Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 16 Mar 2006 Posty: 687
Wysłany: 2006-07-06, 09:38
Dr. Marvin Candle z filmu ze stacji swan w filmiku z perły przedstawił się jako Dr. Mark Wickman. Postać ta jest grana przez tego samego aktora François Chau. I według mnie jest to jedna i ta sama osoba.
Co do kwestii ręki, to w filmiku ze swan nie da się wyraźnie dostrzec, że ma protezę, a jedynie to, że nie pousza ręką. Co sugeruje, że ma z nią kłopoty, a nie to, że ma protezę ręki. Poza tym wygląda na to, że filmik dla swan był nakręcony w laboratorium, a dla perły własnie z tego miejsca. A to z kolei sugeruje, że Candle / Wickman przebywał na wyspie a w związku z tym mógł zostać "uleczony" przez wyspę podobnie jak Rose i Locke.
Zagłębiacie się w liczbie 108 i wszędzie szukacie jej znaczenia: hinduizm, pierwszy lot w kosmos, okrążanie świętej góry... Szukacie rozwiązania a macie je pod nosem:
4+8+15+16+23+42=108
takwięc problem tkwi w liczbach. Co one znaczą?
Niewiem czy ktoś już to zauważył ale bunkier łabądzi odlicz 108 minut do wybuchu !!
serio? no nie zartuj..
Soniuszia napisał/a:
A lostowicze właśnie lecieli numerem lotu 108 !!
lecieli lotem 815
jak to przeczytałem spadłem z krzesła
Tera po obejrzeniu fiilmu z Marvin'em jestem pewien iż jest on buddystą.
Co do teori klonów nie sądze. Może dla perły nakręcono wcześniej, a dla swan'a później gdy np. uległ wypadkowi, i nie miał jednej ręki(czyt. proteze)
Wątpie, bo jeśli kamery zostały zamontowane w Swan'ie , aby w Perle można było oglądać bunkier to chyba raczej najpierw nakręcono film w łabędziu . Takie moje spostrzeżenie, ale mogę się mylić
Mi się wydaje, że twórcy LOST usłyszeli gdzieś o wyjątkowości liczby 108 i postanowili zastosować ją w tym serialu. Podzielili więc ją na sześć składników (4 8 15 16 23 42), bo liczby były im potrzebne do filmu, a chcieli, żeby były one w jakiś sposób wyjątkowe
Ciekawe co by się stało gdyby wpisać do komputera 4 8 15 16 23 42 i 100
Czy zegar zresetowałby się na 208 minut
Nie sądzę bo było kilkakrotnie zaznaczone ze trzeba TAKI A NIE INNY CIĄG LICZBOWY (4 8 15 16 23 42) wpisać. Była scena w której o mało co nie wpisali innego ciągu (Hurley stał jak zaklęty). Poza tym możliwe że była ograniczona liczba znaków jakie mozna wprowadzić. Tego się juz nie dowiemy...
liczba znaków nie byla ograniczona bo przecież na tym kompie michell czatowal z waltem...
Prawda...tak właściwie to nie jest wyjaśnione dlaczego wtedy mogli ze sobą rozmawiać... Skąd Walt wiedział żeby pisać coś na komputer w bunkrze? Chyba że Othersi powiedzieli mu o nim...No sama nie wiem.
Konrados napisał/a:
Zagłębiacie się w liczbie 108 i wszędzie szukacie jej znaczenia: hinduizm, pierwszy lot w kosmos, okrążanie świętej góry... Szukacie rozwiązania a macie je pod nosem:
4+8+15+16+23+42=108
Tak więc problem tkwi w liczbach. Co one znaczą?
Być może masz 100% rację. Każdej liczbie da się przyporządkować pewne zdarzenia. Gdyby to była liczba np. 119, wszyscy mówiliby o zamachu na WTC i Pentagon. Ale może fajniej jest znajdować różne powiązania. zbiegi okoliczności(to jest w tym serialu bardzo ważne) niż mówić że to wszystko nie ma sensu. Może kiedyś okaże się że połowa ze wszystkich bzdurnych postów ma w sobie coś z prawdy o serialu.
Jeśli chodzi o tą rozmowę Walta z Michael'em to jestem pewien, że to Othersi chcieli zwabić Michael'a do siebie. Przecież to głównie pod wpływem tej rozmowy Michael postanowił uwolnić syna. A w wyniku tego Othersi zdobyli Kate, Sawyer'a i Jack'a. Z tego wynika, że Othersi mieli wszystko zaplanowane od początku i wiedzieli o bunkrach. Tak naprawdę to Walt nigdy nie odbył rozmowy z ojcem (chyba że z obstawą Othersów), bo przecież 10-letnie dziecko nie umiało by połączyć się akurat z bunkrem "Łąbądź" i rozpocząć rozmowy. Można z tego również wnioskować, że któryś z rozbitków współpracuje z Othersami, bo skąd wiedzieli by, że akurat Michael będzie przy komputerze? No chyba że ktoś obserwował ich ze stacji "Perła"...
_________________ ...when The Good meets The Evil,
apocalypse starts...
ej, a zauważyliście jak Michael zaczął grzebać przy przewodach od komputera (czy też zegara) to zegar się ZATRZYMAŁ i wtedy zaczął się czat z Waltem? To było jakieś dziwne...co sądzicie o tym?
_________________ Zaczęło się od przypadkowo obejrzanego odcinka. Teraz potrafię oglądac Lost codziennie...
ej, a zauważyliście jak Michael zaczął grzebać przy przewodach od komputera (czy też zegara) to zegar się ZATRZYMAŁ i wtedy zaczął się czat z Waltem? To było jakieś dziwne...co sądzicie o tym?
On się nie zatrzymał tylko o określonej minucie zaczeli gadać. Chociaż mogę się mylić więc poprawcie mnie jeśli coś nie tak.
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 31 Sie 2006 Posty: 447
Wysłany: 2006-10-24, 20:10
Mi też się kojarzy że zegar się nie zatrzymał. Nie pamietam żeby pokazywalu przez min. minutę zegar (tak by musiało być żeby było widoczne że zegar się zatrzymał).Ale dawno oglądałem i moge nie pamiętać.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum