan Eko darował ci życie" a to ze zabił na wyspie innych to była jakby samoobrona...przeciez chcieli go zabic...na pewno kazdy wolalby zabić niż być zabitym...po tym jak Eko zabił tych Innych bylo widać ze jest mu z tym źle...nie odzywał sie przez 40dni....
_________________ Szczycę się sarkastycznym podejściem do życia.
__________________________________
for a pessimist, I'm pretty optimistic. ;}
było nawet kawałek pokazane jak powiedział do małego dzieciaka..." Idź stąd i powiedz swoim kolegom, że Pan Eko darował ci życie" po tym jak Eko zabił tych Innych bylo widać ze jest mu z tym źle...nie odzywał sie przez 40dni....
Tak ale zanim darował życie chłopcu pociągnął z noża dwóch dealerów którzy chcieli mu towar sprzedac.
Ale i tak Eko jest dobry
Pozdro
Bardzo ładnie nakreślona postać. Obok Locka najciekawsza. To człowiek dobroduszny,niezwykłej wiary, jak mniemam wypadek brata sprawił, że sie nawrócił. Nie sądzę jednak, by był księdzem. Był natomiast nim jego brat, ten z awionetki. Choć to Eko chciał wywieźć narkotyki w przebraniu i z papierami księdza, poleciał prawdziwy kapłan. Zastanawiające, ciekawy kurs wybrali sobie nigeryjscy, awionetkowi przemytnicy
_________________ Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
Ale zobaczcie po tym jak jeden z jego kolesi i z ciałem jego brata poleciał tym samolotem niewiemy co się działo z p.Eko, może faktycznie przyjał święcenia kapłanskie...a pozatym czy to nie dziwne, że samolot z narkotykami rozbił się akurat na tej wyspie... i Eko też znalazł się na tej wyspie... Przeznaczenie?
E tam Eko jest na 99% księdzem bo by sie tak nie zachowywał wyciął na pałce 23rd Psalm i w ogóle pomaga bezinteresownie wszystkim a na dodatek ochrzcił Aarona
Pozdro
zapewne... a co do tego jak ktos juz napisal, ze Eko ma taki mily glos ja sie z tym w 100% zgadzam a ze jest czarny to chyba nie ma znaczenia... fanie sie go oglada... potrafi byc opanowany i wogole Sawyer do niego cos gadal w tym dole, a ten po doroci prosi go nadal hehe
_________________ Zycie tak wiele od nas wymaga... dlaczego czasem nie daje rady?
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum