Stopien uzależnienia: Fan
Dołączył: 28 Lis 2006 Posty: 88
Wysłany: 2006-12-09, 22:21
Nina napisał/a:
Ne0 napisał/a:
Kod:
ona i jej mąż psują ten serial
Trochę rasistowska opcja :-/
Ale dlaczego? Przeciez nie jest powiedziane że psują go dlatego bo sa rasy żółtej... poprostu ktoś może ich nie lubić...
bo jak nie lubisz bialasa, to jestes ok. za to kiedy mowisz tak o kims innej narodowosci, to juz rasizm. nie wiesz tego ?
a sama Sun moze i slicznotka nie jest, ale na pewno sympatyczna i stosunkowo zaradna.
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 13 Dołączyła: 25 Gru 2006 Posty: 285 Skąd: Punkt na mapie niewidoczny dla ludzkich oczu;)
Wysłany: 2006-12-26, 20:28
Sun... to fajny czlowiek jest! Znaczy powiem inaczej: fajna kobieta:) Lubię ją, jest sympatyczna i zawsze uśmiechnięta. Tyko wkurza mnie to, że jak idzie do swojego "ogródka" to prawie zawsze ma białe spodnie:D JA bym białych do ziemi nie ubrała:D
Zło$nic@, odkrycie roku ... większość tu jest po 1-6 3 serii...
Ja lubię Sun, jest nawet dość ładna (na pewno fajniejsza od Shannon [pfu! Wypluj to słowo ]) niby taka słodka, bezbronna istotka a co się stało w 3x02??? Zabiła Coleen... ale ją usprawiedliwiam, bo myślała, że Jin nie żyje!!! Ogółem ją lubie, bardzo mi jej żal było jak została "na pokaz" porwana (2 seria)... bo co ona zawiniła??? BTW ( ci co mają wiedzieć, wiedzą co to znaczy) ciekawe czy urodzi tak jak Claire-na wyspie.
ps. PH3N-x wolałem to zedytować, wcześniej zapomniałem tą "ocenę" Sun dopisać.
_________________
It's gone...
Ostatnio zmieniony przez mr.OTHER 2006-12-28, 17:37, w całości zmieniany 2 razy
Co do tego co sie stało w 3x02 to tez byłam nieźle zaskoczona... Zjednej strony byłam z niej dumna, a z drugiej odrobinę mnie to zniesmaczyło, bo Sun to zawsze taka miła, delikatna, hehe..ale rzeczywiście można ją usprawiedliwiać
_________________ "All we need is just a little patience".
Ja byłem dumny i tylko dumny z Sun. Tak się odważyć i przeciwstawić! Ale pamiętajcie-ona nie wiedziała, że Jin żyje, myślała, że Inni go zabili. A za ukochanego robi się wszystko.
[ Dodano: 2006-12-31, 20:46 ]
Po za tym pamiętajcie-BRONIŁA SWOJEGO NIENARODZONEGO DZIECKA!!!
Bardzo lubię Sun myślę, że ta postać staje się coraz ciekawsza. Niby na początku taki bezbronny, potulny aniołeczek, ale jak trzeba potrafi być i niegrzeczna i silna bardzo mnie zaskoczyła tym, że zdradziła Jina i tym, że zabiła Coleen - myślałam, że mimo wszystko nie strzeli. Ale dobrze zrobiła, zabili by ją na pewno. Ciekawe czyje to w końcu dziecko... ja myślę, że jednak Jina...
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 10 Lut 2006 Posty: 295 Skąd: Z lodu i ognia.
Wysłany: 2007-02-08, 22:37
Ja tez bardzo lubie Sun. Napoczątku była mi obojetna ale pod koniec II serii i na początku III bardzo mnie zaskoczyła swoim zachowaniem. Myślałam, ze spanikuje na łodzi ale wykazałam sie odwagą. Jestem ciekawa w jakim miejscu i jak będzie przebiegał poród jej dziecka.
_________________ Bóg mnie stworzył a szatan opętał...
Na zawsze będę święta i przeklęta...
Zdradliwa i wierna...
Kochana i wredna...
SUN - pogodna, delikatna azjatka. Zawsze z boku, nigdy nie miała tej "siły przywódczej", jaka ma np. Kate. Spokojna. Wydaje mi się że reżyserzy nie mieli zbyt ciekawego pomysłu na tą postać w 1 i 2 serii, dopiero teraz - w trzeciej, wyprawa z Sayidem i jinem, urodzi dziecko. Miała ciekawe retrospekcje. Jedne z ciekawszych flash-backów.
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączył: 24 Mar 2007 Posty: 65
Wysłany: 2007-04-03, 19:53
GuteQ, do narodzin dziecka potrzeba 9 miesięcy . Ja też ją lubię: przyznacie, że fajne były te zaskoczenia kolejnych członków wyspy, którzy dowiadywali się, że Sun mówi po angielsku... najpierw Michael, potem Kate - która to w niezły sposób odkryła, a potem już cała wyspa Też uważam że ma fajne retrospekcje , zresztą z Jinem, którego też lubię =]
_________________ "See you on the next side, brotha."
Uważam, że Sun jest bardzo pomocną osobą. Jako jedna z nielicznych pomagała uwolnić Jacka z zawalonej jaskini, a w retrospekcjach dowiedzieliśmy się, że poprosiła ojca (który jest dość rygorystyczny i nie trwoni zbytnio pieniędzy) o dość pokażną sumkę by uratować honor męża. Mogłaby bardziej angażować się w podejmowanie decyzji na wyspie. Zawsze stoi z boku i nie odzywa się zamiast podawać swoje sugestie.
Fajna babka. Miła, pomocna i takie tam stereotypy dobrego bohatera, ale też potrafi się poświęcać dla innych pokazując wtedy swój charakter. Chciałabym żeby odegrała trochę większą rolę, bo mało jej w serialu.
no ja tez ja bardzo lubie,i to ze wytrzymuje z jinem to godne pochwaly,ale co z nia bedzie w 4serii?skoro kobiety w ciazy umieraja na wyspie?
znalazlam kilka ciekawych rozwiazan w konkursie n na http://n.pl/minisite/lost/sun_kwon.html jak myslicie?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum