no to zapraszam wszystkich fanów piłki. Czyli mnie i Damiana. ;P
Topik może zacznę od skomentowania wczorajszego meczu Sevilli z Realem. Pomimo iż wg buchmacherów zdobywca Pucharu UEFA był faworytem, to miałem spore obawy czy Real przypadkiem tego meczu nie wygra. W końcu Sevilla rozpoczęła ten sezon później (piłkarze mieli dłuższe wakacje po ciężkim poprzednim sezonie), a do tego dochodziły liczne kontuzje. Królewscy za to wystąpili w najmocniejszym składzie i do tego ze świeżo zakupionymi Sneijderem (27 mln) i Drenthe (14 mln). Na szczęście Galaktyczni kolejny raz upewnili mnie w przekonaniu że o kopaniu piłki zbyt wiele pojęcia nie mają. Być może jedynym trenerem który mógł okiełznać ta zgraję gwiazdeczek i indywidualności był Capello, bo Schuster jak na razie siedzi na ławce i chyba pozuje do zdjęć z tą swoją wiecznie zamyśloną miną. ;P Moje oceny kluczowych piłkarzy spotkania:
Sevilla:
Palop - katastrofa. Popełniał same błędy. Słaby na przedpolu. Chyba czas by Sevilla poszukała sobie nowego bramkarza.
D. Alves - geniusz i spryciarz. Wymuszał faule, dryblował, podawał, wałczył. Czego więcej chcieć od skrajnego obrońcy.
Poulsen - miałem wrażenie, że grał na środku obrony. Zdecydowanie to nie jego pozycja. Niepewny.
Keita - jego zmiana wprowadziła wiele ożywienia w środku pola
J. Navas - po prostu boski. Owielbiam patrzeć na jego grę. I ten drybling w 1. połowie kiedy wypuścił sobie piłkę z jednej strony a obiegł obrońce z drugiej.
Duda - Man of the match? Charowal jak wol, asystowal, dryblowal.
Renato - strzelec dwoch bramek. Znakomity mecz w jego wykonaniu.
Kanute - robil to co do niego nalezalo. Czyli strzelal gole, kiedy trzeba bylo przetrzymywal piłkę
Real:
Casillas - nie miał szans przy żadnej z bramek. Błąd przy rzucie wolnym, po którym padła 1 bramka.
S. Ramos - ciągnął grę Realu do przodu. Lepszy w ofensywie niż w obronie.
Pepe - tragedia. Ręka za którą powinien wylecieć, czerwona kartka pod koniec meczu, masa błędów 3. najdroższego środkowego obrońcy świata w historii.
Canna - poprawny występ. Szkoda mi go. Ale w sumie sam chciał grać w Realu to ma. ;]
Diarra - niewidoczny.
Sneijder - asysta przy rzucie wolnym. Niezły występ.
Drenthe - wszędobylski i odważny. Ale to akurat nie wiem czy jego wada czy zaleta. W ofensywie wyglądało to ciekawie ale po jego błędach padały bramki dla Sevilli. Jeszcze wiele musi się nauczyć.
Robinho - jak zawsze przyjemne dla oka dryblingi, z których nie wiele wychodzi.
RVN - dobry powrót po kontuzji. Jak dojdzie do formy będzie miał wielki wpływ na wyniki Realu.
Raul - wolny, krępy, bez formy. Chyba powinien poszukać sobie nowego klubu...
Hmm... ciekawy opis tematu. Wyczuwam ironię. Po pierwsze znajdź mi drugiego takiego komentatora, który potrafi tak dobrze komentować mecz, a po drugie życzę Ci abyś w życiu osiągnął część tego co osiągnął Grzegorz Rasiak.
Cóż mogę powiedzieć... Grzesiu starał się ze wszystkich sił. Problem w tym, że umiejętności ciut brak. No i wyszło jak zawsze. A tak ogólnie o meczu. Kilka słupków, kilka niewykorzystanych setek i... 0:0. Mnie jednak bardziej niż gra Drewnialdinho interesowała raczej postawa naszej prawoskrzydłowego Błaszczykowskiego. Dawny 'wislak' kolejny raz udowodnił, że jest fantastycznym, nieszablonowym pomocnikiem. Ach... ta jedna akcja gdzie zwodem minął 2 rywali będzie mi się śnić po nocach. ;P
Błaszczykowski... wystarczy przypomnieć sobie strzał z Portugal.
A Polacy znów mieli szczęście xD Najpierw po przegranej z Ormianami z nimi zremisowała Portugal, a teraz przy remisie z Finami "europejscy Brazylijczycy" zremisowali z Serbią. DZIĘKUJEMY!! DZIĘKUJEMY!!! xD
Wiecie co Jakby to zrobił inny trener (mniej znany) to by go udupili na kilka lat, a tutaj pewnie dostanie karę pieniężną tylko, ale się jeszcze okaże.
Dragutinoviciowi się nie dziwie, że chciał mu oddać. Końcówka meczu, zmęczenie, a tu jeszcze jakiś koleś uderza go w twarz.
Federacja portugalskiej piłki nożnej, według mnie, powinna podziękować panu Scolariemu za pracę.
Nie wiem czy Dragutinovic powiedział coś Scolariemu, czy nie (w TV tego widać nie było), to nic nie usprawiedliwia trenera wicemistrzów Europy.
PS. W sumie to coraz lepiej dla nas, albo gorzej Portugalia może teraz mieć kryzys (i go ma chyba), albo się przebudzi po tym wszystkim i będzie wygrywać. Ja wierzę w Polaków i oby awansowali do ME bo są już jedną nogą
_________________ Ten wie, tamten wie, tylko ja nie wiem,
może coś przeoczyłem, a może nie znam sam siebie.
Ludzie spoglądają na mnie z boku..
wielu myśli, że.. wielu mówi..słyszę..
Nic się nie zmienia ludziom w głowach się przewraca.
Spoko, ja dobrze wiem kim jestem.
jak dla mnie niech sie dzieje wszystko ale żebyśmy awansowali do EURO mam nadzieje ze nie będzie takiej sytuacji ze niby polska pierwsza a na ostatnim meczu sie okaże że spadła na 3. miejsce i wejdą Portugalia i Finlandia...
Jakie wrażenia po pierwszych meczach tegorocznej Ligi Mistrzów. Jakie mecze oglądaliście? Ja obejrzałem Liverpool- Porto, ale żałuje że w pubie nie pokazywali Milanu - Benfice. Jak oglądałem skróty to byłem naprawdę pod wrażeniem niektórych akcji Rossonerich. To co Seedorf- Kaka - Pirlo & spółka wyprawiała z obroną Benfici to była czysta poezja i magia.
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 1663 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2007-09-19, 18:40
Żadnego meczu nie oglądałem, ale za to widziałem skróty w TVP. Czelsi to żałość nie radość... żeby z Rossenborgiem nie wygrać i to u siebie... Eh szkoda, bo im kibicuje. Fakt mieli pecha, w dodatku brakuje im Drogby i Lamparda czyli zawodników, którzy tak naprawdę tworzą ten zespół.
Boruc jak zwykle dobry mecz, choć niestety czystego konta nie zachował... koledzy z obrony się nie popisali. Zastanawiam się, czy nie powinien się przenieść do jakiegoś lepszego klubu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum