Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 31 Sie 2006 Posty: 445
Wysłany: 2006-12-03, 13:51
Ja nie wiem.Bym musiał znaleźć się w takiej sytuacji, żeby powiedzieć na 100%.
Ale chyba wciskał bym ten przycisk.Jakbym nie miał pewności, że nic się nie stanie jak nie wcisnę klawisza, to bym go wciskał tak długo jak Desmond to robił i nawet jeszcze dłużej.
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 19 Dołączył: 02 Gru 2006 Posty: 17 Skąd: ISLAND
Wysłany: 2006-12-04, 18:56
Ja nie wiem czy bym wciskał ten przycisk. I wcale nie dziwie sie Johnowi , kiedy przeciwstawil sie to robic. Po odkryciu bunkra PERŁA , ktory to poniekad mial byc bunkrem obserwacyjnym do testu psychologicznego John mial podstawy aby nie wciskac przycisku.
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 19 Dołączyła: 01 Gru 2006 Posty: 9 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: 2006-12-12, 17:34
wciskalabym przez miesiąc, potem by mi się znudziło, ale chyba za bardzo przerażałaby mnie myśl, że mogę przestać. jako starusza, przeczuwając zbliżający się koniec postąpiłabym baardzo egoistycznie i sprawdziła czy to miało sens
Stopien uzależnienia: Fan
Dołączył: 08 Lis 2006 Posty: 231 Skąd: Segmentum Solar
Wysłany: 2006-12-12, 19:12
Siedzieć cały czas w zamkniętym bunkrze...co więcej..budzić się co 108 minut.
Ludzie, którzy się zdecydowali na obsługę Swan musieli przejść specjalne szkolenia.
_________________ Oświatlaj swą drogę w ciemnościach ogniem płonących heretyków
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 31 Sie 2006 Posty: 445
Wysłany: 2006-12-19, 14:18
Ale tutaj chodzi o to czy jakby Kelvin nas zaciągnął do bunkra to czy byśmy mu uwierzyli.A jak wiadomo Des przez prawie dwa miesiące był sam i musiał się budzić co 108 minut.
Ale Nelth i Alaska mówią o ludziach, którzy obsługiwali stację Swan z Dharmy. O tym, że musieli przechodzić specjalne szkolenie i że napewno dużo zarabiali. I moja wypowiedź tyczyła sie ich komentów. A Des nie był z Dharmy i nie brał żadnych pieniędzy... . Z założenia miało ich tam być 2 i mieli pracować na zmianę... .
_________________ Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo na co się trafi...
egoizm... wiesz w ogóle co to znaczy??? Robisz coś mysląc tylko o sobie... zagłada świata to zabicie TEŻ SAMEGO SIEBIE!!! Ech... najwyżej, że jesteś samobójcą!
Stopien uzależnienia: Fan
Dołączył: 28 Lis 2006 Posty: 88
Wysłany: 2006-12-21, 23:56
Zabicie samego siebie jest dla niektorych atrakcja i czyms, czego wyczekuja z uteskieniem. Zalozmy, ze mamy samobojce, ktorego naszla fantazja zabic sie przez wysadzenie sie w powietrze (rzecz jasna, w miejscu pelnym ludzi). Wtedy jest on egoista- moglby sobie przeciez palnac w leb, a tak zabija matki, zony i kochanki. Sadz, ze viloran wie, w czym rzecz.
A zeby bylo na temat, to mimo iz juz sie wypowiadalem, Calvinowi uwierzylbym, ale (tego nie uwzglednilem przy poprzednim poscie) po jakims czasie zostawilbym to.
P.S. mojego przykladu z samobojca prosze nie kojarzyc z islamem- wszelkie zarzuty mediow, ze muzulmanie sa tacy i siacy mozna w wiekszosci przypadkow wlozyc miedzy bajki.
Stopien uzależnienia: Fan
Dołączył: 04 Gru 2006 Posty: 21 Skąd: z ,,Łabędzia"
Wysłany: 2006-12-29, 19:00
Ja chyba nie. No bo pomyślcie sami, czy rzeczywiście to prawda, że ,,wpisanie kodu powstrzymuje koniec świata". Trochę to nieprawdopodobne, ale tak do końca nie jestem pewien czy bym uwierzył, czy nie.
_________________ na pewno się ze mną zgodzicie, że... LOST JEST EKSTRA
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 10 Lut 2006 Posty: 294 Skąd: Z lodu i ognia.
Wysłany: 2006-12-29, 21:38
Ja zaznaczyłam odpowiedz "nie". Gdy siedze sobie w domku, przed komputerem to wydaje mi sie , ze zapewne bym Calvinowi nie uwierzyła, ze nie dałabym sie w to wciągnąc. Ale gdybym rzeczywiście została rozbitkiem i Calvin zaciągnąłby mnie do bunkra i powiedział, ze od tej pory bedziemy razem siedziec i co 108 minut wpisywac do komputera liczby i ratowac tym sposobem swiat to na poczatku uwarzałabym go za człowieka chorego psychicznie. I pewnie byłoby tak przez dłuzszt czas. Zapewne robiłabym tak jak Locke - nie wierzyłabym w to a jednak bym ten klawisz wciskała. Ale na pewno po pewnym czasie ciekawosc nie dałaby mi spokoju i ten jeden jednyny raz nie wpisałabym tych "przekletych" liczb.
Ojjj...cos sie troszke rozpisałam...
// choynka
_________________ Bóg mnie stworzył a szatan opętał...
Na zawsze będę święta i przeklęta...
Zdradliwa i wierna...
Kochana i wredna...
egoizm... wiesz w ogóle co to znaczy??? Robisz coś mysląc tylko o sobie... zagłada świata to zabicie TEŻ SAMEGO SIEBIE!!! Ech... najwyżej, że jesteś samobójcą!
w to, że całego świata to bym raczej nie uwierzył. Może tylko wyspę/jakiś większy obszar... zresztą myśląc o sobie wolałbym zginąć niż siedzieć i do końca życia wciskać przycisk... śmierć tak czy inaczej... prędzej czy później
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum