-"No co ty, przestań...nie ma za co dziękować"-powiedziałam, uśmiechając się lekko spuściłam głowe.
-"Ty się mnie nie pytaj jak ja się czuje...Dam sobie rade, gorzej z Tobą...."-spojrzałam na leżącego Xava.
-"Trzeba coś wymyśleć. Nie będziemy tu cały czas leżeć. Potrzebna jest nam jakaś pomoc bo w takim stanie nie zdołasz dojść do obozu a ja raczej Strong women nie jestem"-uśmiechnęłam się i puścilam oczko.
-"No ale narazie musimy troche odpocząć. Pomóc Ci jakoś? Nie powiedziałeś mi jak z twoimi nogami..."
XavierSS
Odpocząc , z chęcia bym odpoczął ale myśle że leżenie na ziemi to jedyna przyjemność na jaką mogę liczyć - puściłem Ewie oczko
Mumin
No, narazie może jedyna poczekaj aż wrócisz do obozu nie będziesz mógł się odpędzic od osób niosących Ci pomoc - zaśmiałam się lekko
XavierSS
skrzywiłem się - Taaa, jasne już to widzę, miło że chcesz mi poprawić samopoczucie ale w ten tłum to raczej wątpie
Mumin
Oj żebyś się nie zdziwił jak wrócimy Nawet jeśli tłumu nie będzie to ja Ci pomoge - na mojej twarzy cały czas widniał mały uśmiech
XavierSS
nie wiedziałem co powiedzieć , zacząłem się lepiej przyglądać dziewczynie - Hm uwierz że bardzo się Cieszę mając w Tobie wsparcie - głupio mi to wyszło, zbyt zmęczony byłem na takie dyskusje
XavierSS
A tak w ogóle to czym się zajmujesz na codzień?
Mumin
Widziałam, że Xav jest zmęczony. Z resztą nie ma się co dziwić. Ja juz powoli wracałam do sił lecz co chwile dawała o sobie znać zraniona ręka. Wstałam : -" Dobra nie bede Cię wiecej męczyc..widze, że zmeczony jestes...Rozglądne się po okolicy...."-powiedziałam po czym zaraz Xav zapytal mnie czym zajmuje sie na codzien. Wlepiłam wzrok w drzewo i stalam chwile w bezruchu przypominając sobie miłe chwile spędzone podczas pracy. Odwróciłam wzrok w strone Xava i powiedziałam : -" A jak myslisz czym może się zajmowac taka drobna, niebieskooka blondynka...Oczywiscie, ze jestem instruktorem spadochroniarstwa..."-zaśmiałam się po czym pusciłam oczko
XavierSS
zatkało mnie- popatrzyłem na nią jeszcze uważniej, z każdą chwiła była bardziej interesująca.. - Instruktorem spadochroniatswa- w życiu bym się nie domyślil.. Jak znalazłaś się na łodzi?
Mumin
Widziałam, że Xav był nieźle zdziwiony moją odpowiedzią. -"Normalnie...kupiłam bilet, spakowałam walizki i weszłam na pokład..."-puściłam oczko Xavowi -"Mówiąc tak poważnie...Kocham surfing. Australia słyneła z gigantycznych fal i pięknych krajobrazów. Wzięłam urlop, zarezerwowałam bilet i tyle..."-pod koniec nieco posmutniałam. -"A ty kim jesteś? Jak sie tu znalazłes"-popatrzyłam na Xava tajemniczo
XavierSS
Nigdy nie miałem okazji sufować, chociaż mogłem uprawiać ten sport w przeszłości.. - przypomniałem sobie młodzieńcze lata, i uśmiechnąłem się odruchowo. Kim jestem? - popatrzyłem na nią uważnie. Mam na imię Xavier to już chyba wiesz, a czym się zajmuję na codzień jestem politykiem - uśmiechnąłem się szeroko
{Xavier ma rozdarta koszule widzisz na lewym przedramieniu tatuaż w stylu lord of the rings z napisem Euskadi}
Mumin
-"hmm....Polityk, nie znam Cię tak dobrze, prawie wcale ale nigdy bym nie pomyslała, że politycy mają takie tatuaze..."-zaśmiałam się wskazując palcem tatuaż pod rozdartą koszulka
XavierSS
- teraz zauważyłem że przez koszulę widać tatuaż, - A wiesz jak to jest, jesteś idealistą, chcesz sobie sprawić coś co Cię bedzie wyróżniać z czym bedziesz się utożsamiać, ot ten tatuaż. " starałem się uśmiechnąc ale coś mi nie wychodziło, poprawiłem koszulę zasłaniając tatuaż
Mumin
-"hmm...chyba coś o tym wiem..."-uśmiechnęłam się po czym podwinęłam do góry nogawke od spodni i pokazałam swój "piękny" tatuaż na łydce. ( tatuaz- dwa delfinki splecione ze soba) -" Chociaz jakos się z nimi nie utożsamiam"- puściłam oczko
XavierSS
Naprawdę, ładny.. kochasz morze co?
Mumin
-"A dziekuje, wybieralam go 3 godziny "-uśmiechnełam sie lekko. -"Tak, kocham morze i wszystko co z nim związane. W dziecinstwie zawsze marzylam aby mieszkac nad morzem jednak nie miałam wtedy takiej możliwosci. Potem jak troche podrosłam przeprowadziłam się do San Francisco..."- uśmiechałam się radośnie przypominając sobie wszystkie miłe wspomnienia
XavierSS
"CZyli rozumiem że czujesz się tutaj jak w jakimś śnie? tropikalna wyspa, swieże powietrze , morze, tylko deski surfingowej brak"
Mumin
Spojrzalam na Xava tracąc nieco humor. -"Eeech....chyba jak w jakimś koszmarze. Miło by było gdybym wiedziała co tutaj się dzieje, kiedy i czy w ogole nadejdzie pomoc..."-spusciłam głowe.
XavierSS
"Na pomoc bym nie liczył.... "- wyrwało mi się cicho
Mumin
-"Cooo..."-gwałtownie wstałam i spojrzałam zdziwiona na Xava. -"Ty wiesz coś więcej...ja wiem, ty wiesz co się tutaj dzieje...Powiesz mi...? "-popatrzyłam na niego z poważna mina
XavierSS
-"Ehhh Ewa, spokojnie usiądź nie ma się czym emicjonować, proste tej wyspy nie ma na mapach, i nikt z niej nie wraca.. nie licz więc na pomoc" La isla prohibida una, entrará, una no volverá
Mumin
-" Jak mam sie nie emocjonować jak ktoś mi mówi, że z tej wyspy się nie wraca...Sorry ale ja nie mam zamiaru spędzic tutaj reszty swojego życia....eeech..."-Troche cisnienie mi podskoczyło. Odwróciłam się aby nieco sie uspokoić. Zaczełam głeboko oddychać. Patrzyłam w bezkresu dal.
XavierSS
wstałem z trudem podeszłem do niej i przyciągnąłem do siebie. "Ewa obiecuję Ci że stąd wyjedziesz dobrze? Uwierz mi obiecuję Ci"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum