Praktycznie nic nie robiła ostatnio, tylko Aarona niańczyła. Może troche się rozwinie ta postać. Choć gdyby faktycznie umarła to nie byłoby mi jej szkoda.
Claire to postać, która "dokręciła" pare wątków (m.in. Ethan, Rousseau, związek ciąży z wyspą, Jack i Christian, Charlie) zdecydowanie odegrała znaczącą rolę w wielu sytuacjach... teraz ponownie jej powiązania z pewnymi postaciami dają o sobie znać... Nawet jeśli umrze, na pewno ona bądź jej imię pojawi się ponownie, jako widmo przeszłości lub ukazanie powiązania z jakaś personą.
Other przynajmniej zna się na kobietach, heh - aż się zdziwiłem
Że tam Latrommi nie ma gustu do kobiet, to można zrozumieć, ale PH3N-x - no cóż to kolega Pavla, więc różnie może być.
_________________ Nie mogę tego znieść,
kiedyś ujrzysz moją pięść,
nie pokonasz nas,
bo nas łączy więź...
Other przynajmniej zna się na kobietach, heh - aż się zdziwiłem
Że tam Latrommi nie ma gustu do kobiet, to można zrozumieć, ale PH3N-x - no cóż to kolega Pavla, więc różnie może być.
Piękno to rzecz względna - jednemu podoba się róża, drugiemu tulipan.
Zwykle odpowiedź się uzasadnia... chętnie posłucham, dlaczego ją tak lubisz.
mr.OTHER napisał/a:
A w retrosach wyglądała fatalnie W ogóle nie pasuje do tej postaci taki metalowy design. Fuj.
Metalowy Design... Znaczy, że co było w niej metalowego ? Czarne włosy i ubrania ?
damian_ep11 napisał/a:
Other przynajmniej zna się na kobietach, heh - aż się zdziwiłem
Że tam Latrommi nie ma gustu do kobiet, to można zrozumieć, ale PH3N-x - no cóż to kolega Pavla, więc różnie może być.
Specyficzne to Wasze poczucie humoru.
mr.OTHER napisał/a:
Piękno to rzecz względna - jednemu podoba się róża, drugiemu tulipan.
Fakt... De gustibus non est disputandum... tylko co mają włosy/wygląd/metalowy design do piękna ?
Zwykle odpowiedź się uzasadnia... chętnie posłucham, dlaczego ją tak lubisz.
Nie jest obojętna wobec innych. Chciała nawet wydostać rozbitków z Wyspy w 3x12 "Par Avion" poprzez wysłanie wiadomości gołębiem. Zawsze uśmiechnięta. Sądzę, że jest/była dobrą matką dla dziecka (bo w 4x10 i 11 zaczynają się komplikacje...). Tak samo podobała mi się jej postawa w retrospekcjach z 3x12 - opieka nad matką. Jest taką dobrą duszą Losta wśród powszechnego na Wyspie zakłamania (chyba nie muszę dawać przykładów kłamstw?).
Zwykle odpowiedź się uzasadnia... chętnie posłucham, dlaczego ją tak lubisz.
Nie jest obojętna wobec innych. Chciała nawet wydostać rozbitków z Wyspy w 3x12 "Par Avion" poprzez wysłanie wiadomości gołębiem. Zawsze uśmiechnięta. Sądzę, że jest/była dobrą matką dla dziecka (bo w 4x10 i 11 zaczynają się komplikacje...).
Chciała wydostać rozbitków z Wyspy... Hmmmm... No, owszem... Bernard też chciał... kamienie ułożone w S.O.S były jego pomysłem... (subiektywnie postrzegana) część rozbitków chciała wydostać się z wyspy i pomagała, bądź działała w tym kierunku... Pomysł z ptaszkiem nie czyni z Claire wyjątkowego przypadku.
Zawsze uśmiechnięta ? Hmmm... Owszem, uśmiechała się w miarę często, aczkolwiek również bywała płaczliwą panikarą... Podaj mi choć 3 przykłady, gdy zainteresowała się życiem, bądź aktualną sytuacją kogokolwiek na wyspie, aż tak, aby podjąć jakieś działania... Zajmowała się dzieckiem i przejmowała się (podczas większości czasu spędzonego na wyspie) sobą, Aaronem i jaką będzie dla niego matką...
Czy była/jest dobrą matką ? Ta ocena rzeczywiście jest zdecydowanie subiektywna i nie zamierzam się w tej kwestii sprzeczać... Uważam jednak, że tego czy Claire jest dobrą matką czy nie... nie możemy jednoznacznie ocenić, bowiem zdecydowanie za krótko zajmowała się dzieckiem.
Chciała wydostać rozbitków z Wyspy... Hmmmm... No, owszem... Bernard też chciał... kamienie ułożone w S.O.S były jego pomysłem... (subiektywnie postrzegana) część rozbitków chciała wydostać się z wyspy i pomagała, bądź działała w tym kierunku... Pomysł z ptaszkiem nie czyni z Claire wyjątkowego przypadku.
Ależ ja nie powiedziałem, że Claire jest moją ulubioną postacią. Tylko mnie nie wkurza tak jak np. Kate która raz całuje Jacka raz Sawyera. Po prostu darze Claire sympatią.
A taka Shannon się opalała...
Latrommi napisał/a:
Czy była/jest dobrą matką ? Ta ocena rzeczywiście jest zdecydowanie subiektywna i nie zamierzam się w tej kwestii sprzeczać... Uważam jednak, że tego czy Claire jest dobrą matką czy nie... nie możemy jednoznacznie ocenić, bowiem zdecydowanie za krótko zajmowała się dzieckiem.
Mi tam wystarczy, że jednak pilnowała Aarona i mimo, że z początku go nie chciała, nie oddała go np. Sun, ale się do niego "przekonała". Nie wiem jak to działa w umyśle matki, bo dorosłą kobietą nie jestem, ale coś w niej się na dobre zmieniło
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum