bardzo lubie Hurleya, jest sympatyczny, skromny...i słucha fajnej muzy
_________________ '...So why do you fill my sorrow,
With the words you've borrowed...
From the only place (that) you've known...
And why do you sing Hallelujah
If it means nothing to you...
Why do you sing with me at all?...'
moja ulubiona postac szkoda mi troche go w jego retrospekcji, gdy jego najlepszy kumpel sie od niego odwrocil... mialem troche smiechu jak go sawyer nakryl na wyzeraniu sosu do salatek
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 18 Dołączył: 24 Lut 2006 Posty: 49 Skąd: Między LA i Sydney
Wysłany: 2006-02-25, 11:41
Też uważam, że Hugo to spoko postać. On jest tym wesołkiem serialowym. Dzięki niemu nie jest tak poważnie cały czas. Ma świetne teksty. Chyba najfajniejszy jego "wyczyn" to śpiew na uspokojenie dziecka No a kto zorganizował turniej golfa na wypie? On to ma pomysły... Ten dude jest po prostu cool. Jak dla mnie to druga z kolei ulubiona postać
Tak zasługuje na miano najbardziej luźnej i humorystycznej postaci. Można by powiedzieć że jest spokojny misiem z którym bardzo łatwo nawiązać znajomość
Hurley jest świetny. Poczucie humoru, miłe usposobienie, nie jest obojetny na wszytko jak np. Sawyer(ale nie o nim tu;)). Widać, że zależy mu na ludziach i dobrych kontaktach z nimi. Nie chciał przyspożyć sobie problemów z jedzeniem znalezionym w bunkrze. To rozdał co chciał rozdać i wysadził cały zapas. Myślę, że dobrze zrobił.
_________________ "Nie mam ochoty wziąć się do roboty!"
Nie ma co się dziwić, że zabrał sobie małe co nie co . Jest troche puszystszy od reszty i potrzebuje więcej jedzenia. Przed rozbiciem samolotu pracował w McChickenach i się tam obrzerał. W domu też pewnie mało nie jadł. Więc nie dziwne, że tęskniło mu się do dobrego jedzenia.
Osobiście lubię Huga i trudno byłoby go nie dażyć sympatią. Jest zawsze wesoły, z niektórych scen z jego udziałem można się nieźle uśmiać . HUGO JEST SPOKO !!!!!
Stopien uzależnienia: Fan
Dołączyła: 25 Sty 2006 Posty: 227 Skąd: wyspa
Wysłany: 2006-05-17, 13:01
no, ale ten humor chyba mu przejdzie po śmierci libby.
Chociaż nie jest moją ulubioną postacią, wspóczóje mu. Stracił ją. Wydaje mi się że miał nadzieje że będą parą (on i libby)
Ogólnie:
Żadko w filmach występują grubi ludzie. Jeśli już to nie budżą mojej sympatii. A hugo jesst inny....
Śmieszna i miła osoba, niezbyt rozgarnięta z miłym usposobieniem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum