Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 16 Mar 2006 Posty: 687
Wysłany: 2006-06-01, 22:30
Lesiu napisał/a:
Zaczynam sie wsciekac na autorow serialu! Jak mozna wypuscic Desmonda z bunkra w 3 odc chyba i juz potem nic o nim nie wspomniec? To jest beznadziejne jakiś kicz. Chyba napisze do nich maila pfff Ale o Desmondzie bedzie jeszcze mowa pytanie tylko KIEDY?! korby mozna dostac... pozdro
Lesiu chyba Twój e-mail poskutkował bo Demsond wrócił i to w wielkim stylu teraz pozostaje pytanie czy zobaczymy go w III sezonie
Desmond to jedna z moich ulubionych postaci, jeśli nie najulubieńszą , bardzo się cieszę z jego powrotu, uważam że jego retrospekcje były jednymi z lepszych w drugiej serii a odcinki z jego udziałem naprawdę uważam za interesujące. Czekam z niecierpliwością na możliwość poznania tej postaci trochę lepiej.
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 16 Mar 2006 Posty: 687
Wysłany: 2006-06-01, 22:53
Ja co do Desmoda (przyznaję z czystym sumieniem) pomyliłam się, ale bardzo mnie to cieszy. Z początkowych odcinków postać ta wcale mnie nie zainteresowała i jak usłyszałam, że jego retrospekcje miały być w ostatnim odcinku to nie byłam tym zachwycona. Po obejrzeniu jednak odcinka zmieniłam zdanie. Tylko nie wiem czy historia Desmona nie była ciekawsza po pierwsze dlatego, że mieliśmy po raz pierwszy informacje o tej postaci, a po drugie, że wiązały się z bunkrem. Mam nadzieje, że producenci dadzą szanse Desmondowi i w III sezonie poznamy jego historię dokładniej
Ja co do Desmoda (przyznaję z czystym sumieniem) pomyliłam się, ale bardzo mnie to cieszy. Z początkowych odcinków postać ta wcale mnie nie zainteresowała i jak usłyszałam, że jego retrospekcje miały być w ostatnim odcinku to nie byłam tym zachwycona. Po obejrzeniu jednak odcinka zmieniłam zdanie. Tylko nie wiem czy historia Desmona nie była ciekawsza po pierwsze dlatego, że mieliśmy po raz pierwszy informacje o tej postaci, a po drugie, że wiązały się z bunkrem. Mam nadzieje, że producenci dadzą szanse Desmondowi i w III sezonie poznamy jego historię dokładniej
Co ja mogę powiedzieć?? Jego historia była całkiem fajna(chociaż wiązała się praktycznie tylko z bunkrem ale o to chodziło),a sama postać Desmonda jest dla mnie lepsza niż wcześniejsi faworyci-Locke,Eko i inni. Teraz znowu się rzucę z innymi jego fanami o petycję,aby występował w 3 sezonie. Ciekawym byłoby się dowiedzieć za co dokładnie poszedł siedzieć za kratkami ,jak spotkał Penn i na czym polega jego konflikt z Wildmore'm.
_________________ "Aby nie oszaleć,nieraz musimy udawać szaleńców"
i właśnie dowiemy sie dlaczego poszedł do więzienia.
Przecież to było powiedziane w Finałowym odcinku. Jeśli dobrze pamiętam to coś tam przeskrobał służąć Królowej Elżbiecie - jakaś dezercja, albo coś takiego.
_________________ -L--lubie
-O--oglądać
-S--serial
-T--ten
by Matashow ®
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 16 Mar 2006 Posty: 687
Wysłany: 2006-06-04, 10:51
Mata519 napisał/a:
Przecież to było powiedziane w Finałowym odcinku. Jeśli dobrze pamiętam to coś tam przeskrobał służąć Królowej Elżbiecie - jakaś dezercja, albo coś takiego.
Chodziło chyba o to, że nie wykonał rozkazu, ale to zbyt ogólna informacja, żeby można było zorientować się co faktycznie zrobił
Gdy Desmond ucieka z bunkra od lostowiczow zostawia tam na regale swoja ksiazke. Albo zaplanowal ze jeszcze tam wroci albo juz ja wczesniej przeczytal.
A mnie zastanawia jeszcze jedna rzecz. W ostatnim odcinku Desmond odkrywa, że na wyspie nie ma żadnej choroby. To dlaczego na początku sezonu 2, gdy Lock (z tego co pamiętam) rozmawia z Desmondem to on się pyta Locka czy ktoś na wyspie umarł i jeszcze na samym początku pierwszego odcinka 2 serii widzimy jak Desmond wstrzykuje sobie tą szczepionke (swoją drogą po co szczepionka skoro nie było żadnej choroby??) ??
Moim zdaniem jest to niedopatrzenie reżysera, który najpierw wymyślił tą chorobę, a później postanowił, że to będzie ściema
A co wy o tym myślicie??
_________________ ...when The Good meets The Evil,
apocalypse starts...
Stopien uzależnienia: Widz
Wiek: 27 Dołączył: 28 Maj 2006 Posty: 88 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-06-07, 14:35
MG napisał/a:
A mnie zastanawia jeszcze jedna rzecz. W ostatnim odcinku Desmond odkrywa, że na wyspie nie ma żadnej choroby. To dlaczego na początku sezonu 2, gdy Lock (z tego co pamiętam) rozmawia z Desmondem to on się pyta Locka czy ktoś na wyspie umarł i jeszcze na samym początku pierwszego odcinka 2 serii widzimy jak Desmond wstrzykuje sobie tą szczepionke (swoją drogą po co szczepionka skoro nie było żadnej choroby??) ??
Moim zdaniem jest to niedopatrzenie reżysera, który najpierw wymyślił tą chorobę, a później postanowił, że to będzie ściema
A co wy o tym myślicie??
Wlasciwie sam sobie nieswiadomienie odpowiadales na pytanie. Desmond zapewne wlasnie wtedy uciekajac z bunkra przekonuje sie, ze tak naprawde nie ma zadnego zagrozenia. (przez co wcale nie uwazam, ze tak jest - choroba to kolejny napoczety przez producentow watek, ktory predzej czy pozniej sie ponownie pojawi albo nawet (!!!) rozwinie ) Wczesniej przekonal sie on o tym czesciowo podczas wypadu za Inmanem, ale sadze ze bedac w bunkrze nie ryzykowal nie szczepienia sie, ew. stal sie to pewien rytual, do ktorego przywykl.
Wlasciwie sam sobie nieswiadomienie odpowiadales na pytanie. Desmond zapewne wlasnie wtedy uciekajac z bunkra przekonuje sie, ze tak naprawde nie ma zadnego zagrozenia. (przez co wcale nie uwazam, ze tak jest - choroba to kolejny napoczety przez producentow watek, ktory predzej czy pozniej sie ponownie pojawi albo nawet (!!!) rozwinie ) Wczesniej przekonal sie on o tym czesciowo podczas wypadu za Inmanem, ale sadze ze bedac w bunkrze nie ryzykowal nie szczepienia sie, ew. stal sie to pewien rytual, do ktorego przywykl.
Ja myślę,że Desmond po prostu sam nie wie czy choroba jest czy też jej nie ma. Po pierwsze całkiem możliwe jest ,że sam Kelvin wstrzykiwał sobie to "antidotum" więc on za jego radą robił to samo. Po drugie nie może roztrzygnąć co jest prawdą- gdyż pewne tajemnice Kelvin sam powiedział po pijaku. Choć wiadomo,że w każdej opowiastce jest ziarenko prawdy... Raz wyszedł i teraz z paniki zażywa ten środek i wierzy w chorobę. Moja teoria
_________________ "Aby nie oszaleć,nieraz musimy udawać szaleńców"
Moim zdaniem powrót DEsmonda jest jak najbardziej na miejscu wniósł powiew siwezoci pokazali jego całe retrospekcje bardzo zreszta ciekawe mnie zastanawia koncówka jak na stadion przyjechała jego była i powiedziała że za kase wszystko się da czyli znalesc kogos to niech mi ktos wyjaśni co ma bigun północny do tego że z stmtąd dzwonili do jego ex nie kumam tego czyzby chodizło o to ze ta wyspa na której sie znajduja jest pod ochrona magnezu i tych 2 typów nie wiem czekało na znak zadzwonili do niech ocb wogole nie kumam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum