Nie wiem w sumie do czego zmierzasz, ale może rozchodzi Ci się o to że to głównie faceci mają upodobania homoseksualne . Z tego co kiedyś jacyś naukowcy mówili to nawet i 70% (albo80) kobiet to biseksualistki. Nie wiem czy to prawda tak więc nie krzyczcie po mnie .
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 1655 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2006-04-16, 18:10
Hmm, nie wiem czy to sie tu nadaje. Ale jaki jest wasz stosunek do Radia Maryja i TV Trwam ? Czy popieracie, czy jesteście tolerancyjni wobec niego tzn a niech se bedzie, czy wrecz przeciwnie jesteście przeciwni ?
Ja osobiście nie mam nic tylko żeby nie pchali sie w polityke i aby ta kasa którą dostają od radiosłuchaczy szła na jakieś dobroczynne cele.
Co do homoseksualizmu u zwierząt to zmieniłabym podane przez Ciebie proporcje
No, moze troche naciagnelam fakty
Nina napisał/a:
chodzi mi o homoseksualizm wśród ludzi, którzy powiedzmy sobie szczeze różnią sie zasadniczo od zwierząt
Uścislając, w kazdej populacji ssaków istnieje około 4% homoseksualistow, w czym osobników męskich jest ok.2,5%. Człowiek zalicza sie do ssaków, jakby nie patrzeć i nie ma powodu, żeby go inaczej rozpatrywać.
Ciekawe w tym jest to, że na kobiecy seksualizm jest ogólne społeczne przyzwolenie, a z męskim już jest gorzej
_________________ Z każdym dniem rosnie liczba osób, które moga pocałowac mnie w d*pę. Stan na dziś- 9 osób
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 20 Dołączyła: 25 Mar 2006 Posty: 341 Skąd: z Katowic
Wysłany: 2006-04-16, 21:32
Nomos napisał/a:
Człowiek zalicza sie do ssaków, jakby nie patrzeć i nie ma powodu, żeby go inaczej rozpatrywać.
W biologicznym sensie tak ale chodzi mi o coś innego. Bo widzisz zwierzęta łączą się w pary instynktownie, a u człowieka nie działa to tak łatwo jest duchowość, umysłowść etc a reszta ssaków tego nie ma, więc wydaje mi się, że człowiek zasługuje na osobne rozpatrzenie
Bo widzisz zwierzęta łączą się w pary instynktownie, a u człowieka nie działa to tak łatwo jest duchowość, umysłowść etc a reszta ssaków tego nie ma
Delfiny np. łączą się w pary na całe zycie. A są chyba zwierzętami? Nie znam aż tak dokładnie świata zwierząt (może choynka mnie wspomoże), ale wiem, że nie ma bardziej brutalnego, bezwzględnego i okrutnego stworzenia od człowieka. Dlaczego uważasz, że zasługuje na jakąś odmienna klasyfikację? I błagam Cię, o jakiej duchowości mówimy? Człowiek w dobrze zyciowego partnera kieruje się atawistyczna chęcią pozyskania najlepszego materiału genetycznego.
_________________ Z każdym dniem rosnie liczba osób, które moga pocałowac mnie w d*pę. Stan na dziś- 9 osób
Człowiek w dobrze zyciowego partnera kieruje się atawistyczna chęcią pozyskania najlepszego materiału genetycznego.
Naprawde, Nomos, to jest bardzo ciekawe spojrzenie... A ja mialem wrazenie, ze czlowiek w doborze zyciowego partnera kieruje sie raczej wlasnym dobrem niz przyszlych pokolen. Bo oczywiscie zaspokojanie uczuc do danej osoby nazwiemy chyba wlasnym dobrem?
_________________ - I have no idea... He said something about store and pack of cigarettes
A ja mialem wrazenie, ze czlowiek w doborze zyciowego partnera kieruje sie raczej wlasnym dobrem niz przyszlych pokolen.
Hmm, to tak jakbys powiedział, że mężczyzna pragnie mieć syna, żeby mieć komu pozyczać ciuchy. Przeciez chodzi o przekazanie nazwiska i genów. Te wybory są podświadome.
_________________ Z każdym dniem rosnie liczba osób, które moga pocałowac mnie w d*pę. Stan na dziś- 9 osób
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 16 Mar 2006 Posty: 687
Wysłany: 2006-04-17, 10:06
Nomos napisał/a:
Delfiny np. łączą się w pary na całe zycie. A są chyba zwierzętami? Nie znam aż tak dokładnie świata zwierząt (może choynka mnie wspomoże)
Już wspomagam Delfiny nie są monogamiczne, ale właśnie u tych zwierząt obserwuje się zachowania homoseksualne,a ponadto ssaki te, podobnie jak człowiek, spółkują nie tylko dla posiadania potomstawa, ale dla przyjemnośći. Monogamiczne sa np : łabędźie, jenoty i koniki morskie
Dante napisał/a:
Homoseksualizm zrobił się bardziej "jawny" ze względu na to że w czasach w jakich żyjemy "można wszystko".
Odsyłam do tego artykułu : http://pl.wikipedia.org/w...ekst_kulturowy. W starożytnej Grecji też był "jawny" A to,ża czasy Stalina i Hitlera minęły to bardzo dobrze, bo gdyby były dalej nie miałbyś wielu praw jakie są teraz. Świat idzie do przodu i mozna to ignorować ale to i tak nie zatrzyma to zmian
Mam pytanie do osób, które są przeciwne związkom homoseksualnym : W czym takie osoby wam przeszkadzają? Chodzi mi o normalne życie. W jaki sposób czyjeś życie intymne wpływa na Was samych? Jakie ma znaczenie, że ktoś w waszym otoczeniu obdarzył uczuciem osobę tej samej płci? Ja uważam, że nie wpływa w ogóle, nie zagraża waszym interesom. Więc w czym tkwi problem?
Nomos napisał/a:
Ciekawe w tym jest to, że na kobiecy seksualizm jest ogólne społeczne przyzwolenie, a z męskim już jest gorzej Confused
To akurat jest łatwe do wytłumaczenia Pisała już o tym Allisha, ale ja bym dodała jeszcze jedno. Do kobiecej czułości jesteśmy niejako przyzwyczajeni, kobiety witają się pocałunkami na powitanie, widok dwóch przyjaciólek idących pod ramie nie szokuje. Homofobia wystepuję częściej u mężczyzn, ze względu na fakt, że mężczyźni tacy, nie chcą zaakceptować homoseksualizmu u mężczyzn, ze względu na fakt, że sami nie chcą być posądzeni o brak męskości. Pisał o tym Pablo, że według niego geje są zniewieściali
Człowiek w dobrze zyciowego partnera kieruje się atawistyczna chęcią pozyskania najlepszego materiału genetycznego.
Rękami i nogami sie pod tym podpisuje. i wybór niewiele wspólnego ma z uczuciem, wolna wolą. Nasze wybory uwarunkowuje zgodnosć genetyczna i to jaki da efekt (bejebe ) A uczucie, to nic więcej jak reakcja chemiczna, która nam to ułatwaia Biorąc pod uwage, że owa chemia nie utrzymuje sie długo, prostym wytłumaczeniem jest że służy tylko i wyłącznie że takt to ujmę, "efektowi genetycznemu"
Cytat:
Bo oczywiscie zaspokojanie uczuc do danej osoby nazwiemy chyba wlasnym dobrem?
Ja bym to nazwała egoizmem Bo zaspakajamy głównie własną potrzebę, bycia kochanym, potrzebnym, zauważanym. I nikt mi nie wmówi, że miłosć do partnera jest bezinteresowna, jedyną bezinteresowaną może być macierzynska
Cytat:
Mam pytanie do osób, które są przeciwne związkom homoseksualnym : W czym takie osoby wam przeszkadzają?
Cały pic polega na tym, że wiekzośc nie lubi innosci. Jakiekolwiek innosci. Malo to awantur i bijatyk jest przez to, że ktos nosi nie taką czapke, jak drugi uważa?
Poza tym do cholery wy wszyscy, którym przeszkadza homoseksualizm, którzy tak lubicie zagladac komuś do wyra, może byście tak zajrzeli powyżej pasa hmmm? Zdaje sie tu leży natura problemu.
_________________ Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
Allisha Nomos to ja prosilbym Was o wytlumaczenie tak barwnych postaci jak wdowy, ktore mimo braku potomstwa juz nie probuja, bo sie boja, albo uwazaja, ze juz nie znajda milosci. To chyba nie jest nadal proba przekazania genow (chyba ze jakas bardzo bardzo subtelna )
A co z kawalerami i starszymi pannami?
Juz nie wspomne o tym, ze czlowiek uzywa antykoncepcji, wlasnie po to by genow nie przekazac przez przypadek, a najgorsza tragedia to jak jednak przekaze
_________________ - I have no idea... He said something about store and pack of cigarettes
Ależ proszę bardzo. Oczywiście, to jest podstawa. Pewna podświadoma zależność. Do tego dochodzą różne uwarunkowania osobnicze, kulturowe i doświadczenia życiowe, które nas kształtuja i nami kierują.
Pablo napisał/a:
czlowiek uzywa antykoncepcji
To są własnie uwarunkowania kulturowe I odwieczny konflikt pomiedzy chęcią przekazania genów i przedłużenia gatunku a starchem przed odpowiedzialnością
_________________ Z każdym dniem rosnie liczba osób, które moga pocałowac mnie w d*pę. Stan na dziś- 9 osób
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum