Przesunięty przez: Snear 2006-05-26, 21:05
Czy Michael uwolni Walta?!
Autor
Wiadomość
Kacper
...::LOST::...
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączył: 09 Sty 2006 Posty: 450 Skąd: =lubuskie=
Wysłany: 2006-05-17, 21:30
Przyszedl do Schannon poniewaz przed jego wyplynieciem wyraznie widac, ze sie zaprzyjaznili.
_________________www.wrozby.fora.pl - Magiczne forum. Zapraszam do dyskusji na niecodzienne tematy
www.kac-per.blog.onet.pl - Mój blog o wszystkim i o niczym
jackos
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 17 Maj 2006 Posty: 53 Skąd: z wyspy
Wysłany: 2006-05-18, 05:11
wogóle wtedy jak ja postrzlili to przed tym pojawił sie jej walt i chyba kiwał głowa zeby nie szła za nim
Kacper
...::LOST::...
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączył: 09 Sty 2006 Posty: 450 Skąd: =lubuskie=
Wysłany: 2006-05-19, 14:02
no... Walt chyba przewidywal, ze Ana Lucia zacznie strzelac...
Moim zdaniem jesli wiedza, ze tam byl Walt to wlasnie tam powinni szukać Innych.
_________________www.wrozby.fora.pl - Magiczne forum. Zapraszam do dyskusji na niecodzienne tematy
www.kac-per.blog.onet.pl - Mój blog o wszystkim i o niczym
Mara$
Ĺősţ Ŕůĺëss
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączył: 02 Sty 2006 Posty: 294
Wysłany: 2006-05-20, 12:16
Hmm, a co by było gdyby Walt się nie pojawił? Shanonn by nie zginęła. Może to było zamierzone?
jackos
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 17 Maj 2006 Posty: 53 Skąd: z wyspy
Wysłany: 2006-05-21, 19:02
mars bo walt ja ostrzegał przecież a ona robiła swoje i szla za nim
gąski do domu
maniaczka
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 18 Dołączyła: 02 Lut 2006 Posty: 114 Skąd: trzecia strona wyspy
Wysłany: 2006-05-21, 20:34
Mara$ napisał/a: Hmm, a co by było gdyby Walt się nie pojawił? Shanonn by nie zginęła. Może to było zamierzone?
No nie wiem. Ja w sumie gdybym zobaczyłą mokrego Walta robiącego "Ciii" to zaczęłabym raczej uciekać, niż go gonić. Ale różni mają różnie.
PS,
No, Mara$, zostałeś "marsem". Czad
Kacper
...::LOST::...
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączył: 09 Sty 2006 Posty: 450 Skąd: =lubuskie=
Wysłany: 2006-05-22, 17:16
No, szok, że Schannon, ktora zazwyczaj wszystko (i wszystkich) olewała, zaczęła biec za Waltem. Moim zdaniem powinna się przestraszyc, ale wtedy nie doszlo by do strzału oddanego przez Ane
_________________www.wrozby.fora.pl - Magiczne forum. Zapraszam do dyskusji na niecodzienne tematy
www.kac-per.blog.onet.pl - Mój blog o wszystkim i o niczym
a.miniu
Zalostowany....
Stopien uzależnienia: Fan
Dołączył: 05 Mar 2006 Posty: 38 Skąd: Lubuskie
Wysłany: 2006-05-26, 20:54
No to sprawa już wyjaśniona (2x24).
CHyba można zamknąć topik - tak sobie pomyślałem przeglądając forum
//Snear: no to zamykam jak co bedzie w archiwom
_________________ *****************
I amar prestar aen.
Han mathon ne nen.
Han mathon ne chae.
A han nostron ned wilith.