[...]czepia sie kazdej szansy na opuszczenie schowka[...]
A no właśnie. Święte słowa. Troche już siedzi w tym całym sejfie, słyszy rozmowy zza drzwi sejfu i ma od groma czasu na myślenie o ludziach którzy go uwięzili, więc nie dziwne, że podpuszcza Locka.
Bardzo jestem ciekaw czy to Inny czy nie inny. Chyba nie ma sensu pisać dziesiątki postów za i przeciw. To bez sensu. Nie lepiej poczekać te 2-3 odc.?
Hmmm miał by to łapki i nóżki, gdyby nie fakt że "jaskiniowa para" wedle Jacka dobre 50 lat temu zeszła byla z tego świata. Jeszcze przed 1970. Zastanaiwjace, ze wyspa juz wcześniej była przyczna dziwnych wypadków. Galeon niewolniczy, "jaskiniowcy". Moze nie pzrypadkowo dharama projekt tam zafunkcjonował.
Może, powiem coś głupiego, ale... wciąż zdajemisię nie wiemy w którym roku toczy się akcja. A nuż jest to 2020?
zakladamy ze jest to osadzone w chwili obecnej (+/- rok) i nic nie wskazuje na to, zeby bylo inaczej.
natomiast, co do henry'ego gale'a, sugerujecie, ze jest autentyczna postacia, o ktorej ten czlowiek w celi po prostu wszystko wie i sie pod niego podszywa? byloby to prawdopodobne, bo ci inni maja pewnie komplet informacji na temat wszystkiego co sie dzieje na wyspie (lacznie z 'nowymi' mieszkancami) wiec nietrudno byloby mu sie podszyc pod goscia od balonu i zmarlej zony.
Niemal dokładnie to samo o podszywaniu sugerowałam Żaden to dowód, ale posunięcie dosć logiczne i w stylu othersów. osobiscie trudno mi określić Henrego, jest wiele za i przeciw, serial ma to do siebie, że zaskakuje.
_________________ Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
Może, powiem coś głupiego, ale... wciąż zdajemisię nie wiemy w którym roku toczy się akcja. A nuż jest to 2020?
Nie, na jednej ze stron Lost pisze wszystko.. Np. Kiedy się dany bohater urodził i ile ma lat. Więc nie jest to rok 2020.
A co do Henry'ego to on jest innym. Wg zwiastunu
SPOILER ALERT!
Znajdą balon, ale może Henry pierwszy go znalazł i wymyślił tą historyjkę i może jego "żona" też istnieje tylko to jest jakiś rozbitek którego on zabił i zakopał...
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 16 Mar 2006 Posty: 687
Wysłany: 2006-04-05, 17:40
piotrekke napisał/a:
mysle ze Henry nie należy do innych! moim zdaniem jest zmiennikiem Desmonda!
Trochę sobie sam zaprzeczyłeś swoim postem . Nawet jeśli założymy, że Desmond mówił prawdę o tym, że znalazł się na wyspie przez przypadek, to Twoje, stwierdzenie, że Henry jest jego zmnienkiem jest równoznaczne z określeniem go jako "others". Kto jeśli nie Dharma miałby wysłać zmiennika do bunkra ?
Wolałabym, aby Henry jeszcze trochę poprzebywał z rozbitkami. Widać, że to łepski facet i na pewno pomógłby rozwiązać naszym milczącym sierotkom wiele tajemnic wyspy.
Heh moja teoria okazała się prawdziwa, z tym że Henry znalazł jakiegoś rozbitka i go zakopał. Mam nadzieję, że nie zginie tylko dojdzie do tego, że ucieknie a Locke z Eko i kimś jeszcze wyruszą, aby go odszukać np. z Sayidem i Aną Lucią, czyli z ludźmi którzy mają z Henrym rachunek do wyrówniania
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 04 Mar 2006 Posty: 16
Wysłany: 2006-04-06, 11:59
henry jest ciekawa postacia, jest bardzo sprytny, inteligentny, w sumie pasuje do obrazu Innych-naukowcow... ciekawe co powie. w ogole doszlam ostatnio do wniosku ze jest jakies takie przekonanie ze Inni sa zli-ale dlaczego? jeszcze nikogo nie skrzywdzili(no dobra, pare osob porwali ale nie wiadomo czy cos im zrobili), wlasciwie to chyba zalezy im tylko na kontynuacji badan Dharmy, czy nie? dziwi mnie tylko czemu udaja dzikich ludzi,ale w sumie latwiej udawac zlych dzikusow niz tlumaczyc cala tajemnice projektu...
wszystko sie wyjasni, pozostaje tylko pytanie kiedy(a ja juz nie moge wytrzymac przerw miedzy odcinkami, wiec jak niby mam doczekac do konca serii, kiedy to czesc rzeczy ma sie wyjasnic?!)
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 16 Mar 2006 Posty: 687
Wysłany: 2006-04-06, 12:44
addict insane napisał/a:
henry jest ciekawa postacia, jest bardzo sprytny, inteligentny, w sumie pasuje do obrazu Innych-naukowcow... ciekawe co powie. w ogole doszlam ostatnio do wniosku ze jest jakies takie przekonanie ze Inni sa zli-ale dlaczego? jeszcze nikogo nie skrzywdzili(no dobra, pare osob porwali ale nie wiadomo czy cos im zrobili), wlasciwie to chyba zalezy im tylko na kontynuacji badan Dharmy, czy nie? dziwi mnie tylko czemu udaja dzikich ludzi,ale w sumie latwiej udawac zlych dzikusow niz tlumaczyc cala tajemnice projektu...
Zupełnie się nie zgadzam z Twoją opinią. No chyba, że zakładamy, że cel uświęca środki. A jeśli chodzi o to, że nikogo nie skrzywdzili to wymienię, kilka przykładów ich "dobrych uczynków" :
- Ethan zabił Scotta, później zagroził, że zabije pozostałe osoby jak nie odadzą im Claire
- Goodwin skręcił kark Nathan'owi (chyba tak miał na imię?)
- Ethan powiesił Charliego, cudem odratował go Jack
- porwali Walta, inne osoby
- porwali Claire, chcieli odebrać jej synka a ją zabić
- chcieli zabić Sawyera, Jina i Michaela, kiedy byli na tratwie
- wysłali do rozbitków swoich szpiegów
- Zeke twierdzący, że to "ICH" wyspa, a rozbitkowie żyją tylko dlatego, że oni im na to pozwalają
Według mnie morderstwa, porwania, szpiegowanie to wystarczające powody, do tego,aby stwierdzić złe zamiary ludzi z Dharmy. Gdyby ich projekt jest dla "dobra ogółu" to ich zachowanie byłoby zupełnie inne. Nie sądzisz?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum