A i jeszcze zapomniałam dodać ksiązki z takiego kanonu, jak wczesniej (choć jak dla mnie te powyżej są bardziej poruszające) - ''Mury'' , czyli Harcerska Konspiracyjna Drużyna w Ravensbrück. Nie podaje autora, ponieważ ta książka opiera się na tzw. ''gawędach'' , które zastepują nam rozdziały. A wcześniej wspomniane 'gawędy' to nic innego jak wspomnienia więźniarek obozu. Ja sama harcerką nie jestem i nigdy nie byłam, ale książka ukazuje nie tylko kulisy samej działalności drużyny, ale też same , że się tak dziwacznie wyrażę 'atrakcje' związane z pobytem tam.
rafal76 napisał/a:
Żadna ksiązka z tej tematyki nie wywarła na mnie takiego wrażenia jak: "Zdążyć przed Panem Bogiem" Hanny Krall
Hm..jeszcze nie czytałam, ale się zawezmę. Poza tym to dzięki za podanie tytułu
_________________ Żyj, oglądaj ''Zagubionych'', słuchaj muzyki i pozwól żyć innym...
Myśl (prze)twórcza
_______________
...w życiu piękne są tylko chwile...
Uwielbiam książki. Czytam, odkąd tylko pamiętam właściwie wszystko, co wpadnie mi w łapki.
Też jestem potteromaniaczką, tak jak przedmówca
Bardzo lubię fantastykę: wszystkie książki Tolkiena, poza tym Sapkowskiego, Lovecrafta, Terakowską, Zelaznego. I dużo innych, które w tej chwili słabiej pamiętam.
Z science-fiction lubię (ale za to bardzo) jedynie Artura C. Clarke'a.
Chętnie też sięgam po fantastykę bardziej dziecięcą, jeśli można to tak nazwać. I wcale nie uaważam, że to dziecinne
Poza tym uwielbiam książki historyczne: Bunsch, Kraszewski, Dumas, Eco, Dziennik Anny Frank z czasów II Wojny i całe mnóstwo książek, jakie tylko wynalazłm w bibliotece.
Ach, jeszcze kryminały Agathy Christie. No i mitologie różnych narodów!
Bardzo podobały mi się też sztuki Mistrza Szekspira.
Dość duże zróżnicowanie... Ale w sumie wszystko jest na swój sposób ciekawe
Ostatnio dorwawszy fuchę w księgarni zaczytywałam sie w pracy. Polecam gorąco "Rio Anakonda" Cejrowskiego. Po mimo, że faceta nie trawię musze pochylić czoła przed jego umiejętnościami pisarskimi. Feacet robi to genialnie i w sposób tak zabawny, ze co i raz pokwikiwałm z śmiechu wzbudzajac zaciekawienie w klientach i podnosząc sprzedaż tytułu
Mamusia w prezencie dostała, sasasa. Teraz tylko muszę poczekać aż przebrnie i niechybnie się dorwę.
Ja bardzo lubię książki Dana Browna. Czytałem wszystkie i z niecierpliwością czekam na kolejne. Lubię też Harry'ego Potter'a, ale cieszę, że wyjdzie już tylko jedna część, bo w końcu ile można czytać o tym samym...
_________________ ...when The Good meets The Evil,
apocalypse starts...
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 19 Dołączyła: 30 Sie 2006 Posty: 90 Skąd: not from Portland ;d
Wysłany: 2006-10-30, 17:39
Właśnie dotarły do mnie długo wyczekiwane "Kroniki Jakuba Wędrowycza" Pilipiuka. Przygody mojego ukochanego żula w gumofilcach zawsze poprawiają mi humor ;]
A co do Dana Browna - jest następny w kolejności po Wędrowyczu. Mam nadzieję, że spodoba mi się, głupio by było się zawieść, w końcu bestseller ;]
_________________ LOCKE [laughing]: Oh, I used to get angry all the time. Frustrated too.
SUN: You are not frustrated anymore?
LOCKE: I'm not lost anymore.
SUN: How did you do that?
LOCKE: Same way anything lost gets found - I stopped looking.
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 19 Dołączyła: 30 Sie 2006 Posty: 90 Skąd: not from Portland ;d
Wysłany: 2006-10-31, 13:41
Szkoda tylko, że nie stać mnie na kupowanie książek... A zanim się długo wyczekiwana przeze mnie "Lux Perpetua" pojawi w bibliotekach, to minie mnóstwo czasu... ale cóż, warto czekać ^^
_________________ LOCKE [laughing]: Oh, I used to get angry all the time. Frustrated too.
SUN: You are not frustrated anymore?
LOCKE: I'm not lost anymore.
SUN: How did you do that?
LOCKE: Same way anything lost gets found - I stopped looking.
Ja bardzo lubię książki Dana Browna. Czytałem wszystkie i z niecierpliwością czekam na kolejne. Lubię też Harry'ego Potter'a, ale cieszę, że wyjdzie już tylko jedna część, bo w końcu ile można czytać o tym samym...
Chciałem zauważyć że Twoje ostatnie zdanie z Twej wypowiedzi doskonale odnosi się do twórczości pana Browna. Czy nie rzucił Ci sie w oczy ogólny IDENTYCZNY schemat każdej z jego książek??? Mam wrażenie że Dan Brown korzysta z jakiegoś programu komputerowego z ogólnym schematem powieści a w danych wejściowych zmienia tylko imiona i nazwiska bohaterów, miejsce akcji i przedmiot intrygi. A na końcu dopisuje dialogi i opisy okoliczności przyrody, prawda...
Owszem ksiązki są wciagająca, doskonałem na długą podróz pociągiem typu Gdańsk-Zakopane, ale każda kolejna jest schematyczna a przez to przewidywalna a to największa wada ksiązki (obok nudy)
Gorąco polecam ksiązkę imć Pana Eliota Pattisona pt. "Mantra Czaszki" Opis książki:
"Tybet. Więźniowie obozu pracy odkrywają bezgłowe zwłoki mężczyzny. Kim był? Prawdopodobnie obcokrajowcem. Wojskowy zarządca okręgu za wszelką cenę chce zamknąć sprawę przed przybyciem amerykańskich turystów, nie ufa jednak miejscowej prokuraturze. Zdesperowany powierza dochodzenie... więźniowi, byłemu inspektorowi Shanowi. Ma on załatwić sprawę szybko i dyplomatycznie, w przeciwnym razie mnisi z jego brygady zostaną surowo ukarani. Pierwsze poszlaki wskazują jednak, że zabójcą był... demon, a prokuratura próbuje ukręcić łeb sprawie. Shan trafia w sam środek intrygi, w którą zamieszane jest amerykańskie przedsiębiorstwo wydobywcze, tybetańscy czarownicy, skorumpowani urzędnicy partyjni i mnisi z ukrytego w górach nielegalnego klasztoru."
Cudowna lektura dla wszystkich, którzy kochają Tybet. Na tle wątku sensacyjnego widzimy całą jego wspaniałość: monumentalność gór, przepełnione mistycyzmem i duchowością krajobrazy, starożytne wierzenia i to, co najsmutniejsze, ale jednocześnie napawające optymizmem - radość życia w niewyobrażalnych warunkach, pod jarzmem chińskiego okupanta. Dawno już nie czytałem dzieła tak kompletnego i od początku do końca przemyślanego jeśli chodzi o rozwój akcji i dialogi. Gorąco polecam.
_________________ The report of my death was an exaggeration
zy nie rzucił Ci sie w oczy ogólny IDENTYCZNY schemat każdej z jego książek???
Oj rzucił, rzucił... Gdy czytałem "Anioły i Demony" (wcześniej czytałem "Kod Leonarda da Vinci") to na początku myślałem, że to ta sama książka... Ma niemal identyczne początek i w ogóle podobny schemat wydarzeń. Jednak podoba mi się to, że w każdej książce poznajemy nowe, inne rzeczy, z dziedziny nauki, religii, historii i wielu innych. Właśnie to mi się najbardziej w tych książkach podoba - że ukazują wiele rzeczy od zupełnie innej strony.
_________________ ...when The Good meets The Evil,
apocalypse starts...
Stopien uzależnienia: Fan
Dołączyła: 25 Sty 2006 Posty: 227 Skąd: wyspa
Wysłany: 2006-11-13, 15:41
MG napisał/a:
rafal76 napisał/a:
zy nie rzucił Ci sie w oczy ogólny IDENTYCZNY schemat każdej z jego książek???
Oj rzucił, rzucił... Gdy czytałem "Anioły i Demony" (wcześniej czytałem "Kod Leonarda da Vinci") to na początku myślałem, że to ta sama książka... Ma niemal identyczne początek i w ogóle podobny schemat wydarzeń. Jednak podoba mi się to, że w każdej książce poznajemy nowe, inne rzeczy, z dziedziny nauki, religii, historii i wielu innych. Właśnie to mi się najbardziej w tych książkach podoba - że ukazują wiele rzeczy od zupełnie innej strony.
Ja także lubię Dana Browna, czytałam anioły i demony, teraz czytam kod. Jego twórczość jest inspirująca ale kościół, na jego dzieło patrzy inaczej. Książka jak i film spotyka się z krytyką kościoła, a nawet w niektórych państwach nie wszedł do kin. Dla mnie to jest bardzo dziwne, ponieważ prawdopodobnie wszyscy swoje zdanie opierają na tym co słyszeli, a filmu nie oglądali, ani książki nie czytali.
W FAKTACH na samym końcu jest napisane:
wszystkie opisy dzieł sztuki, obiektów architektonicznych, dokumentów oraz tajnych rytuałów zamieszczone w tej powieści odpowiadają rzeczywistości.
I nie ma nic wspomnianego o tym, że wdłg niego reszta jest prawdziwa. Chyba niektórzy biorą to zbyt serio
Ja też bardzo lubię książki Dana Browna... Przeczytałam wszystkie.
Co do Harry'ego to też wszytkie części przeczytałam
A ostatnio zaczytuję się w książkach Ericha Segala... Mam za sobą 'Akty Wiary', teraz jestem w trakcie 'Bez Sentymentów'
btw. MG, widzę, że mamy podobny gust ;P
_________________ 'If I was falling like a star, would you be right there to catch me?...'
A ostatnio zaczytuję się w książkach Ericha Segala...
Poza kultową w pewnych kręgach książką "Love Story" polecam "Doktorzy" zapewnia dobrą lekturę na wiele wieczorów. Dobrze się czyta.
Co do Browna to jedyną ciekawą rzecz jaką znalazłem to w "Aniołach" opis rzymskich zabytków oraz samego konklawe. A taka "Cyfrowa forteca" to w ilości nonsensów bije na głowe każde inne dzieło jakie czytałem. O schemtyczności już pisałem wiec nie będę sie powtarzał...
_________________ The report of my death was an exaggeration
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum