Dla mnie najsmieszniejsza sytuacja była wtedy kiedy po raz pierwszy (niedługo po zalozeniu przez Hurleya pola golfowego ) doktorek grał z Michaelem w golfa .
co do ostatniego wpisu - sytuacja sie troche odwrocila ... ;]
a co do smiesznych scen to Gruby jest mistrzem kazda zscena z jego udzialem jest swietna
pozdrawiam
dla mnie lost sklada sie z samych dramatycznych scen ale takie najbardziej dramatyczne to bylo z tym ,,potworem" jak chcial zaatakowac Wolta i ze smiercia Shannon
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 27 Gru 2005 Posty: 254 Skąd: Z Wyspy :)*
Wysłany: 2005-12-28, 11:54
1) Reanimacja? Owszem.. Dla mnie jednak cały odcinek z jasnowidzem. Jasnowidz był dramatyczny, Claire była dramatyczna, Ethan był dramatyczny, szepty były dramatyczne.. I kilka chwil w następnym odcinku, łącznie z reanimacją..
Albo odcinek o Chińczykach - matko jak Jin wrócił zakrwawiony do domu..
2) Nie umiem wybrać.. teksty Charlie'go i Hurley'a.. Albo pole golfowe.. Nie, Charie nie mogący zdecydować się czy czytać pamiętnik.. Albo nie działająca kserokopiarka.. Nie wiem
_________________ | 4 - 8 - 15 - 16 - 23 - 42!! |
v Charlie.. Aaron needs U.. v
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum