Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 16 Mar 2006 Posty: 687
Wysłany: 2006-04-06, 14:38
PH3N-x napisał/a:
Ale oni zabijali szpiegowali po to aby zabrać Lostowiczom Araaona i Walta. Czyli jakiś tam cel w tym był.
Nie wiem czy to do mnie ? Nie chodziło mi o to, że Dharma dokonała tego wszystkiego wyłącznie dla zabicia czasu W swoim poprzednim poscie nie zgodziłam się z moją przedmówczynią i to uzasadniłam. Inni, których widzieliśmy mówią o sobie, że są "dobrymi ludźmi", a Ethan nawet w rozmowie z Claire, "że są jedną wielką rodziną". Na razie nie mamy żadnych informacji na temat tego, że robią to dla "wiekszego dobra". Stąd taka moja ocena ich postawy.
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 04 Mar 2006 Posty: 16
Wysłany: 2006-04-06, 15:33
ale Locke, Sayid i Sawyer tez wydawali mi sie podejrzani i zli dopoki nie poznalam ich przeszlosci, motywacji, itp
przede wszystkim nie wiemy dlaczego Dharmowcy tak postepuja i w ogole po co im to. ale skoro to naukowcy to cel musza jakis powazny miec(a my poznamy go zapewne dopiero na koncu 3 serii albo jeszcze pozneij )
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 16 Mar 2006 Posty: 687
Wysłany: 2006-04-06, 15:50
addict insane napisał/a:
ale Locke, Sayid i Sawyer tez wydawali mi sie podejrzani i zli dopoki nie poznalam ich przeszlosci, motywacji, itp
przede wszystkim nie wiemy dlaczego Dharmowcy tak postepuja i w ogole po co im to. ale skoro to naukowcy to cel musza jakis powazny miec(a my poznamy go zapewne dopiero na koncu 3 serii albo jeszcze pozneij )
Masz rację nie wiemy po co wszystko, zresztą to własnie napisałam Moje zdanie jest takie, (a opieram je na mojej wiedzy i obserwacjach o Dharmie), że Inni są -lakonicznie mówiąc- źli. Powtarzam, jak na razie , bo do tej pory nie widziałam żadnego wyjaśnienia ich poczynań.
Oj ci naukowcy Są naukowcy którzy próbują znaleźć lekarstwo na raka, a są naukowcy, który tworza bomby chemiczne Oba powody są poważne.
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 1657 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2006-04-06, 17:44
uwarzasz że są źli bo patrzysz z punktu widzenia Lostowiczów, wszystko zależy od punktu widzenia, jak na mój gust oni nie są źli, ale skoro prowadzą badania na jakiejs wyspie tzn że to coś nielegalnego/niezgodnego z prawem albo coś w tym stylu.
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 16 Mar 2006 Posty: 687
Wysłany: 2006-04-06, 18:49
PH3N-x napisał/a:
uwarzasz że są źli bo patrzysz z punktu widzenia Lostowiczów, wszystko zależy od punktu widzenia, jak na mój gust oni nie są źli, ale skoro prowadzą badania na jakiejs wyspie tzn że to coś nielegalnego/niezgodnego z prawem albo coś w tym stylu.
Masz racje moja ocena wynika z tego, że patrzę na problem od strony bohaterów, ale nie tylko dlatego. Nie chcę za bardzo filozofować, ale tak ze zwykłego ludzkiego podejścia moja opinia o Innych jest negatywna. I nie wiem jaki powód musieliby mieć Inni, żebym zmieniła zdanie w tym temacie. Tym bardziej, że morderstwa i porwania nie były pojedyńczymi incydentami. Nie zamierzam nikogo przekonywać do mojego zdania, jeśli według Ciebie są nieszkodliwi co nic mi do tego Poza tym ciężko prowadzić dyskusję jeśli pisząc o mojej opinii przytaczam konkretne wydarzenia a Ty jedynie przeczucia i przypuszczenia
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 1657 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2006-04-07, 14:31
Ja wcale nie uwarzam że Othersi są dobrzi i że powinniśmy brać z nich przykład. Ja staram sie brać pod uwage wszystko co możliwe. Zgadzam sie że ty możesz podać dokładne przykłady na okrucieństwo, czy poprostu na to że są źli. Bo może Othersi też w jakimś mniejszym stopniu próbują przetrwać na wyspie ?
Daleka jestem od oceniania kogo kolwiek w dwuwymiarowych kryteriach. Nic nie jest czarne lub białe. Nie znamy powodów dla których otersi postepują tak a nie inaczej i bez ich znajomosci nasze wyroki moga być krywdzące. Równie dobrze mozna było by uznać Ane za bezduszna zabójczynię a Sayida za nieludzkiego kata
_________________ Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 16 Mar 2006 Posty: 687
Wysłany: 2006-04-08, 11:50
Cytat:
Bo może Othersi też w jakimś mniejszym stopniu próbują przetrwać na wyspie ?
Tu zgodzę się w 100%. Zeke w rozmowie z Jackiem powiedział, że ta wyspa należy do nich i jednocześnie powiedział, że nie powinni wtrącać się w ich sprawy i przekraczać linii. Patrząc od strony Dharmy to rozbitkowie są intruzami. Prowadzili sobie swoje sprawy a tu nagle rozbija się samolot, a jej rozbitkowie biegają po "ich" wyspie" i "zaglądają do pokojów, są zakmnięte i kładą nogi na stół". To wyraźne ostrzeżenie, nie interesujcie naszymi sprawami a my nie będziemy interesowali się wami. Inna sprawa, że nasi bohaterowie nie znależli się na wyspie w własnej woli, a w wyniku katastrofy.
Allisha napisał/a:
Daleka jestem od oceniania kogo kolwiek w dwuwymiarowych kryteriach. Nic nie jest czarne lub białe. Nie znamy powodów dla których otersi postepują tak a nie inaczej i bez ich znajomosci nasze wyroki moga być krywdzące. Równie dobrze mozna było by uznać Ane za bezduszna zabójczynię a Sayida za nieludzkiego kata
W prawdziwym życiu stosuję podobna zasadę Wiele osób, wiele spraw nie mieści się w kanonach czarne-białe. Ale nie mówimy tutaj o prawdziwym życiu, ale o serialu i jestem ciekawa różnych opinii.
Tak na marginesie, co do Any nie pomyślałabym o niej w ten sposób. Jedna cecha, która łączy według mnie ją z Jackiem to fakt, że obydwoje czują się odpowiedzialni za grupę, i robią wszystko, aby chronić pozostałych.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum