Strona Główna  SERWIS  Szukaj Profil  Nie masz wiadomości   Zaloguj  Rejestracja
FAQ  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Chat
Informacje: Nowy na forum? Przywitaj się! [Tutaj]
Zegary:
 
Kontakt:
MG
Wyślij email
Fantasta
Wyślij email

Poprzedni temat :: Następny temat
Który sezon najlepszy

Który sezon według was jest najlepszy:
Pierwszy
54%
 54%  [ 33 ]
Drugi
21%
 21%  [ 13 ]
Trzeci(minisezon)
24%
 24%  [ 15 ]
Głosowań: 61
Wszystkich Głosów: 61

Autor Wiadomość
El Jacko 



Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18
Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 447
Wysłany: 2006-11-12, 18:03   Który sezon najlepszy

Który sezon według was jest najlepszy.
Dla mnie najlepszy był pierwszy sezon.Co chwilę coś się działo, poznawaliśmy nowych bohaterów.Drugi nie był już taki dynamiczny, chociaż końcówka zaskakująca.O trzecim mogę na razie powiedzieć, że powoli się wszystko rozwiązuje, ale jeszcze nie przebił pierwszego.
_________________
Jakie Życie Taki Rap
 
 
pablo5556
     
Andrew 



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Zaproszone osoby: 2
Wiek: 23
Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 265
Skąd: Okolice Krakowa
Wysłany: 2006-11-13, 09:35   

Bezapelacyjnie zwycięża pierwszy sezon. Tak jak pisales był dynamiczny, w każdym odcinku działo się cos niesamowitego, wszystko było zagatkowe, ale tych zagadek nie było jeszcze przesadnie dużo... . Akcja była spójna, szybka. Fajnie się go oglądało. II sezon strasznie nudny. Zwłaszcza środkowe odcinki... . Za to ostatnie 2 odcinki sa jak dla mnie najlepsze w całym serialu... . III sezon jak narazie zmienny... . Trzy pierwsze odcinki bardzo nudne, ale trzy kolejne juz na wysokim poziomie... . Niepodoba mi się tylko jakas taka odmiana bohaterów. Grają jakos tak nienaturalnie... . Lock nagle stał się wielkim wodzem, Sayid stał się jakis taki antypatyczny... . Dziwnie jakos... .
_________________
Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo na co się trafi...
 
 
     
korzen 
ZNAWCA Lost!


Wiek: 21
Dołączył: 30 Maj 2006
Posty: 313
Wysłany: 2006-11-13, 19:55   

I seria rządzi!! Wciągajace zagadki, ciekawe powiązania miedzy bohaterami, tajemniczość wyspy sprawiało że oglądało sie ten sezon z zapartym tchem a 45 minut mijało niezawuważalnie. Taki mistycyzm miejsca wprawiał nas w głód poznania zakątków wyspy, rozbudzał uczucia surwiwalowe. Coraz większe napięcie związane z wydarzeniami u rozbitków powodowało pozytywne emocje.

II sezon oglądało sie tak z rozpędu czyli dalej wciągające wydarzenia na wyspie, zmiana flashbacków na jednoosobowe i szalone powiązania miedzy rozbitkami przed katastrofą. Rosło napięcie związane z zagadkami, co niestety negatywnie odbiło sie na serii. Widz doznawał zamiast miłego dreszczyka niepewności coraz to większej frustracji. Pomimo tego ostatniego minusa oceniam 2 serie pozytywnie, aczkolwiek inaczej to sobie wyobrażałem.

III seria zacząła sie od bardzo mocnego uderzenia, jakim było pokazanie wioski tajemniczego ludu zamieszkującego wyspe. Normalnie jak spadłem z fotela to nie podniosłem sie chyba z 10 minut. Niestety po tej sensacyjnej rozgrzewce całe napięcie uszło i przez 3 kolejne odcinki oglądaliśmy, z małymi ciekawymi wstawkami, gorszą wersje 2 sezonu, gdzie jej w/w minus powiększył sie do niespodziewanych rozmiarów, a ogólnym wrażeniem wiernego fana było motanie przez reżyserów i zapominanie wcześniej przedstawinych zagadek. Tak, niestety zapominanie o tych elementach które elektryzowały dotąd Lostowiczów wywarło bardzo negatywny wpływ na serial. Do wysokiego poziomu seria wróciła w odcinkach 3x04 i 3x05, gdzie można było odzyskać utraconą wiarę w Losta. Końcówka mini seri, czyli odcinek 3x06, mnie osobiscie rozczarował, ale mogę sie zgodzić, że było to w miarę dobre zakończenie na ten rok.

Pozostaje nam czekać na to co zaserwują w przyszłym roku twórcy Losta i mieć nadzieje, że nie będzie to zbytnie odbicie sie w kierunku dna... Według mnie szykują nam oni minimum 5 sezonów....
 
 
     
Desmond_Dharma 
Wazzup Brother??



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 20
Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 398
Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-11-13, 21:38   

Iwszy rządzi .....wymieniliście chyba prawie wszystkie cechy które sprawiły,że pokochałem ten serial- Nic dodać , nić ująć
(Rządzi nawet mimo tego,że nie ma Desmonda :wink: )
_________________
"Aby nie oszaleć,nieraz musimy udawać szaleńców"
 
 
     
meelkee 



Stopien uzależnienia: Widz
Wiek: 27
Dołączył: 13 Mar 2006
Posty: 256
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2006-11-14, 00:07   

Pierwszy sezon zdecydowanie najlepszy. Odcinki były jakoś lepiej napisane, a pilot to już prawdziwy majstersztyk - jeden z lepszych odcinków ze wszystkich seriali jakie widziałem.
Zazwyczaj jestem zwolennikiem wielu sezonów ale tylko wtedy kiedy następne sezony dorównują pierwszemu albo go przewyższają. Następne serie Lost pod wieloma względami są troche gorsze od pierwszejNie chodzi mi już nawet o zawiedzione oczekiwania co do rozwiązywania zagadek, bo tego się nie spodziewałem za bardzo. Po prostu nowe odcinki nie są już aż tak ciekawe jak większość pierwszego sezonu.
 
     
Tetlik 
ZNAWCA Lost!

Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączył: 05 Kwi 2006
Posty: 165
Wysłany: 2006-11-14, 12:58   

Trochę za wcześnie ta ankieta, ponieważ 3 sezon jeszcze się nie zakończył. A 6 odcinków mini-sezonu, to za mało, by się wypowiadać. Zatem ulubiony sezon wybiorę z pierwszych dwóch. Oczywiście jest to drugi sezon. Dlaczego?

Pierwszy sezon był średni, nie był zły, ale do drugiego sporo mu brakuje. Ot, rozbitkowie latali sobie tylko po dżungli bez celu, nic prawie się nie działo, a zagadki i tajemnice można było policzyć na palcach jednej ręki. Było to po prostu swego rodzaju wprowadzenie. Dopiero 3 ostatnie odcinki nabrały tempa. Końcówka także była powalająca.

Od drugiego sezonu nie mogłem się oderwać. Oglądałem odcinek za odcinkiem, głodny kolejnych wyjaśnień. Pierwsze 9 odcinków obejrzałem jednego dnia. Były świetne. Dowiedzieliśmy się o bunkrze, o przycisku, o tajemniczym projekcie Dharma, o drugiej grupie rozbitków, którzy na początku zostali pokazani tak, by widz myślał, że to Inni. Poznaliśmy ich przeszłość w specjalnym odcinku. Do tego nagła śmierć Shanon, także była wielkim zaskoczeniem. Kolejne 2 odcinki, które ukazały się po dłuższej przerwie, także były ciekawe. Najbardziej zaciekawiła mnie rozmowa rozbitków z Innymi. Następnie były 2 najnudniejsze odcinki całego sezonu, i nagle wszyscy rozczarowani tymi odcinkami zaczęli pisać jaki to drugi sezon jest kiepski, zapominając o poprzednich odcinkach. Jednak od 14 odcinka akcja znowu nabrała tempa. Rozbitkowie złapali jednego z Innych. Kiedy Locke wpisywał liczby do komputera już po zakończeniu odliczania, pojawiły się jakieś hieroglify na zegarze. W następnych odcinkach dowiedzieliśmy się co działo się Clair kiedy była porwana, poznaliśmy nowe bunkry, Locke ujrzał tajemniczą mapę na ścianie w Łabędziu, z nieba spadła tajemnicza przesyłka. Michael wrócił, po czym zabił Anę i Libby w jeszcze zaskakujący sposób niż Ana zabiła Shanon. W retrospekcjach Micheala ujrzeliśmy wioskę Innych (a właściwie atrapę). No i 2 finałowe odcinki były jednymi z najlepszych. Poznaliśmy przeszłość Desmonda, dowiedzieliśmy się co się stało po nie wciśnięciu przycisku, zobaczyliśmy tajemniczą kamienną stopę, no i oczywiście sezon został zakończony cliffhangerem (jednak słabszym niż pierwszy).

Drugi sezon tak mi się spodobał, że obejrzałem go jakieś 3-4 razy, podczas gdy pierwszy sezon 1 raz plus kilka ciekawszych odcinków na wyrywki.

Co do tych 6 pierwszych odcinków trzeciego sezonu, to nie były złe, ale jednak brak im tego czegoś z pierwszych odcinków drugiego sezonu. A może twierdzę tak tylko dlatego, że te odcinki oglądałem z tygodniowymi przerwami, a nie jeden za drugim?
_________________
Najnowszy krzyk techniki - latarka słoneczna. Nie potrzebuje baterii. Świeci wtedy, gdy jest światło.
 
     
meelkee 



Stopien uzależnienia: Widz
Wiek: 27
Dołączył: 13 Mar 2006
Posty: 256
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2006-11-14, 18:18   

Tetlik napisał/a:
sezon został zakończony cliffhangerem (jednak słabszym niż pierwszy)

Nawet dwoma cliffhangerami, bo tak można nazwać też scene z dwoma portugalczykami.
Niestety ten drugi cliffhanger dalej wisi :wink: Być może twórcy Losta szykują nam niespodziankę i siódmego lutego zobaczymy rozwiązanie tego wątku zamiast przez wszystkich oczekiwanej konkluzji szóstego odcinka S3. Tylko wtedy nie byłoby flashbacków Juliet, a raczej Desmonda.
 
     
MG 
The Joker



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 17
Dołączył: 27 Maj 2006
Posty: 1017
Skąd: Brzeg
Wysłany: 2006-11-14, 18:37   

Moim zdaniem nie można potępiać lub wielbić twórców Zagubionych za to, że drugi lub pierwszy sezon był lepszy lub gorszy. Obydwa były fajne, tylko skupiały się na czym innym.

W pierwszym sezonie poznawaliśmy rozbitków, ich przeszłość, sezon ten skupiał się na wątkach przygodowych i miłosnych. Powstało także wiele różnych zagadek.

Za to drugi sezon, skupiał się na wyspie, na jej tajemnicach, był bardziej sensacyjny. Poznaliśmy też odpowiedzi na część zagadek z pierwszego sezonu.

To, który sezon bardziej komuś przypadł do gustu, to nie zasługa lub wina twórców serialu, tylko naszych upodobań. W pierwszym sezonie podobała mi się ta tajemniczość, wątki przygodowe i zaskakujące zakończenia odcinków. W drugim za to wielbiłem wątki sensacyjne i wszystkie nowe informacje dotyczące bunkrów.
_________________
...when The Good meets The Evil,
apocalypse starts...
 
 
     
D Duch 
4, 8, 15, 16, 23, 42



Stopien uzależnienia: Widz
Dołączył: 09 Sie 2006
Posty: 92
Wysłany: 2006-11-14, 23:03   

Ja nie będę orginalny jak napiszę, że pierwszy sezon był dla mnie absolutnie czymś nadzwyczajnym. Potem w drugim była zmiana klimatu, a trzeci jest już całkiem inny.

Serial się zmienia bo potencjał po początkowych odcinkach powoli się wyczerpywał... Autorzy musieli sięgnąć po kolejne pomysły i dobudować nowe elementy. W ten sposób powstają coraz dziwniejsze wątki, które sprawiają wrażenie sztucznych i naciąganych.

Dla mnie LOST i tak utrzymuje się na niezłym poziomie. Chociaż wiele rzeczy mnie irytuje to ciekawość zawsze zwycięża :twisted:

A tu przypomnę sobie moje wcześniejsze przypuszczenia co do tajemnic wsypy:

1 sezon - czyściec, rodzaj pokuty, kara za winy z realnego świata

2 sezon - pole doświadczalne Innych, rozbitkowie są poddawani społecznemu eksperymentowi

3 sezon - obecnie uważam, że zagadką jest paranormalność wyspy, którą do eksperymentów wykorzystują Inni a Lostowie są tu bardziej z "przypadku/przeznaczenia" :light:
 
     
korzen 
ZNAWCA Lost!


Wiek: 21
Dołączył: 30 Maj 2006
Posty: 313
Wysłany: 2006-11-14, 23:39   

No niestery serial nie rozwinął sie w moją pożądaną strone...

Moja wizja była taka że w 1. sezonie pozadaja ciekawe pytania a w 2. wszystko wyjaśnią i będzie spokój... Wiem że niktórzy nazwali by takie rozwiązanie szmirą ale cóż... Zaakceptowałbym nawet s-f aby tylko w miare sensownie wytłumaczone, jakąś ciekawą fabułe, nietypowe rozwiązania i looz... Po obejrzeniu filmiku Hanso Exposed myślałem ze moze 3. sezon pójdzie w strone definitywnego rozwiązanie ale nieee.... Swoją drogą teoria z Hanso... bardzo mi sie spodobała dlatego czekałem na 3. sezon jak na zbawienie mając nadzieje że to sie wszystko wyjaśni i ciekawie rozwinie......
 
 
     
orientation 
stage 5 of 6



Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 27
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2006-12-01, 03:49   

Bezwzględnie pierwszy sezon był w stanie sprawić, że odkurzyłem swój telewizor a potem zacząłem sciągać drugą serię z axn. Klimat pierwszej serii był niesamowity (pierwszy raz od czasu Twin Peaks czułem tego typu niepokój), czego o drugiej nie jestem w stanie powiedzieć. Cieszę się jednak, ze autorzy za3nają do tego powracać, bo zaczynałem mocno wątpić w jakość scenariuszowych rozwiązań podczas oglądania drugiego sezonu. :wink:
_________________
pushing the envelope, gets me off, pushing the envelope, your face it sets me off
 
     
NoBoDy_RoCK 



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 17
Dołączył: 14 Paź 2006
Posty: 75
Wysłany: 2006-12-01, 14:59   

Podzielam opinię MG, który napisał

MG napisał/a:
Moim zdaniem nie można potępiać lub wielbić twórców Zagubionych za to, że drugi lub pierwszy sezon był lepszy lub gorszy. Obydwa były fajne, tylko skupiały się na czym innym.

W pierwszym sezonie poznawaliśmy rozbitków, ich przeszłość, sezon ten skupiał się na wątkach przygodowych i miłosnych. Powstało także wiele różnych zagadek.

Za to drugi sezon, skupiał się na wyspie, na jej tajemnicach, był bardziej sensacyjny. Poznaliśmy też odpowiedzi na część zagadek z pierwszego sezonu.


Mnie podobały się oby dwa sezony.
Każdy był inny i zajmowałs ie odrębnymi tematami.
W pierwszym poznawaliśmy bohaterów, zawiązywały się znajomości i było dużo rzeczy niewyjaśnionych. Natomiast w sezonie drugim akcja skupiła się na bunkrach i na wyspie, a trzecia zapewne będzie odkrywać Innych i wszystko co z nimi związane.
I sezon- rozbitkowie i ich relacje
II sezon- tajemnica bunkrów
III sezon- odkrywanie sekretów Innych, oraz wyspy

Nie widziałem jeszcze III sezonu, ale sądzę, że będzie równie ciekawy, co poprzednie. Dużo zagadek, kilka wyjaśnień i coraz więcej wiadomości..
_________________
I can disappear. Do U Believe Me?
 
 
     
AsIuNiA20 
Skate rządzi!


Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 16
Dołączyła: 01 Gru 2006
Posty: 14
Skąd: Konin
Wysłany: 2006-12-01, 20:23   

Tak przy okazji was witam!! Jestem fanką lost i mam na imię Asia. Mam nadzieję, że się polubimy :razz:

co do tematu to wybrałam sezon I. Szkoda, że nie ma obcji obie po równo bo bym ją zaznaczyła. a 3 nie oglądałam, więc wybrałam spośrod 1 i 2 serii. Czemu pierwsza.. ? hmm tak się dziwnie złożyło ze najpierw obejrzałam 2 serii a potem kupiłam na DVD 1 bo tak bardzo mnie wsciaglnelo.... w 2 zabardzo motają.... w 1 serii ta wyspa była tajemnicza.. a pewno niedługo się okaże ze tam nie wiadomo ile ludzi mieszka... i na koncu bedzie : I TAK POWSTAŁY hAWAJE!!!! :mrgreen:
chodz 2 byla rownie dobra jak 1 ale zdecydowalam sie jednak na 1... jakos wiecej bylo relacji pomiedzy bochaterami, poznawanie sie wiadomo fajne jest... w 2 skupili sie na odkrywaniu zagadek co przyczynilo sie powstania jeszcze wiecej ich :smile: :smile:
_________________
TROPICAL CRUSH

O_________O

Skate is love
 
 
     
Jack 7 
Zagubiony


Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączył: 26 Sty 2007
Posty: 1
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2007-02-19, 18:50   

Dla mła najlepszy sezon to był sezon pierwszy,ponieważ tylko ten sezon według mnie był sezonem takim jak to ująć ,,wyspiarskim''.No bo w drugim sezonie bunkier,nie mówiąc już jakie rzeczy dzieją się w sezonie trzecim :smile:
 
     
up1orek 
Uciekinier



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 19
Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 24
Skąd: Trzebnica
Wysłany: 2007-02-28, 13:02   

Zdecydowanie sezon I
Dlaczego?
W tym sezonie był taki specyficzny klimacik. Były tajemnice - trzeba było w każdym odcinku zwracać uwagę na szczegóły. I ze znajomymi - ciągle nawijało się o serialu.
Teraz niby dalej oglądamy - ale jak ktoś zacznie jakiś temat o LOST - to od kogoś innego pada tekst "w sumie mnie to już zwisa co tam dalej będzie".
_________________
"czasami mówi się, że w chwili śmierci wszytsko staje się jasne... "
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Możesz zmieniać swoje posty
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - Mapa Forum
Akagahara style created by Nash modified v0.7 by warna

Kyle XY
Ranking stron o serialach TV
Najlepsze Fora w sieci

Katalogi w których jest nasza strona | Pomóż innym nas odnaleźć!Forum Heroes

Wymiana linkami | Katalog Stron | Katalog stron Seo Supreme | Klubpuchatka.pl | Katalog stron | Katalog Stron | Ekspresowy Katalog Stron | Katalog stron internetowych | Forum Bukmacherskie | Polski Serwis Fanów Bayeru Leverkusen | UnderStacja.pl - Twoje Radio Indernetowe | Top-lista | Forum Muzyczne - Club Protector | Świat według Kiepskich Forum | Forum bukmacherskie |

  statystyki www stat.pl