Strona Główna  SERWIS  Szukaj Profil  Nie masz wiadomości   Zaloguj  Rejestracja
FAQ  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Chat
Google
 
Informacje: Nowy na forum? Przywitaj się! [Tutaj]
Zegary:
 
Kontakt:
MG
Wyślij email
Fantasta
Wyślij email


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: PH3N-x
2007-12-11, 13:55
Michael

Czy zmieniłeś/łaś zdanie na temat Michaela?
Tak, wczesniej go nie lubiłem/łam a teraz go lubię
4%
 4%  [ 3 ]
Tak, wcześniej go lubiłem/łam a teraz go nie lubię
38%
 38%  [ 24 ]
Nie, nie lubiłem/łam tej postaci wcześniej i teraz
15%
 15%  [ 10 ]
Nie, lubiłem/łam ta postać wtedy i nic się nie zmieniło
19%
 19%  [ 12 ]
Michael jest mi obojętny
22%
 22%  [ 14 ]
Głosowań: 63
Wszystkich Głosów: 63

Autor Wiadomość
choynka 


Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 16 Mar 2006
Posty: 687
Wysłany: 2006-05-18, 10:16   Michael

Myślę, że w nawiązaniu do wydarzeń z ostatnich dwóch odcinków ( tj. odcinków "?" i "Three minutes"), a zwłaszcza w nawiązaniu do "Three minutes" - warto byłoby podyskutować o Michaelu i o jego zachowaniu. I o tym jak Wasza sympatia do bohatera zmieniła się bądź nie? Czy rozumiecie jego zachowanie?


Na razie wstrzymam się od dyskusji i czekam na Wasze opinie.

Ok widzę, że nikt nie chce zacząć więc postanowiłam się wypowiedzieć. Drobna uwaga piszę o wydarzeniach z odcinka "Three minutes" więc jesli ktoś nie oglądał niech nie czyta

Po pierwsze nigdy nie lubiłam Michaela, a wręcz przeciwnie. Denerwował mnie on i konflikt pomiędzy nim a Waltem. Po odcinku w którym Michael zabił Anę i Libby byłam wstrząśnięta jego zachowaniem. Podejrzewałam, że Michael trafił do Innych, zrobili mu "pranie mózgu", zastraszyli itp. Michael miał do wykonania dwa zadania po 1. uwolnić Henrego 2. przyprowadzić 4 osoby do Innych. I jak się wywiązał z tego zadania zamordował Anę i Libby. Mnie ten odcinek zupełnie nie przekonał. Nie było takiej potrzeby, aby Michael zabijał te dwie osoby. Tym bardziej, że rozbitkowie wyrażali chęć pójścia i rozprawienia się z Innymi. Cóż sprawa zapewne się wyda, a ja nie podejrzewam, aby Inni wywiązali się ze swojej obietnicy i wypuścili Walta. W mojej ocenie Michael to morderca.
Ostatnio zmieniony przez choynka 2006-07-07, 12:37, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
Nina 
DH



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 20
Dołączyła: 25 Mar 2006
Posty: 341
Skąd: z Katowic
Wysłany: 2006-05-21, 18:12   

Zaznaczyłam opcję, że wcześniej go lubiłam, a teraz nie lubię. Nigdy moja sympatia do niego nie była jakas wybitna, po prostu był dla mnie w porządku. Ale przestał taki być w momencie kiedy uderzył Locka i zamkął Jacka w zbrojowni, zabrał broń i poszedł szukac Walta. Rozumiem, ze syn był dla niego najważniejszy, ale porywając się z motyką na słońce mógł zaszkodzić nie tylko sobie i Waltowi ale również swoim "przyjaciołom", którym jak się okazało ma w głębokim poważaniu.
To co zrobił dalej wynika chyba z powziętej decyzji, z tego że wyruszył ratować Walta, bo kiedy opuścił swoją grupę, już nie miał odwrotu. Zdradził ich i w kazdym momencie był za daleko żeby się przyznać.
Dla mnie najstraszniejsze jest to, że ludzie mu ufają, Hugo, Kate i reszta, mają go za przyjaciela. Dobrze że jest Sayid...
_________________

 
 
scarlett
     
Lesiu 
Dumny user forum :)



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 15
Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 564
Skąd: Rzeszów
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2006-05-21, 18:31   

A ja go teraz lubie bo robi zupelnie co innego, wczesniej tylko zajmowal sie synem i chcial uciec z wyspy albo grozil Lockowi, a teraz jest taki bardziej ciekawy
_________________
Don't worry! :)
 
 
     
Nina 
DH



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 20
Dołączyła: 25 Mar 2006
Posty: 341
Skąd: z Katowic
Wysłany: 2006-05-21, 18:38   

Lesiu, jeśli zamorduję moje przyjaciółki, to też mnie polubisz, bo stałam się ciekawsza? zastanów się co mówisz... :shock: :roll:
_________________

 
 
scarlett
     
Lesiu 
Dumny user forum :)



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 15
Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 564
Skąd: Rzeszów
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2006-05-21, 18:40   

Nie pochwalam tego ze zabił AL i Libby i nawet to ze musial uwolnic syna tego nie usprawiedliwia ale przedtem Michael mnie nudził a teraz wokół niego jest ciekawie w serialu. O to mi chodzi :wink:
_________________
Don't worry! :)
 
 
     
jackos 



Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18
Dołączył: 17 Maj 2006
Posty: 53
Skąd: z wyspy
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 2006-05-22, 06:12   

mi się wydaje że pszeszedł na strone innych bo musiał uwolnic henry gale zabił 2 kobiety i teraz ich tam zaprowadza zeby uwolnili walta
 
     
choynka 


Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 16 Mar 2006
Posty: 687
Wysłany: 2006-05-22, 09:28   

jackos napisał/a:
mi się wydaje że pszeszedł na strone innych bo musiał uwolnic henry gale zabił 2 kobiety i teraz ich tam zaprowadza zeby uwolnili walta



Wydaje mi się, że jest dużym błędem twierdzenie, że Michael przeszedł na stronę Innych. Przecież nikt mu tego nie zaproponował. Widziałeś odcinek "Three minutes"? Bo z tej wypowiedzi wynika, że chyba nie :) albo dzwinie inteprtetujesz fakty :) Michael desperacko próbuje odzyskać syna i nie cofa się przed niczym. No pewnie, że zamierza przyprowadzić Jacka, Kate, Hugo i Sawyerea do Innych bo na tym właśnie miało polegać jego zadanie ;)

Zresztą w tym temacie chodziło mi bardziej o to jak zmieniła się bądź nie zmieniła się Wasza sympatia względem tego bohatera i ocenę tego jak postrzegacie jego poczynania?
 
 
     
MarianCzyTyMnieKochasz 
you know you love me



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Zaproszone osoby: 10
Wiek: 17
Dołączyła: 29 Gru 2005
Posty: 532
Skąd: Upper East Side
Wysłany: 2006-05-22, 16:52   

Tak więc jeśli chodzi o mnie to moja sympatia w stosunku do Michaela się nie zmieniła a wręcz przeciwnie. Jeszcze bardziej go nie lubie. Od początku serialu jakoś za nim nie przepadałam a teraz tym bardziej (po niepotrzebnym zabiciu Any i Libby). Jak dla mnie jest zwykłym mordercą. Rozumiem, że chce odzyskać jedynego syna. Ok. Jestem w stanie zrozumieć, że wykonuje to zadanie (przyprowadzenie Kate,Jacka,Huga i Sawyera do Innych) i, że jest wściekły. Ale nie rozumiem po co zabił Ane i Libby. Mógło się obejść bez śmierci. Oj stracił w moich oczach Michael, stracił (chociaż i tak wiele tego nie było). I dodam jeszcze jedno słówko...Jeśliby twórcy serialu uśmiercili postać Michaela w cale bym za nim nie płakała.
_________________
Szczycę się sarkastycznym podejściem do życia.
__________________________________
for a pessimist, I'm pretty optimistic. ;}
 
 
     
Kacper 
...::LOST::...



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączył: 09 Sty 2006
Posty: 450
Skąd: =lubuskie=
Wysłany: 2006-05-22, 17:24   

Zaznaczyłem odpowiedź nr 2, gdyż naprawde uwazam, ze Michael sie zmienil, i to na gorsze. W pewnym sensie można powiedziec ze zdradził lostowiczów. Rozumiem - poszukuje swojego syna, i żeby go odnaleźć jest w stanie poświęcić wszystko. Jednak mimo wszystko zmieniłem o nim zdanie. Samo to, że zabił Anę i Libby zniechęciło mnie do niego. Pozdrawiam ;)
_________________
www.wrozby.fora.pl - Magiczne forum. Zapraszam do dyskusji na niecodzienne tematy ;)
www.kac-per.blog.onet.pl - Mój blog o wszystkim i o niczym :twisted:
 
 
     
Stephanov 
You can't fire me!



Stopien uzależnienia: Widz
Wiek: 18
Dołączyła: 18 Lut 2006
Posty: 42
Skąd: Winowrocław
Wysłany: 2006-05-22, 19:21   

Michael był/jest mi wybitnie obojętny.
Kiedyś był "dobry", ale nudny, teraz jest "zły" (a ja nie lubię złych bohaterów, szczególnie tych, co zabijają Anne Lucie), ale ciekawy, tzn wnosi do serialu akcję. Szala plusów i minusów się równoważy.

Oczywiście mogłabym usprawiedliwiać jego teraźniejsze zachowanie (wiadomo - tyle czasu nie widział syna, a kiedy wreszcie ma szansę go poznać, to zabierają go jacyśtam inni), ale nie chcę, bo jakoś tak no...nie żywie do niego żadnych "uczuć". :cool:
_________________
Fajnie jest żyć.
 
     
Shann 
Like this..



Stopien uzależnienia: Fan
Dołączyła: 25 Sty 2006
Posty: 227
Skąd: wyspa
Wysłany: 2006-05-31, 16:09   

ja nie lubie michaela. Nie przez to co ostatnio zrobił, ale za całokształt. Wolałam go w pierwszym sezonie. Proste uzasadnienie: Zanim inni porwali walta inaczej się zachowywał. Teraz jest zupełnie kimś innym. Ciekawe jak z nim będzie w 3 sezonie

ogólnie: 1sez. miły, kochający ojciec, chętnie pomagał innym
2sez. zdesperowany, mimo wszystko ciekawsza postać niż w poprzednim sezonie. gotowy zrobić wszystko by uratować syna<<< i to właśnie że ma dobre chęci go usprawiedliwia. Nawet jest takie powiedzenie CEL UŚWĘCA ŚRODKI

// Edit by Mumin
_________________

 
   
     
Kacper 
...::LOST::...



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączył: 09 Sty 2006
Posty: 450
Skąd: =lubuskie=
Wysłany: 2006-06-01, 18:22   

No kiedy zastrzelil Ane i Libby to jeszcze dodal oliwy do ognia...
Wnosi do serialu duzo akcji, ale to jednak on zabil Ane, ktora tez wniosla wiele do serialu...
_________________
www.wrozby.fora.pl - Magiczne forum. Zapraszam do dyskusji na niecodzienne tematy ;)
www.kac-per.blog.onet.pl - Mój blog o wszystkim i o niczym :twisted:
 
 
     
diedra 



Stopien uzależnienia: Fan
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 28
Dołączyła: 02 Cze 2006
Posty: 4
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2006-06-06, 08:20   

Michael działał mi na nerwy od początku,a teraz to juz w ogóle nie mam pytań. Fajnie by było,jakby się nie wydostał z wyspy i wszystkie świństwa jakie zrobił poszłyby na marne,albo gdyby coś go zeżarło po drodze.
Postać nieciekawa,z marnym charakterem.
_________________
4 8 15 16 23 42
 
     
buszmenka 



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 15
Dołączyła: 25 Mar 2006
Posty: 79
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2006-06-06, 13:45   

Po oglądnięciu kilku ostatnich odcinków "Zagubionych" diamentalnie zmieniłam swoje zdanie na temet Michael'a. Wcześniej nawet go lubiłam, ale gdy okazało się, że zdradził swoich przyjaciół, to już na serio się wkurzyłam. Rozumiem, że chciał odzyskać Walt'a, ale to nie powód żeby zamieniać swoich towarzyszy na syna :evil: !!! Napewno był jakiś inny sposób na uratowanie Walt'a z rąk Innych. Napisałabym jaki, ale nie mam czasu :wink: .
_________________
WWW.FAN-OF-LOST2.BLOG.ONET.PL - MÓJ NOWY BLOGASEK O LOST!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
 
     
Kacper 
...::LOST::...



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączył: 09 Sty 2006
Posty: 450
Skąd: =lubuskie=
Wysłany: 2006-06-08, 21:33   

Mnie od poczatku jedynie wkurzyl stosunek Michaela do Locke'a. W koncu Locke nie chcial nic zlego zrobic Waltowi, wrecz przeciwnie. Gdyby nie nauczyl Walta rzucac nozem nie poradzilby sobie w potyczce z niedzwiedziem.
Ale ogolnie nawet lubilem Michaela... szczegolnie po incydencie z Jinem. Na poczatku przeciez oni sie nienawidzili.
A teraz mam wlasnie dobre zdanie o Jinie, a złe o Michaelu.
_________________
www.wrozby.fora.pl - Magiczne forum. Zapraszam do dyskusji na niecodzienne tematy ;)
www.kac-per.blog.onet.pl - Mój blog o wszystkim i o niczym :twisted:
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania - Mapa Forum
Akagahara style created by Nash modified v0.7 by warna

Kyle XY
Ranking stron o serialach TV
Najlepsze Fora w sieci

Katalogi w których jest nasza strona | Pomóż innym nas odnaleźć!Forum Heroes

Prison.org.pl | Wymiana linkami | Katalog Stron | Katalog stron Seo Supreme | Klubpuchatka.pl | Katalog stron | Katalog Stron | Ekspresowy Katalog Stron | Katalog stron internetowych | Forum Bukmacherskie | Polski Serwis Fanów Bayeru Leverkusen | UnderStacja.pl - Twoje Radio Indernetowe | Top-lista | Forum Muzyczne - Club Protector | Świat według Kiepskich Forum | Forum bukmacherskie |

  statystyki www stat.pl