Strona Główna  SERWIS  Szukaj Profil  Nie masz wiadomości   Zaloguj  Rejestracja
FAQ  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Chat
Google
 
Informacje: Nowy na forum? Przywitaj się! [Tutaj]
Zegary:
 
Kontakt:
MG
Wyślij email
Fantasta
Wyślij email


Poprzedni temat :: Następny temat
WADY SCENARIUSZA / REŻYSERII

Jak realistyczne wydają Ci się zachowania ludzi na wyspie?
Plastik. Zdecydowanie akcja dostosowuje się do komercyjnych potrzeb serialu a nie odwrotnie.
7%
 7%  [ 8 ]
Nie ma co narzekać. W końcu to serial w którym dzieją się rzeczy mało realne.
20%
 20%  [ 22 ]
W miarę - można przyjąć, że nie każde zachowanie jest możliwe do przewidzenia i oceny.
39%
 39%  [ 42 ]
Rozbitkowie zachowują się wyjątkowo realistycznie i dynamicznie. Zero wątpliwości.
30%
 30%  [ 32 ]
Inna opinia (komentuj na forum)
1%
 1%  [ 2 ]
Głosowań: 106
Wszystkich Głosów: 106

Autor Wiadomość
orientation 
stage 5 of 6



Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 27
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2006-03-13, 09:04   WADY SCENARIUSZA / REŻYSERII

W tym miejscu proponuję rozmowę na temat wad scenariusza i reżyserii w 'ukochanym' serialu LOST.
Zaznaczam, że NIE chodzi o drobnostki typu: "na pomarańczach w scenach retrospekcji była data 2006 a to niemożliwe" i innych nieścisłości tego typu.

Moją podstawową wątpliwością jest fakt, iż na wyspie dzieje się mnóstwo rzeczy, które w prawdziwym życiu wywołałyby zupełnie inne reakcje zebranych tam ludzi. Ja np. należę do tych, którzy oglądają serial głównie ze względu na inteligentnie zarysowaną intrygę a NIE po to, żeby zgłębiać osobiste problemy Czarliego czy zastanawiać się czy Dżek jest przystojniejszy od Sojera. Idąc dalej tym tropem: wymieńcie swoje wątpliwości co do naturalnego zachowania ludzi na wyspie, przedstawionego oczami scenarzystów i reżyserów serialu LOST.Ja pragnę zacząć od tego:

- Akcja jest przeraźliwie wolna i skoncentrowana na jednym problemie na raz tzn. nawet jeśli praktycznie tego samego dnia dzieją się dwie istotne rze3, znaczenie wydaje się mieć zawsze tylko jedna
- Bohaterowie nie rozmawiają ze sobą na temat dziwnych rze3, które dzieją się na wyspie. Normalnie, gdyby kogoś z Was podniósł czarny dym, 40 pozostałych forumowiczów gadałoby o tym non stop przez następne 2 miesiące. Dlaczego żadna takich sytuacji nie powoduje masowych dyskusji, poruszenia, pytań.
Nikt się specjalnie nie wprasza do włazu, Grejs nadal rozwiesza pranie, Eko struga patyka itp. aż do momentu kiedy scenariusz nie 'włączy' ogólnego podekscytowania, ale o3wiście tylko trzech osób, kótre są potrzebne w danym odcinku.

Według mnie, serial stracił wiele na kunszcie fabularnych rozwiązań od czasu pierwszej serii. Może i dzieje się więcej ciekawych rze3 teraz ale za to martwi mnie sposób w JAKI się one dzieją.
_________________
pushing the envelope, gets me off, pushing the envelope, your face it sets me off
Ostatnio zmieniony przez orientation 2006-03-13, 19:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Allisha 



Dołączyła: 27 Gru 2005
Posty: 423
Wysłany: 2006-03-13, 10:07   

Jak na moje oko, producenci popadją w lekki marazm, przyczyną jest zapewne kasa, która nie pozwala na akcje szybką, wszak nie zarzyna sie kury znoszacej złote jajka. O ile w pirwszym sezonie diło sie więcej, o tyle w drugim problemy są rozwlekane. Poza tym dziwi mnie, ze rozbitkowie majac dobrze ponad miesiać, wciąz eksploruja wyspę pobieżnie. Wiem ze strach przed innymi, groźba Zeka, ale do diabła mam wrażenie, że czekaja na cud, odpuścili sobie. Irracjonalne zachowania, co niektórych, typu ucieczka Desmonda, który był święcie przekonany, że na zewnątrz panuje jakaś epidemia, a w efekcie radośnie wylazł i uciekł. To nie co nielogiczne. Pomysł z armią - myślałam z sie popluję, jak to usłyszałam :P Zakałdam z góry porazke, raz że nie znają terenu, dwa otersi wiedzą o nich wszytko, zas rozbitkowie mają o nich pojęcie mgliste. No jak zamierzaja ich szukać?
_________________
Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
 
     
Nomos 
mroczny user



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 20 Sty 2006
Posty: 330
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2006-03-13, 11:26   

W zasadzie moi poprzednicy o większości bolączek serialowych już powiedzieli, ale nie byłabym sobą, gdybym 3 groszy nie wtrąciła :wink:
Mam w nosie, czy przy czarnym koniu było widać mikrofon, czy gdzieś wystawała reka, kamera itp. Najbardziej rażącym błędem jest ten wymieniony wczesniej przez orientation: bohaterowie serialu zachowują się tak, jakby ich pamięć krótkotrwała szwankowała. Ktoś zginął- na wyspie po 5 minutach nikt o tym nie rozmawia, kogoś porwano-cisza, zapominamy. Denerwuje mnie mocno ucinanie i nie wykorzystwanie pewnych wątków, z przyczyn dla mnie niewyjaśnionych. Michael pobiegł szukać syna i co się z nim dzieje? Nie wiadomo, chyba zasnął, inaczej nie potrafię sobie wytłumaczyć tej zmowy milczenie twórców wokół tego wątku. Pewnikiem po jakimś czasie dostaniemy kolejny odcinek z jego retrospekcjami, tym razem z poszukiwań. I problem nr 3-martwe dusze, czyli ok. 30 osób nie angażujących się zupełnie w sprawy wyspy i próby uwolnienia. Od czasu do czasu sobie np.wybuchają (vide Arzt), a poza tym ich obecność na wyspie nie jest niczym wytłumaczona. Można było zyczajnie obsadę serialu ograniczyć do grupy "zaangażowanej". Wg mnie, serial by na tym nie stracił.
_________________
Z każdym dniem rosnie liczba osób, które moga pocałowac mnie w d*pę. Stan na dziś- 9 osób
 
     
orientation 
stage 5 of 6



Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 27
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2006-03-13, 12:37   

desmond akurat nie jest nalepszym przykaldem, bo w koncu zabral szczepionke ze soba a jego akt desperacji byl wysoce uzasadniony, bo spanikowal, ze zaraz nastapi koniec swiata. w koncu wciskal ten glupi guzik kosztem snu i wychodzenia na zewnatrz przez tyle czasu...
ale ze zbyt wieloma naprawde dziwnymi sprawami bohaterowie przechodza do porzadku dziennego.

Nomos napisał/a:
bohaterowie serialu zachowują się tak, jakby ich pamięć krótkotrwała szwankowała. Ktoś zginął- na wyspie po 5 minutach nikt o tym nie rozmawia, kogoś porwano-cisza, zapominamy.

:D zgadzam sie: zachowuja sie troche jak bohater filmu "memento" -Lenny. :?
_________________
pushing the envelope, gets me off, pushing the envelope, your face it sets me off
Ostatnio zmieniony przez orientation 2006-03-13, 19:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Jot-U 


Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 22
Wysłany: 2006-03-13, 13:08   

A propos "martwych dusz". Ja mam nawet wrażenie, że statyści są za każdym razem inni. Tak, to wyraźna słabość filmu: wyciąga się z tłumu na pierwszy plan jakąś osobę w sposób bardzo instrumentalny, by odegrała ważny doraźnie epizod i ta osoba potem przeważnie ginie [murzyn zrobił swoje:]. Z drugiej strony i tak już musimy śledzić losy kilkunastu osób, co w połączeniu ze skąpym dawkowaniem kolejnych części daje efekt, że tak powiem, zagubienia widza w wątkach. Właściwie to należałoby kilkakrotnie to pooglądać, by stwierdzić ponad wszelką wątpliwość w jakich ramach czasowych rozgrywają się poszczególne sekwencje. Było parę odcinków stanowiących głównie "watę" i to też przeszkadza w uchwyceniu właściwej perspektywy. I na odwrót, kilka kolejnych odcinków jest mocno zagęszczonych i dotyczą wąskiego przedziału czasowego, stąd może powstawać wrażenie, że twórcy zapomnieli o Michaelu, o tym żeby na przykład kazać bohaterom pójść i sprawdzić "legendę H. Gale'a dotyczącą balonu i masę innych.
Najbardziej chyba naciągane jest jednak, że większość pomieszkuje na polu namiotowym, a reszta pławi sie w luksusach bunkra, i tym pierwszym ta sytuacja najwyraźniej odpowiada.
 
     
orientation 
stage 5 of 6



Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 27
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2006-03-13, 14:01   

ja probowalem nawet zasugerowac to jako pytanie do podcasta, ale szybko zginelo w gaszczu pytan dotyczacych wowczas cytatu z biblii. :)

generalnie, wspomniane wyzej zakrzywienia, za3naja mi coraz bardziej przeszkadzac i wedlug mnie mocno zanizyly one poziom serialu. irytujace staje sie niezdecydowanie autorow, ktore pojawia sie miedzy wierszami: nie wiadomo ile tak na prawde bedzie serii i ile pomyslow uda sie zrealizowac (a jesli tak, to w jakim tempie) bo wszystko zalezy od ogladalnosci a co za tym idzie, decyzjii abc o dalszej emisji serialu. i tu pojawia sie ryzyko ze z dziela sztuki komercyjnej, wyizoluje sie jednostka odrebna, zwana gniotem. :)
_________________
pushing the envelope, gets me off, pushing the envelope, your face it sets me off
 
     
Nomos 
mroczny user



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 20 Sty 2006
Posty: 330
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2006-03-13, 15:09   

orientation napisał/a:
desmond akurat nie jest nalepszym przykaldem, bo w koncu zabral szczepionke ze soba a jego akt desperacji byl wysoce uzasadniony, bo spanikowal, ze zaraz nastapi koniec swiata.
Hmm, wydaje Ci się uzasadniona w takim wypadku ucieczka? To jakaś istotna róznica, w jakim miejscu nas złapie koniec świata? I z dwojga złego, wolałabym ten moment spędzić w jakimś większym gronie, ale ja bym pewnie nie potrafiła też tkwić samotnie 2 lata w jakimś bunkrze :roll: Rozumiem, że dla potrzeb scenariusza, Desmond musiał zniknąć, ale powody wydają mi się naciągane.

Cytat:
Najbardziej chyba naciągane jest jednak, że większość pomieszkuje na polu namiotowym, a reszta pławi sie w luksusach bunkra, i tym pierwszym ta sytuacja najwyraźniej odpowiada.
Trochę czasu minęło, pogodzili się z nieuchronnością sytuacji i społeczność zaczęła się dzielić na kasty. Pole namiotowe to plebs, a w bunkrze mieszka klasa wyższa. I jak w każdym społeczeństwie słabo rozwiniętym-brakuje im klasy średniej, ale to kwestia czasu :wink:

orientation napisał/a:
i tu pojawia sie ryzyko ze z dziela sztuki komercyjnej, wyizoluje sie jednostka odrebna, zwana gniotem
Hmm, wg mnie, to juz poniekąd się 'wyizolowała'-jak to ślicznie określiłeś, więc pozwól, że zapożyczę. Serial stał się bardzo nierówny pod względem tempa. W pierwszej części jednak odcinki o wartkiej akcji były wymieszane z tymi nudnawymi w jakiś bardziej wyważony sposób. W części drugiej, po 2-3 odcinkach, kiedy tempo było zawrotne, odkryto mnóstwo tajemnic wyspy, nagle nastąpiło wyciszenie, żeby nie rzec, uśpienie widza serią nieciekawych odcinków sielsko-anielskich. Nawet wprowadzenie kontrowersyjnej postaci Henrego Gale'a czy odnalezienie nowego bunkra przez trio żeńskie mnie na razie nie obudziło. Czekam na kolejne odcinki, jak na pocałunek księcia :wink:
_________________
Z każdym dniem rosnie liczba osób, które moga pocałowac mnie w d*pę. Stan na dziś- 9 osób
 
     
PH3N-x 
...to próba wiary...



Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18
Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 1659
Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2006-03-13, 15:22   

Te "martwe dusze" to są po to aby ktos raz na jakis czas umarl i byl szum wokol tego, racja ze zapomnięcie o majkelu to zenada, aczkolwiek co on moglby tam robic ? Biegac po jungli ? Moze od czasu do czasu zobaczyc Othersa a jak sie proboje zblizyc to tamten mu ucieknie, no ewentualnie to jakby zostal zlapany przes Othersow.
To ze malo miedzy soba rozmawiaja, sprawia ze to wygląda lekko sztuczno.
Ale po co widz by mial slyszec jak np. Hurley gada z kims o tym jakie mieso jest jego ulubione itp.

Ogolnie wiekszych uwag nie mam. Mam nadzieje ze kasa nie zpartoli sarialu.
 
 
     
orientation 
stage 5 of 6



Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 27
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2006-03-13, 16:27   

Nomos napisał/a:
Hmm, wydaje Ci się uzasadniona w takim wypadku ucieczka? To jakaś istotna róznica, w jakim miejscu nas złapie koniec świata? I z dwojga złego, wolałabym ten moment spędzić w jakimś większym gronie, ale ja bym pewnie nie potrafiła też tkwić samotnie 2 lata w jakimś bunkrze :roll: Rozumiem, że dla potrzeb scenariusza, Desmond musiał zniknąć, ale powody wydają mi się naciągane.


Nie myl zachowania nienaturalnego z nieracjonalnym (przez pryzmat tego co zrobilabys Ty) - ja np. zachowałbym się identycznie jak on, poza tym, że nie gadałbym z głupim Dżekiem tylko bym natychmiast zasuwał jak pies leśniczego w jakieś odległe miejsce (np. inny bunkier o którym Desmond może wie, a my nie wiemy, że on wie). Są o wiele bardziej nienaturalne reakcje ludzi w tym serialu. Tak ( )-em mowiac, dziwi mnie bardziej czemu Desmond nie wrocil sie po dwoch godzinach, gdy juz bylo woadomo ze komp raczej naprawiony, bo nic sie nie stalo...

PH3N-x napisał/a:
Ale po co widz by mial slyszec jak np. Hurley gada z kims o tym jakie mieso jest jego ulubione itp.

:| Moze ty widzisz tylko takie istotne tematy do potencjalnych rozmow miedzy rozbitkami... Ja uwazam, ze stalo sie conajmniej kilka takich rze3 na wyspie od czasu ich 'ladowania', ktore powinny wzbudzic zbiorowe zaniepokojenie i jakiekolwiek zachowanie poza tym biernym campingowym, ktore ogarnelo ich od poczatku drugiej serii.
A Hurley, obawiam sie, lubi kazdy rodzaj miesa. :roll:
_________________
pushing the envelope, gets me off, pushing the envelope, your face it sets me off
Ostatnio zmieniony przez orientation 2006-03-13, 19:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
PH3N-x 
...to próba wiary...



Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18
Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 1659
Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2006-03-13, 16:46   

No tak masz racje co to tego ze powinni rozmawiac wiecej np. o porwaniu Walta, bo oni to tak przyjęli ze: o zabrali dzieciaka ? Coz trudno.
I tak serial jest MEGA !!
 
 
     
Nomos 
mroczny user



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 20 Sty 2006
Posty: 330
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2006-03-13, 17:32   

orientation napisał/a:
Tak ( )-em mowiac, dziwi mnie bardziej czemu Desmond nie wrocil sie po dwoch godzinach, gdy juz bylo woadomo ze komp raczej naprawiony, bo nic sie nie stalo...
Hmm, a Ty byś wrócił? Akurat nie widzę niczego dziwnego w ucieczce przed monotonnym zyciem urozmaicanym co 3 godziny wpisaniem kilku liczb i naciśnięciem guzika. Zakładając potencjalnie, że przeżył, pewnie nie ma ochoty na kolejne kilka lat podziemnej egzystencji. Nie zapominajmy, że Desmond to typ sportowca i obieżyświata.

PH3N-x napisał/a:
I tak serial jest MEGA !!
Bez komentarza, cały udział tej osoby w topiku. A prosił orientation bezkrytycznych wielbicieli serialu o odpuszczenie sobie :roll:
_________________
Z każdym dniem rosnie liczba osób, które moga pocałowac mnie w d*pę. Stan na dziś- 9 osób
 
     
Nomos 
mroczny user



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 20 Sty 2006
Posty: 330
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2006-03-13, 17:40   

Cytat:
koles wes poczytaj sobie wszystkie posty w topiku ?
To do mnie? Nie dość, że merytorycznie i gramatycznie posty poniżej dna, to jeszcze masz problemy z rozróżnianiem płci ? Biedaku.
_________________
Z każdym dniem rosnie liczba osób, które moga pocałowac mnie w d*pę. Stan na dziś- 9 osób
 
     
Jot-U 


Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 22
Wysłany: 2006-03-13, 18:49   

Jak mówiła moja babcia "nie byłoby filmu", ale... weźmy takiego Sayida. Chłop przez ileś lat poszukuje śladów swojej ukochanej, choćby grobu, posuwa aż do Australii w dość nieciekawym charakterze, bo znajduje w tym jakiś cień szansy, przechowuje i ogląda co rusz jej zdjęcie (nawet już na wyspie), a tu nagle bam...Shannon i już zakochany, już zapomniał, już się wyleczył, już chyba nie chce do LA, gdzie podobnież jego Aisha ma przebywać. Ja rozumiem, że miłość bywa irracjonalna, ale jednak te dwa fleszbaki o Sayidzie jednak miały tę jego pierwszą miłość za motor. I po co to było?
 
     
Arekrem 
Other of a Down



Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 17
Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 62
Skąd: Al-Khali
Wysłany: 2006-03-13, 18:55   

Ja myślę (nie rzucajcie się na mnie i nie bijcie), że cała fabuła nie jest koniecznie potrzebna do dobrego serialu o rozbitkach (patrrz: film "Cast Away" z Hanksem). Gdyby pokazano "zwykłe", życie rozbitka (no może z odrobiną szaleństwa, ale fabułą mniej lostową, bez othersów i DHARMY, za to z murzynkami-kanibalami ukrytymi w puszczy), serial nie stracił by wiele na fabule, a realizm wzrósłby.

Wracając do wpadek reżysera: ciuchy! Na początku każdego odcinka (włącznie z pierwszą serią) wszyscy mają czyste i uprasowane ubrania...
_________________
Parę nazwisk, które pomagają mi żyć:
Pratchett, Tankian, Lynch
 
     
orientation 
stage 5 of 6



Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 27
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2006-03-13, 19:26   

Nomos napisał/a:
Hmm, a Ty byś wrócił?

:wink: no wlasnie moje poprzednie pytanie swiad3 o tym, ze bylbym na tyle glupi/niwny i bym wrocil. swoja droga, nie wiadomo 3 desmond nie zostanie odnaleziony po prostu martwy. mysle ze tak bedzie, bo dzieki temu scenarzysci unikna koniecznosci tlumaczenia nam zbyt wielu rze3 na raz.

Jot-U napisał/a:
a tu nagle bam...Shannon i już zakochany, już zapomniał, już się wyleczył, już chyba nie chce do LA, gdzie podobnież jego Aisha ma przebywać.


zgadzam sie - jest to kolejny przyklad swiadczacy o tym ze psychologicznie wiekszosc postaci jest zarysowana plastikowo. podobnie sztuczna byla metamorfoza locke'a.

Arekrem napisał/a:
Gdyby pokazano "zwykłe", życie rozbitka (no może z odrobiną szaleństwa, ale fabułą mniej lostową, bez othersów i DHARMY, za to z murzynkami-kanibalami ukrytymi w puszczy), serial nie stracił by wiele na fabule, a realizm wzrósłby.

Wracając do wpadek reżysera: ciuchy! Na początku każdego odcinka (włącznie z pierwszą serią) wszyscy mają czyste i uprasowane ubrania...


wybacz, ale gdybym nie zostal wciagniety przez skomplikowana intryge na temat dharmy, nie ogladalbym go dla samych rozbitkow i ich milostek i nienawistek. do niedawna nie ogladalem telewizji wcale, teraz irytuje sie, bo strasznie chce wiedziec co dalej sie stanie a scenarzysci naduzywaja mojej cierpliwosci. :x

a co do ciuchow - ciekawe, nie zauwazylem i w ogole sprawdze to, ale w sumie to:
orientation napisał/a:
Zaznaczam, że NIE chodzi o drobnostki typu: "na pomarańczach w scenach retrospekcji była data 2006 a to niemożliwe" i innych nieścisłości tego typu.
_________________
pushing the envelope, gets me off, pushing the envelope, your face it sets me off
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Możesz zmieniać swoje posty
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - Mapa Forum
Akagahara style created by Nash modified v0.7 by warna

Kyle XY
Ranking stron o serialach TV
Najlepsze Fora w sieci

Katalogi w których jest nasza strona | Pomóż innym nas odnaleźć!Forum Heroes

Prison.org.pl | Wymiana linkami | Katalog Stron | Katalog stron Seo Supreme | Klubpuchatka.pl | Katalog stron | Katalog Stron | Ekspresowy Katalog Stron | Katalog stron internetowych | Forum Bukmacherskie | Polski Serwis Fanów Bayeru Leverkusen | UnderStacja.pl - Twoje Radio Indernetowe | Top-lista | Forum Muzyczne - Club Protector | Świat według Kiepskich Forum | Forum bukmacherskie |

  statystyki www stat.pl