Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączył: 24 Mar 2007 Posty: 65
Wysłany: 2007-03-24, 21:33
Mi podoba się scena w ostatnim odcinku 1. serii, w retrospekcjach podczas przygotowywania się do lotu, spojrzenie Jacka na Locke'a i odwzajemnienie, fajnie to wyglądało Najlepsze są generalnie [ pozytywne ] retrospekcje Hurley'a, jak chwilę po wygranej umarł mu dziadek, albo jak gonił na lotnisko :-] . Dramatyczna, hmm, śmierć Boone'a chyba na razie jak najbardziej. Podobało mi się bardzo też jak Danielle powiedziała: "Run, hide, or die". Uważacie śmierć dr Artza za śmieszną czy raczej straszną?
_________________ "See you on the next side, brotha."
Uważacie śmierć dr Artza za śmieszną czy raczej straszną?
Zdążyłem go polubić a tu TRACH! I Artza nie ma. Więc taką... śmieszną ale to taki dark humor. Smutną po prostu. Co innego scena chwilę potem Hurley: "Mam kawałek Artza na koszuli"-to już mnie rozbawiło
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum