Ja także lubię Claire:]... jest bardzo sympatyczna osobą.....
Mimo , że na początku chciała oddać swoje dziecko do adopcji , teraz jest wzorową matką:)
Troszzy się o swojego synka.... świadczy o tym chociażby fakt, że poszła , poszukac dla niego lekarstwa, kiedy mały zachorował
_________________ ....<< LoSt >>... 4-8- 15 -16 -23 -42 .... << LoSt >>....
.........:::: Żyj chwilą, nigdy niczego nie żałuj ::::........:):):):)
Obecnie Claire jest bardzo obraźliwą kobietą. Nawet jak ktoś z niej pożaruje to się obraża. Ale umi sie zaprzyjaźnić z innymi rozbitkami.Pomimo moje krótkiej wypowiedzi bardzo lubie Claire.
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączył: 27 Sie 2006 Posty: 18 Skąd: z szafy ...
Wysłany: 2006-09-10, 09:26
Claire to miła dziewczyna. Z każdym umie się dogadać i zaprzyjaznić w dodatku wydaje się taka prawdziwa i naturalna. Jest nieco inna od pozostałych kobiet na wyspie.
Ma łagodne usposobienie i mysle że nie potrafiłaby nikogo zabić, mam nadzieję że scenarzyści nie usmiercą jej postaci w serialu bo usuneli by jedną z najbardziej lubianych lasek na wyspie. Co do samej aktorki to uważam że też jest niezła. Widziałem ja narazie tylko w roli w "Zagubionych" więc zbytnio o jej talencie wypowiedzieć się nie mogę.
Cenie ją jako aktorkę: LOST, zagrała też w Roswell: W kręgu tajemnic. Jeżeli chodzi o Lost - uważam, że pomimo wcześniejszych chęci oddania dziecka do adopcji zasługuje na sympatie widza, poza tym wdzięków jej nie brakuje... Jak łatwo zauważyć - warunki/sytuacje w jakich jesteśmy robią swoje, czyli zmieniają ludzi Pozdrawiam.
_________________ Nie ma czegoś takiego, jak dobro i zło. Jest tylko władza i potęga, i mnóstwo ludzi zbyt słabych, by to osiągnąć - Tom Marvolo Riddle
Claire jest sympatyczna, chętna do pomocy, miła. Czasami chce być zbyt samodzielna, co mnie trochę drażni. Nie podoba mi się też, że jest taka przesądna (ale gdyby nie to nie byłoby jej na wyspie!). Ogólnie jednak oceniam ją na plus i dodatkowo jako najładniejszą "lostowiczkę".
Co do Emily - oglądam ją tylko w Lost i na tej płaszczyźnie uważam, że jest dobrą aktorką, nie mam do niej żadnych zastrzeżeń.
_________________ Kate: Teraz wszyscy cię kochają.
Sawyer: Gówno prawda.
Hurley: Hej, Sawyer! Cieszę się, że wróciłeś.
Michael: Dobrze, że wyzdrowiałeś.
Sawyer: Nic nie mów, Kate.
(2x10)
---
Nie zaznaczyłam żadnej odpowiedzi w ankiecie, bo żadna mi nie pasuje tak dokładnie.
Szczerze powiedziawszy nie darzę jej jako aktorki zbytnią sympatią, ale to przez "Roswell - w kręgu tajemnic" Heh... nie będę oceniać jej zdolności aktorskich, aczkolwiek nie jest zła w `Zagubionych`. W LOST jest sympatyczna, ale nie potrafi obronić swojego zdania, długo się kryje z tym , że coś jej nie pasuje (przynajmniej w kontaktach z Charliem).
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 13 Dołączyła: 25 Gru 2006 Posty: 285 Skąd: Punkt na mapie niewidoczny dla ludzkich oczu;)
Wysłany: 2008-05-10, 16:15
Jeszcze niedawno Claire była moją ulubioną postacią, ale scena z jej udziałem z ostatatniego odcinka lekko mnie zdenerwowała. Teorie 'żyje', 'nie żyje' jak dla mnie nie są fajne.
Albo umarła, albo nie, jakoś wydaje mi się że twórcy za dużo chcą na nią włożyć.
Może ja mam coś z głową, ale nie podoba mi się to.
Ludzie, zdecydujcie się czy ona żyje, czy nie, bo to po dłuższym zastanowieniu jest monotonne.
_________________ Nie jestem głupcem, a mimo to szaleję
I nie rozumiem, co się ze mną dzieje...;)
Ja powiem tak: średnio ją lubiłem przez ostatnie sezony, ale teraz coraz bardziej. Taki dreszczyk tajemniczości, niewiedzy to coś co mi się podoba
A do tego jej fryzurka hmmm 100 razy lepsza niż na początku serialu(nie mówmy o retro bo tam to już totalna katastrofa).
_________________ Nie mogę tego znieść,
kiedyś ujrzysz moją pięść,
nie pokonasz nas,
bo nas łączy więź...
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 10 Lut 2006 Posty: 295 Skąd: Z lodu i ognia.
Wysłany: 2008-05-10, 18:31
Na początku serialu strasznie jej nie lubiłam. Przeszkadzała mi w niej ta jej dziecinność i "nieprzystosowanie" do życia. Ale tak jakoś z dnia na dzień odwidziało mi sie. Jest moją ulubioną bohaterką ze wszystkich kobitek z wyspy. Nie oglądałam IV serii (nie licząc 3 pierwszych odcinków) więc nie wiem co tam się z nią teraz dzieje.
_________________ Bóg mnie stworzył a szatan opętał...
Na zawsze będę święta i przeklęta...
Zdradliwa i wierna...
Kochana i wredna...
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 1661 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2008-05-10, 18:41
Ty się tam znasz, damian. W czarnych włosach świetnie wyglądała.
Ogólnie to dobrze, że jest teraz ten motyw z 4x11, bo inaczej to z czasem postać Claire mogłaby stać się jedną z osób z tła. Praktycznie nic nie robiła ostatnio, tylko Aarona niańczyła. Może troche się rozwinie ta postać. Choć gdyby faktycznie umarła to nie byłoby mi jej szkoda.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum