Strona Główna  SERWIS  Szukaj Profil  Nie masz wiadomości   Zaloguj  Rejestracja
FAQ  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Chat
Informacje: Nowy na forum? Przywitaj się! [Tutaj]
Zegary:
 
Kontakt:
MG
Wyślij email
Fantasta
Wyślij email

Poprzedni temat :: Następny temat
Fanfik
Autor Wiadomość
Sayid 



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 17
Dołączył: 13 Sty 2006
Posty: 378
Skąd: Wyspa
Wysłany: 2006-03-12, 21:35   

Ph3n-x wysyła mi":) Mam już 6 odcinków:)
_________________

 
   
syruq
     
AmyRose 
ścierpła mi noga



Wiek: 16
Dołączyła: 30 Gru 2005
Posty: 919
Skąd: Lublin
Wysłany: 2006-03-12, 21:37   

Heh, i jak Sayid ?, warte są czytania ?:D:D:D
_________________

 
     
PH3N-x 
...to próba wiary...



Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18
Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 1663
Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2006-03-13, 16:40   

ODCINEK 3 ( "Tłuczek" )

~ Locke odwraca sie patrzy na boone'a i usmiecha.
Boone: Tam niedaleko widzialem watachę dzikow, choc poruchamy se.
~ I poszli. Historia boone'a. Shannon chodzi po domu i szuka niani.
Shannon: Boone, Boone, nie widziales niani ?
~ Shannon wchodzi po schodach otwiera drzwi od pokoju boone'a , patrzy a tam niania robi laske
Boonowi
Locke: Po jakiego hu*a przyprowadziles mnie do tego wlazu ?? Przeciez mowilem ze sie go
nie da otworzyc !
Boone: Musimy to otworzyc!
Locke: Przeciez mowie ze sie kur*a nie da ! A tak pozatym to masz robaka za uchem :DDD
Boone:~strzepujac robaka mowi: Gdybys wiedzial co tam jest, inaczej bys mowil !
Locke: to co tam niby jest ?
Boone: Dziczy burdel ! Mnostwo dzikow do dupczenia, tylko dla nas !
~ Locke sie usmiecha mruga okiem do boone i mowi:
Lcke: Jutro badz tu o tej samej porze, poruchamy se !
~ Locke wracaca do obozu, po drodze spostrzega sajida ktory zobaczyl komorke na kamieniu.
Sajid: A to ci kur*a ! komorka ! uratowani !
~ Sajid podchodzi do komorki , ma zamiar ja wziasc lecz locke go wypierdala na ziemie
i niszczy komorke. Locke ma tłuczek a sajid nóż
Sajid: CO zes kur*a zrobil! dzikojebco pier**lony !
~ Locke na to wymachuje tluczkiem.
Sajid: To kur*a nie fer ty masz tłuczek a ja noż !
Locke: jesli to ma ci pomoc to masz.
~ Sajid bierze tłuczek i rusza na Locke'a. Jest juz na 2 metry od niego i nagle Locke wyciaga pistoleu i strzela sajidowi w noge.
Sajid: AAAAA ! Skad zes kur*a mial pistolet ?!
Locke: Jak to skad ? Kur*a z bambusa zrobilem !
~ Oboz, sajid kulejac przybiega do ekipy.
Dzak: co sie stalo ?
Sajid: Locke mnie postrzelil w noge.
Dzak: choc opatrze ci ja.
~ Dzak zdziwiony wrecz przerazony patrzy na rane i mowi (chwila napiecia )
Dzak: Ta noga jest martwa!:D Trzeba ja amputowac !
Sajid: Co kur*a ? ~ mowi przerazony.
Dzak: zartowalem kur*a,lubie patrzuc na twoj orli nos jak sie boisz.
Sajid: czyli co z ta noga ?
Dzak: Nic z nia nie bedzie. Gruby idz po sojera niech leki mi da.
~ Gruby biegnie do sojera/ jest zasapany.
Gruby: Dzak potrzebuje lekow. sajid ma postrzelona noge.
Sojer: Moze miec nawet hu*a zawiazanego w kokardke, co mnie to ?
Gruby: No kur*a daj to !
Sojer: dobra, ale powiedz kate ze dzis w nocy daje mi dupy!
~ Gruby bierze leki i biegnie do dzaka. Tymczasem sojer bierze ksiazke i czyta
Sojer: "zaczarowany pierniczek" ...... O kur*a co ja czytam ?!
~ nagle sojer slyszy jakies brzdakania i szelesty.
sojer: co to znowu kur*a ?! Niedziwedz polarny ? a moze miś koralgol ?
~ Sojer wstaje rozglada sie idzie w storne halasu ,patrzy a tam cpun.
sojer: co ty tu kur*a robisz ?!


KONIEC ODCINKA 3
 
 
     
Sayid 



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 17
Dołączył: 13 Sty 2006
Posty: 378
Skąd: Wyspa
Wysłany: 2006-03-13, 17:23   

kate13 napisał/a:
Heh, i jak Sayid ?, warte są czytania ?Very HappyVery HappyVery Happy



Nawet bardzo :D Mam już 7 odcinków :D
_________________

 
   
syruq
     
AmyRose 
ścierpła mi noga



Wiek: 16
Dołączyła: 30 Gru 2005
Posty: 919
Skąd: Lublin
Wysłany: 2006-03-13, 17:26   

Ejjj, ja tez chce....

PH3N-x napisał/a:
Boone: Dziczy burdel ! Mnostwo dzikow do dupczenia, tylko dla nas !


lol
Phen-x sam to wymysliłes ?:D
_________________

 
     
PH3N-x 
...to próba wiary...



Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18
Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 1663
Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2006-03-13, 17:30   

wiekszosc motywow sam, choc niektore mi kumple ( niedoszli bohaterowie filmu :D ) podsuwali :-)

PS: nie jestem rasista albo jakims innym zwyrodnialcem :D
 
 
     
Sayid 



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 17
Dołączył: 13 Sty 2006
Posty: 378
Skąd: Wyspa
Wysłany: 2006-03-13, 20:03   

PH3N-x, moge te odcinki wysłać Kate? Wiesz, chodzi mi o te prawa autorskie :D
_________________

 
   
syruq
     
PH3N-x 
...to próba wiary...



Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18
Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 1663
Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2006-03-13, 20:04   

Janse, tak wiec zakoncze zapodawabue tu
 
 
     
Rebekasa 
Differente...



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 18
Dołączyła: 11 Sty 2006
Posty: 521
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2006-03-13, 20:16   

PH3N-x, mam prośbę: Jak możesz to wysyłaj mi odcinki na PW ;) Może nie za ładne to wszystko ale jak sie ma humor to OK :D Pozdro
_________________
You say on me...
B - [beautifull]
I - [ideal]
T- [talented]
C- [competence]
H- [honey]
...
Yes, I am Bitch ;)
 
 
     
Arekrem 
Other of a Down



Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18
Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 62
Skąd: Al-Khali
Wysłany: 2006-03-13, 20:30   

PH3N-x, sprzedasz mi prawa do ekranizacji? (ewentualnie egranizacji, mógłbym zrobić RPG-a z grafą FFVII :) ), a tak wogóle, to popracuj nad ortografią i interpunkcją. Piękniej to by wyglądało :)
_________________
Parę nazwisk, które pomagają mi żyć:
Pratchett, Tankian, Lynch
 
     
PH3N-x 
...to próba wiary...



Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18
Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 1663
Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2006-03-14, 14:30   

Hehe, nie sprzedam ci, ale jak chcesz to wpadnij do Leżajska na wakacjach ( najlepiej z kamerą ) to sie nakreci :] Załatwimy ci role jakiegos bohatera :D
A co tam bede tu tez zapodawac :D


LOST ZAGUBIENI

ODCINEK 4 ( "Przepowiednie Lockowe" )

Sojer: co ty tu kur*a robisz?
~ cpun odwraca sie i usmiecha
cpun: a na gitarze se brzdąkam.
sojer: na czym kur*a ? na gitarze ?
cpun: a no tak, Locke mi ją znalazl.
~ Nagle przychodzi Locke.
Locke: No co tam cpunie ? Jak tam granie na gitarze ?
cpun: A dobrze dobrze.
Locke: pamietaj! kto pod kim dolki kopie, ten sam w nie wpada!
cpun i sojer: co tam kur*a pier**lisz ?! Co to znaczy ?
Locke: A nie wiem, ale za to fajnie brzmi. Ide polowac, nara.
~ Locke odchodzi a sojer i cpun smieja z niego.
sojer: O kurna , on jest jakis popier**lony ?! Pewnie w dziecinstwie mu zamiast klockow dawali nóż i kawalek drewna i powiedzieli zeby se sam wystrugal jak chce sie bawic.
cpun: HAHAH, a widziales tą rane na jego boku? Pewnie jak dupczyl dzika to ten sie wkur*il i go kłem dźgnał.
sojer: A skad masz te glany ?
cpun: A (Cenzura) Lockemi z bambusa wystrugal i powiedzial ze sie przydadza do ostatecznego wyjasnienia.
sojer: O kur*a, co on jakis Jezus ze strzela takie teksty ?
~ Po skonczonej brechtawie sojer i cpun poszli do obozu, podchodza do grubego i pytaja sie co sie dzieje bo dzak dalej opatruje sajida
Gruby: A kur*a zamiast wziasc wódke na znieczulenie to wzial i ją wypił.
sojer: szalony doktorek!
Gruby: ale to nie wszystko, on jeszcze zamiast wyjmowac kule z prawej nogi, próbowal ja wyjąć z lewej nogi , a w dodatku nie mial odpowiedich narzedzi i mu próbowal wyjmowac kulę. i tak jak mu zrobil dziure w lewej nodze, zaczail ze to nie ta noga i zabral sie za drugą
cpun: HAHAHA ale popier**leniec. to co on tam teraz robi ?
Gruby: Bandazuje mu onie nogi, ale kate mu robi wyrzuty ze sie przemęcza.
~ sojer i cpun podchodza do dzaka i kate.
Kate: dzak nie mozesz sie tak przemeczac, jeszcze ze zmeczenia ci stawac nie bedzie!
sojer: wes i mu jeszcze loda zrob i bedzie jak nowonarodzony.
kate: jamu to przynajmniej moge zrobic laske bo tobie to raczej nie !
sojer: racja! do ust ci sie nie zmiesci!
~ nagle do obozu przychodzi Locke.
Sajid: To on ! ten barbarzyńca !
~ Dżak rzuca sie na Locke'a lecz cpun rzuca w niego gitarą i w ten sposob nie dochodzi do bijatyki
Dzak: dlaczego to zrobiles?!
Locke: Nie mozemy stąd odejsc! zagadka tej wyspy musi byc rozwiazana!
Sajid: co on tam kur*a pieprzy!? Niedoje**niec!!
Locke: wyspa nie pozwoli nam odejsc ,dopuki nie zginiemy, badz nie rozwiazemy zagadki!
~ nagle dyskusje przerywa przerazliwy ryk.
sojer: miś koralgol ma zatwardzenie.


KONIEC ODCINKA 4
 
 
     
AmyRose 
ścierpła mi noga



Wiek: 16
Dołączyła: 30 Gru 2005
Posty: 919
Skąd: Lublin
Wysłany: 2006-03-14, 15:10   

<lol2>
Nie no Phen-x zawaliste ;) , czakam na kolejne. a ile ich masz ?:D
_________________

 
     
PH3N-x 
...to próba wiary...



Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18
Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 1663
Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2006-03-14, 15:11   

mam 13 odcinkow czyli cały 1 sezon. Z tym ze te odcinki mam na kartce a4 pisane długopisem i przepisanie troche zajmuje czasu :)

[ Dodano: 2006-03-14, 18:25 ]
LOST-ZAGUBIENI

ODCINEK 5 ("Rakieta")

Sojer: Miś Koralgol ma zatwardzienie.
Sajid: Od czytania zaczarowanego pierniczka mu odje*ało.
sojer: nie wiem jak wy ale ja bym chętnie spier**lil z tej wyspy zanim to coś z dżungli mnie dorwie i wydupczy.
cpun: masz jakis konkretny pomysl ?
sojer: czarnuch zanim zdechł, chcial budowac rakiete i spier**lac stąd, sądze ze ten pomysl mógłby sie sprawdzic.
Japoniec: Hai czung cjink hank entujk.
Dżak: co on mowi ?
sojer: chyba ma krzywy zgryz.
Dżak: a gdzie Sun ? jego żona ?
cpun: pewnie maryche w swoim ogródku uprawia.
sojer: Pier**lisz? Locke nam z bambusa hotel 5-cio gwiazdkowy zbuduje, Sun dorzuci maryche, Kate da dupy i jak w raju!
Japoniec: An chin Pung ping Kjan chiang ?
Gruby: Mowi jakby loda robił.
sojer: A ty co ? Az taki doswiadczony jestes ze wiesz ?
Dżak: hey, spokojnie panowie. Wiem ze was korci zeby cos wyruchac, ale z tego powodu nie można sie kłucic, mi sie wydaje ze Japoniec chce budawac rakiete z wami.
Kate: Pojde z Japoncem do Sun i ona mi przetlumaczy.
Cpun: Popier**lilo cie ? Sutki cie swędzą ? przeciez on sie wkur*i jak ona zacznie po polsku gadac.
Sojer: On sie wkur*i jak ona sie liczyc nauczy.
Kate: ale kur*a smieszne! (Cenzura) oklaple!
~ I kate poszla z Japoncem do Sun.
Tymczasem Locke spotkal sie z Boonem przy wlazie.
Boone: No czekalem na ciebie, spoźniles sie !
Locke: ja jestem żywy i w porownaniu do ciebie musze sie myć!
Boone: Jak chcesz to otworzyc ?
Locke: Pozwól ze zadam ci pytanie. Dlaczego nie powiedziales mi, ze wydupczyles swoją nianię ?
Boone: A i nianię i mamę i tatę i Shannon i psa i kota, a nawet kanarka wyruchalem, jakbym zaczął o jednym musiałbym juz wszystkich wymieniać. A ty dlaczego nie powedziałeś dżakowi ze spadlem z samolotem ? Czemu skłamałeś ?
Locke: A co? miałem mu powiedziec ze te figurki w których były narkotyki se w dupe wsadzałeś i przez to samolot zlecial z urwiska ?
Boone: Ok. to juz sobie wyjasnilismy wszystkio, to powiedz jak chcesz to otworzyć ?
Locke: Nie wiem, ale sie dowiem, tymczasem jutro też tu bądź to pogadamy o tym jaka pozycja z dzikiem jest najlepsza idt.
~ Locke wraca do obozu , tymczasem sojer i ćpun budują rakiete.
Locke: Co tam budujecie ?
cpun: rakietę!
~ Nagle slychac szelest i zza drzew wychodzi postać.
Gruby: Kto to ?
Sojer: to inny? ten tamten, tego , jakiś down?
cpun: Locke, bierz tłuczek.
Sajid: Spokojnie to francuska!


KONIEC ODCINKA 5.
 
 
     
Nomos 
mroczny user



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 20 Sty 2006
Posty: 330
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2006-03-14, 19:39   

Opowieść o Błędnym Rycerzu
by Nomos

Na dworze szalała tysięczna chyba tej zimy zawieja. Kolejne podmuchy wiatru uderzały w okiennice z ogromną siłą. Zdawałoby się, że oberża nie wytrzyma następnego ataku śniegu, ale Tom wiedział doskonale, że w jej wnętrzu zawsze będzie gościom ciepło i przytulnie. W końcu była to jedyna karczma w drodze ze wschodu na zachód Królestwa. Zbudowana była solidnie i niejedno już przetrwała oblężenie; zarówno natury, jak i wrogów rozlicznych. Wszak w Królestwie wojen i stworów wszelakich nie brakowało. Rozejrzał się wnikliwie po izbie, kontrolując, czy aby któremuś z mościów nie brak trunku w kuflu, bądź mięsiwa na talerzu. Taka zawierucha to doskonała okazja do nabicia sobie trzosika. Wiadomo było, że do końca burzy nikt nosa na dwór nie wyściubi. W myślach skontrolował stan piwniczki i spiżarni, upewniając się, że zapasów starczy na kolejny miesiąc złej pogody.

Właśnie napełniał okowitą kolejna szklanicę, gdy drzwi nagle otworzyły się z trzaskiem i w progu stanął niespodziewany gość. Oczy wszystkich obecnych zwróciły się w jego stronę, bo też niecodzienny był to widok: mąż był to potężny, przewyższający znacznie przeciętnego człeka, a odziany był w zbroję tak cudnej urody, że nigdy jeszcze takowej nie widzieli. Znać było, że nie lada mistrz sztuki kowalskiej ją wykonał, a dodatkowo jeszcze była niespotykanej czerwonej barwy. Wszyscy zamarli, oślepieni widokiem Czerwonego Rycerza, a jemu snadź wicher głos odebrał, bo stał jeno ciężko dysząc i omiatał izbę wzrokiem lekko nieprzytomnym, słowa nie mogąc z siebie wydusić. Pierwszy zmysły odzyskał Karczmarz.
- Witamy, witamy Waszmości. Wstąp w nasze skromne progi. Znać, żeś znużony mocno. Okowitki i mięsiwa starczy dla wszystkich, a zwłaszcza dla tak zacnego gościa. – uśmiechnął się pochlebczo i już giął się w usłużnych pokłonach. – A może balię z wrzątkiem kazać córce przygotować? – zatroskał się, może nawet nie do końca fałszywie, bo dusza w nim zacna była.
- Kowal Maciej?- w głosie Rycerza zawisło pytanie, a wzrokiem nieprzytomnym po izbie wodził, aż zatrzymał go na Tomie. Widać uznał, że Gospodarz najprędzej pomóc mu może.
- Był wczoraj, ale dziś skoro świt wyjechał, ponoć z pilnym zleceniem do Króla.- pospieszył z wyjaśnieniem Karczmarz. Czerwony Rycerz uśmiechnął się z tęsknotą jakąś i bólem i wyraźnie zamierzał opuścić karczmę.
- A może ktoś inny może Waści pomóc? Wszak nie jeden Maciej na tym świecie. – Karczmarz zaniepokoił się, że zarobek umknie mu zbyt łatwo sprzed nosa. Rycerz zatrzymał się w progu. – Nie, jeno Maciej pomóc mi może. Młot jego ponoć cuda czynić potrafi, a mnie cud jeno wybawić od klęski może. Widzicie – postanowił widać wyjaśnić nieco - przybyłem do Królestwa z dalekiego kraju, gdzie nie znano śniegu ni lodu, by od upiorów i strzyg was wyzwolić. Zapału wiele w sobie miałem, lęku nie znałem, spoczynku mi nie było trzeba. Jechałem i walczyłem, biłem się i gnałem znów przed siebie. Ale ziąb u was wielki, a odległości między oberżami ogromne. – zamyślił się przez chwilę nad swoim losem.- Zbroja moja wspaniała, ale od chłodu nie chroni i okazała się niezbyt odporną na wilgoć. Ech - westchnął ciężko- Rycerzem dzielnym jestem, ale słabość jedną mam i ona mnie zgubiła. Czy wiesz co znaczy dać upust swemu pęcherzowi na takim mrozie i wichrze? – Długo jeszcze to pytanie wisiało w powietrzu, gdy drzwi gospody zamknęły się za Czerwonym Rycerzem, który błądził po Królestwie Śniegu i Lodu w poszukiwaniu Kowala Macieja, aby go z zardzewiałej zbroi uwolnił.
_________________
Z każdym dniem rosnie liczba osób, które moga pocałowac mnie w d*pę. Stan na dziś- 9 osób
 
     
PH3N-x 
...to próba wiary...



Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18
Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 1663
Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2006-03-15, 16:57   

LOST-ZAGUBIENI

ODCINEK 6 ("dym")


Sajid: Spokojnie to francuska.
Sojer: co kur*a ? przeciez to wiedźma jakas?! Pewnie w swojej chatce molestuje Jasia i Małgosię.
Sajid: Danniele chodź tu piz*o!
~ Francuska podchodzi, w ręce trzyma kałacha.
Francuska: Oni tu idą!
Dżak: Jacy oni?! Po (Cenzura) tu idą?
Francuska: Jak Przybyłam na wyspę, byłam w 7 miesiącu ciąży, 10 dni po urodzeniu dziecka nad dżunglą uniósł sie biały dym i oni przyszli i mi zabrali dziecko.
Sajid: Po co ci je zabrali ?
Francuska: Jak to po co ? Najpierw wydupczyli, potem zaje*ali i kaszanke zrobili.
cpun: O kur*a! dzis jest 10 dzien po tym jak tamta piz*a urodzila dziecko!
Sajid: Patrzcie!! DYM !!!
Sojer: No fakt, ale ten dym jest z naszego ogniska , idioto !
~ Nagle do ekipy przybiega wystraszony Japoniec.
Japoniec: czung cang jininjg funk!!
Sojer: Uwielbiam z nim konwersowac! Koles pewnie miliony wygral rozwiązując Krzyżowki.
~ Po chwili przybiega Kate:
Kate: DYM! kur*a dym nad dżunglą!
~ Ujęcie na słup dymu nad lasem.
dżak: co robić ?
Francuska: Są 3 rozwiązania. Albo stąd spier**licie, ale sie schowacie, albo dacie im sie wydupczyc.
Sojer: dobrze ze spier**lamy tą rakietą.
Japoniec: Ach czung hing pinj hij!
Dżak: ile osob pomiesci rakieta?
cpun: 4 osoby.
Sajid: Kto leci?
cpun: Ja, sojer, Japoniec, i (Cenzura) z dzieckiem.
~ Tłum sie rozchodzi Kate podchozdi do cpuna.
Kate: Mogłabym leciec za sojera?
Cpun: A bedziesz mi dawac dupy?
Kate: Nawet i z 10 razy dziennie.
cpun: Ok to lecisz.
~ Do obozy przychodzi Locke.
Dżak: slyszales juz?
Locke: A co niby?
Dżak: Oni tu idą! Musimy sie obronić jakoś!
Locke: Coś proponujesz?
Dżak: Zbudujesz z bambusa fortece i czołg.
Locke: Nie ma sprawy, ale potrzebny mi dynamit to pole minowe zrobie.
Francuska: Na czarnej skale jest dynamit!
Dżak: To trzeba tam pójść.
Gruby: Ale nie ma Artza, bo go na parówki przerobilismy.
~ Ujęcie na grób Artza.
dżak: trudno sie mówi, musimy zebrac ekipe i za 30 min idziemy.
Gruby: Ja ide, Locke też i Kate.
Francuska: Tylko musimy byc ostrożni.
~ Cpun gada z sojerm.
Cpun: Nie lecisz.!
Sojer: CO kur*a? kto niby za mnie leci ?
Cpun: Kate!
Sojer: Ta piz*a? A powiedziec ci cos o niej ?


KONIEC ODCINKA 6.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Możesz zmieniać swoje posty
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - Mapa Forum
Akagahara style created by Nash modified v0.7 by warna

Kyle XY
Ranking stron o serialach TV
Najlepsze Fora w sieci

Katalogi w których jest nasza strona | Pomóż innym nas odnaleźć!Forum Heroes

Wymiana linkami | Katalog Stron | Katalog stron Seo Supreme | Klubpuchatka.pl | Katalog stron | Katalog Stron | Ekspresowy Katalog Stron | Katalog stron internetowych | Forum Bukmacherskie | Polski Serwis Fanów Bayeru Leverkusen | UnderStacja.pl - Twoje Radio Indernetowe | Top-lista | Forum Muzyczne - Club Protector | Świat według Kiepskich Forum | Forum bukmacherskie |

  statystyki www stat.pl