Czy ja wiem ,najbardziej podobał mi się 2 sezon - dużo o bunkrach ,było parę odpowiedzi na zagadki z 1 serii ,do tego jeszcze porwanie .Zgadzam się z MG - 2 sezon był bardziej sensacyjny i mi to odpowiada .
Co do napisanego przez up1orka postu to nie byłbym taka krytyczna ,ale każdy ma inny gust .
Ja jednego nie potrafie wybrać bo każdy miał w sobie coś fajnego, ale najbardziej mi się chyba podoba atmosfera w III sezonie, ze względu na Othersów itd. chociaż się taka bajka troche robi ale sezon się dopiero rozkręca więc nie ma co się smucic
Pierwszy wymiatał. Do tej pory czasami oglądam niektóre odcinki i zwracam uwagę na szczegóły. Drugi był niezły ale już sporo stracił w stosunku do pierwszego. Trzeci natomiast oglądam tylko dlatego, że jest tam Juliet i chcę wiedzieć jak się skończy.
Oglądając I sezon z przypadku ( wziąłem nie to DVD od kumpla bo płytek nie podpisał), nie miałem zamiaru oglądać więcej niż 4/5 odcinków, ale... Kiedy zobaczyłem jak się drzewka przewracają, jakoś musiałem się dowiedzieć co to było, miałem nadzieję na King Konga lub coś w tym stylu. Obejrzałem jeszcze kilka odcinków i się kurczę zakochałem w tym serialu. Nałogowo zacząłem ściągać i się opłacało.
Natomiast 2 sezon ewidentnie mnie zastanawiał (szczególnie początek), Potem było lekkie rozczarowanie i ostatecznie nie najgorszy. I tak jak w I sezonie końcówka wymiata i nie mogę się III doczekać.
Minisezon III sezonu to katastrofa po prostu. Odcinki jakieś takie mdłe nic szczególnego nie wniosły i naprawdę mi się nie podobały. Potem ta przerwa czekając na 7 epizod też mnie zdenerwowała, ale... było na co czekać. Od 7 odcinka do 23 III sezon był świetny i jeśli taki byłby od początku to byłby na 1 miejscu, a tak I sezon jak dla mnie "położył na łopadki" inne sezony jak narazie
_________________ Ten wie, tamten wie, tylko ja nie wiem,
może coś przeoczyłem, a może nie znam sam siebie.
Ludzie spoglądają na mnie z boku..
wielu myśli, że.. wielu mówi..słyszę..
Nic się nie zmienia ludziom w głowach się przewraca.
Spoko, ja dobrze wiem kim jestem.
III sezon jednak dogonił I. II niech się schowa choć taki Lockdown był świetny. Chyba jedyny super ep (no, jeszcze kluczyk) tamtego spapranego sezonu.
I sezon-mało z niego pamiętam. Kiedy to sie oglądało w TVP... końcówka denerwująca-tyle afery z włazem a tu trzeba na II serię czekać
II sezon-Ekstremalny początek, Jin krzyczy OTHERS, OTHERS, nagle wyłazi jakiś olbrzymi murzyn z pałą, następnie akcja z Aną w dole, ekstra. Nagle okazuje się, że to "ogonowcy", stacja nafaszerowana komputerami. Takie odczucie- "to po co ten I sezon skoro wyspa jest wielkim komputerowym centrum". Lockdown, kluczyk i nic więcej od chyba 6 odcinka to za mało.
III sezon-mini klapa na całego. Takie nijakie, nic się nie dzieje, żadnego zwrotu akcji. 7 ep hmm.... za dużo trailerów 8 dziwny (początkowe zdanie bo jednak serial na tym zyskał), 9 klapa. Połowa sezonu zmarnowana. I nagle takie lekkie przejście, luzacki 10 i... po prostu zonk. 11-13 na najwyższym poziomie (13 to w ogóle MAJSTERSZTYK!), 14 wypełniacz, 15-18 znów wymiatają, 19, 20 wręcz przerażające, 21 przygotowanie i... finał. Niesamowita akcja, świetny Ben i EKSTRA Futurospekcje.
Pierwszy sezon był najlepszy nie podważanie, nie wiem czy ktos z was też?ale ja oglądając niektóre (nowsze ) odcinki miałem wrażenie że oglądam po prostu przeciętny serial przygodowy w telewizji
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 1663 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2007-08-07, 14:49
Ciężko odpowiedzieć, ale chyba jednak III sezon był najlepszy ( chodzi mi o całość a nie mini-serie )
I sezon - mało z niego pamiętam. Naprawde mnie wciągnął i z zaciekawieniem śledziłem losy rozbitków. Motyw z liczbami mną wstrząsnął. Kolejnym przełomowym, poprostu super motywem było odnalezienie włazu. Motyw z Rousseau. A potem samolot Yemiego...
Przewracające się drzewa zaraz na początku... Śmierć Boone'a i narodziny Aarona... No i oczywiście najlepsza rzecz w I sezonie czyli... Locke. To było coś, Locke wierzący w moc wyspy itp. Niestety nie pamiętam zbytnio epizodów dlatego pod tym względem nie moge porównać.
II sezon - Ileż to się czekało, żeby dowiedzieć się co jest w tym bunkrze. Motyw z Desmondem w bunkrze poprostu niszczył !! Coś niesamowitego. Świetny początek sezonu. Potem troche się dłużyła ta akcja w bunkrze, bo bodajże trwało to z 3 odcinki.
Ogólnie sezon na poziomie I.
Miażdżące epizody: 1, 17, 21 , 22 , 23/24
Najsłabszym był 19...
III sezon - zdecydowanie najlepszy. Podobnie jak drugi sezon zaczyna się bardzo dobrze. Widok z wioski Othersów i ten rozpadający się samolot to coś niesamowitego. Choć mini-sezon lekko mnie zawiódł to jednak później robi się coraz lepiej.
Miażdżące epizody: 1, 8, 13, 19, 20, 22/23
poza tym były jeszcze świetne 10, 4, 5, 11, 12, 15, 16, 21...
Najsłabszy był odcinek 9...
Super sezon. Nowe zagadki, poznaliśmy przeszłość Dharmy, Locke znowu taki jak w I sezonie, super wątek z wizjami Desmonda, walka inni vs rozbitkowie.. itp.
Zdecydowanie całościowo wygrywa III sezon.
Zdecydowanie najlepszy był sezon 3! Dowiedzieliśmy się wiele o Innych a tego brakowało w poprzednich sezonach. Na drugie miejsce zasługuje sezon 2 który wyprzedza sezon 1 dzięki bunkrowi i jego wielkiemu wybuchowi na koniec! Mam nadzieje, że sezon 4 będzie jeszcze lepszy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum