Już wiele było tematów o różnych bohaterach więc tutaj wypowiemy się na temat SAYIDA.Czyli za co go lubimy, albo i nie;)
Moim zdaniem Sayid jest BOSKI w torturach:D..i w tworzeniu różnych rodzajów radarów itp.<bo służył w służbie łącznosciowej>:)
A Co Wy o nim sądzicie?!
Said to ciekawa postać. A że służył w służbach łącznościowych, gośc wiele potrafi. Potrafi np.wywnioskować kiedy ktoś kłamie, a kiedy nie. Ale nie podoba mi się, że skumał się z laleczkowatą Shannon, też ma gust do cholery , ale po za tym to świetny bohater
_________________ I have looked into the eye of this island
And what I saw... was beautiful
Sayid jest boski, gdy go tylko widzę w filmie tooo się rozpływam... tak, ze zdzirą się związał... masakra poprostu. Shanoon taka barbi cholerna siędo niego doczepiła, bo lubi starszych...
Ja myślę że Sayid jest w porządku.Mądry ambitny pomysłowy.Myślę też że dobrze że jest z Shannon moze trochę ją zmieni bo ta dziewczyna jest zepsuta do szpiku kości!
_________________ "Bo wiesz za tysiąc lat nie będzie nikt pamiętał nas.Tym jednym życiem trzeba żyć,beztrosko śnić i iść.Dopóki płynie nasza krew dopóki Ciebie mam ty mnie,nikt nie pokona nigdy nas,nie mają szans..."
Sayid bardzo przystojny facet który wie co robić... nie robi niczego pochopnie... potrafi sie dogadac i zapanować nad wszystkim... poza tym to taki "mały" mechanik tamtejszej wyspy
_________________ MÓJ SPOSÓB MYŚLENIA OSIĄGA GORZKI KONIEC...
WSZYSTKIE MOJE UCZUCIA SIĘ ODKLEJAJA.... !!!
Jakiś taki niewiarygodny jest jeśli chodzi o uczucia. Leciał do Nadii, szukał ja długo,a tu bach, blond barbie Shanon. miał u mnie wielki szacun za Nadię, niestety osłałab on zupełnie po fazie z barbie. Czyżby zgasł w nim zapłał za Nadią? Jesli tak, to przychodzi mi na myśl, że się poddał, przestał wierzyć, że kiedykolwiek opuści wyspę. Przykre.
_________________ Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
Niemal poświecił życie dla Nadii, karierę w Baas, zjechał pół świata, znał od dziecka. Takiej miłosci nie wyrzuca sie z serca dla jakiejś laski, z którą się spedziło kilkadziesiąt dni. Do mnie to nie przemawia.
_________________ Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
I co teraz ma Sayid począć. Dopiero zapomniał o tej arabce dla ktorej swiat przemierzal, a juz stracil najlepsza laske z wyspy. Musimy mu pomoc... Kate odpada, bo inni ja zarezerwowali, wlasciwie moglby krecic z Ana, ale ona zabila mu ukochana. Sayid zostanie chyba samotny. No chyba, ze wroci ta stewardesa i sie pokochaja.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum