na wyspie zdecydowanie działa jakas nadprzyrodzona siła... i mam nadzieje ż eamerykanie nie splyca teog wszystkiego i nie wsadza na koniec patosu- bo to by konkretnie wszystko spiepszyło... 'coś' musi tam być...
naukowo raczej wszystko odpada (na czele z trójkątem bermudzkim)
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 31 Sie 2006 Posty: 447
Wysłany: 2006-11-10, 21:06
meelkee napisał/a:
Wiem co to jest podświadomość ale co to ma w ogóle z tym wpólnego.
Jak wy sobie wyobrażacie to całe wmówienie sobie paraliżu?
P.S. Jin też sobie wmówił bezpłodność?
Cały czas nie rozumiesz??Ile razy mam Ci jeszcze pisać to samo.Jak nie wiesz co to jest podświadomość to w ogóle się nie wypowiadaj na ten temat bo więcej mi się już nie chce pisać.A tak w ogóle to jak można sobie wmówić bezpłodność??Zastanów się co piszesz i znajdź różnicę między paraliżem a bezpłodnością.
Stopien uzależnienia: Widz
Dołączył: 09 Sie 2006 Posty: 92
Wysłany: 2006-11-11, 05:03
W temacie dyskusji chodzi bardziej o to czy wszystko na wyspie jest naukowe i materialne czy jednak istnieją jakieś zjawiska cudowne-nadnaturalne-paranormalne.
To jak Locke trafił na wózek nie ma większego znaczenia. Na wyspie nagle odzyskał sprawność w nogach i nie ma na to raczej naukowego wytłumaczenia. Podobnie z bezpłodnością. I nie sądzę by akurat te dwa przypadki były wcześniejszą blokadą umysłową...
Wskazówki, które otrzymuje Locke "od wyspy" też coraz trudniej nazywać "przypadkiem" albo działaniem eksperymentu...
Dlatego wciąż skłaniam się ku istnieniu na wyspie anomalii i zjawisk wykraczających poza naukę.
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 31 Sie 2006 Posty: 447
Wysłany: 2006-11-11, 11:35
D Duch napisał/a:
Na wyspie nagle odzyskał sprawność w nogach i nie ma na to raczej naukowego wytłumaczenia.
Właśnie cały czas próbowałem udowodnić, że ten przypadek da się wyjaśnić naukowo.
D Duch napisał/a:
Podobnie z bezpłodnością.
Tego może nie idzie wytłumaczyć chyba że to dziecko nie jest Jina.
Nie wszystko da się logicznie wytłumaczyć, ale nie można wszystkiego wiązać z paranormalnymi zjawiskami.
Wskazówki, które otrzymuje Locke "od wyspy" też coraz trudniej nazywać "przypadkiem" albo działaniem eksperymentu...
Jedno wytłamaczenie jest takie, że Locke lubi wierzyć w różnego rodzaju bajki i wmawia sobie, że jego sny i inne wymysły podsuwa mu wyspa. Innym wytłumaczeniem może być to, że te wszystkie "wskazówki" zapewne podsuwa mu dym, który potrafi oddziaływać na zmysły. Ale jak on to robi? Miejmy nadzieje, że zostanie to wyjaśnione.
D Duch napisał/a:
Dlatego wciąż skłaniam się ku istnieniu na wyspie anomalii i zjawisk wykraczających poza naukę.
Nie ma czegoś takiego jak zjawiska wykraczające poza naukę. Co najwyżej są zjawiska jeszcze nie poznane i nie zbadane przez ludzi. Ale to, że czegoś nie potrafimy teraz opisać naukowo, nie oznacza, że nie da się tego zrobić. Skoro w ogóle mówimy o jakimś zjawisku, z którym mieliśmy do czynienia, to znaczy, że ono istnieje. Potrafimy odebrać je zmysłami i opisać słowami. Prędzej czy później zjawisko to zostanie opisane słowami naukowymi, zostanie poznana jego przyczyna, która także po jakimś czasie zostanie opisana naukowo, itd.. Nie znajdziesz na świecie czegoś czego nie da się opisać naukowo, ponieważ samo znalezienie da nam możliwość opisania tego.
_________________ Najnowszy krzyk techniki - latarka słoneczna. Nie potrzebuje baterii. Świeci wtedy, gdy jest światło.
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 1663 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2006-11-11, 15:03
Co do bezpłodności Jina, to on jest bezpłodny i nic go nie uzdrowiło, a dziecko nie jest jego - of course to taka moja teoria, zainspirowana 3x02.
A co do Locke'a, to przecież można komuś wmówić, że nie czuje bólu, różni hipnotyzerzy i jacyś szamani potrafią wmówić ludziom, że np. nie mają już lęku wysokości i takie tam. Tak więc Locke, mógł sobie podświadomie wmówić, że nie może chodzić, musiało się to stać podczas jakiejś tragedii - coś jak nasze rozbicie się samolotu. Bo katastrofa, była czymś w rodzaju bodźca dzięki któremu Locke się"odblokował" psychicznie.
Stopien uzależnienia: Widz
Dołączył: 09 Sie 2006 Posty: 92
Wysłany: 2006-11-11, 16:28
Tetlik napisał/a:
Nie ma czegoś takiego jak zjawiska wykraczające poza naukę. Co najwyżej są zjawiska jeszcze nie poznane i nie zbadane przez ludzi. Ale to, że czegoś nie potrafimy teraz opisać naukowo, nie oznacza, że nie da się tego zrobić.
Oczywiście Tetlik zgadzam się z Tobą. Użyłem złego zwrotu. Miałem na myśli właśnie to, że część zjawisk na wyspie wykracza poza obecną naszą wiedzę naukową i nie zostały one jeszcze dokładnie zbadane, poznane, opisane.
A jak określiłbyś Czarny Dym? Jako zjawisko? Zakładamy, że w świecie Lostów ów Dym fizycznie istnieje (nie tylko go widać ale zachodzi interakcja z otoczeniem). I teraz kolejne pytanie, czy jest on wytworem technicznym (jak uważają niektórzy nanotechnologicznym) zbudowanym i sterowanym przez ludzi, czy jakimś bytem mającym własną świadomość, rozum i samodzielność (stworzonym przez naturę lub przez eksperyment naukowy)?
PS: Co do Sun to od dawna spodziewam się, że jej dziecko nie jest dzieckiem Jina
A wszystkie dziwne przypadki bezpłodności, ciąż, dzieci - są zwiazane z eksperymentami na wyspie choć narazie niewiele o tym wiemy z serialu.
A jak określiłbyś Czarny Dym? Jako zjawisko? Zakładamy, że w świecie Lostów ów Dym fizycznie istnieje (nie tylko go widać ale zachodzi interakcja z otoczeniem). I teraz kolejne pytanie, czy jest on wytworem technicznym (jak uważają niektórzy nanotechnologicznym) zbudowanym i sterowanym przez ludzi, czy jakimś bytem mającym własną świadomość, rozum i samodzielność (stworzonym przez naturę lub przez eksperyment naukowy)?
Różne są próby wyjaśnienia.
1.) Mógłby być dziełem człowieka (czy to nanotechnelogia, czy jakieś mikroorganizmy, lub jeszcze coś innego), tyle że jeszcze przez conajmniej 100 lat nie będziemy dysponowali technologią umożliwiającą tworzenie takich "cudów". Zatem jedyną dziwną rzeczą byłoby to, że dym został stworzony w naszych czasach.
2.) Inne logiczne wyjaśnienie, to takie, że jest on pozaziemską formą życia, która przystosowała się do ziemskich warunków. Choć wolałbym, żeby to nie było prawdą. Inaczej Lost okazałby się kolejnym serialem o przybyszach z innych gwiazd.
3.) Inne wyjaśnienie, którym zaskoczą nas twórcy serialu
_________________ Najnowszy krzyk techniki - latarka słoneczna. Nie potrzebuje baterii. Świeci wtedy, gdy jest światło.
Dlaczego odrazu pozaziemką ? Przecież nie odkryliśmy wszystkich gatunków organizmów żywych na ziemi, tak więc może gdzieś żyje sobie taki czarny dymek
Nie jest możliwe, żeby naturalnie powstał na Ziemi. Zbyt odbiega od wszystkich innych ziemskich form życia. Nie da się go nigdzie zaklasyfikować. Do tego jest tak zaawansowany (potrafi czytać w mózgach kręgowców (a może i wszystkich zwierząt), jest inteligentny co najmniej jak człowiek, i potrafi przybierać różne formy), że zaledwie 4 miliardy lat ewolucji by nie wystarczyło na powstanie czegoś takiego. Poza tym oprócz niego byłoby na Ziemi miliony (jak nie miliardy) podobnych istot - odgałęzień ewolucyjnych. Nie byłby sam. Dlatego teoria, że jest on naturalnie powstałym organizmem odpada.
_________________ Najnowszy krzyk techniki - latarka słoneczna. Nie potrzebuje baterii. Świeci wtedy, gdy jest światło.
Dlaczego tak sądzisz? Przecież niektóre gatunki z czasem wymierają i jest ich coraz mniej, pozostają tylko pojedyncze "egzemplarze". Przykłady: potwór z Loch Ness, Yeti, Wielka Stpoa czy La Chupacabra. Możliwe też, że cywilizacja, która żyła na wyspie wcześniej miała za zadanie podtrzymywanie przy życiu BS... (w końcu takie "coś" jak BS to bardzo przydatne i interesujące... "coś" i warto było by to zbadać naukowo).
_________________ ...when The Good meets The Evil,
apocalypse starts...
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 1663 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2006-11-11, 23:09
Potworu z Loch Ness nie ma(chyba) Wielka Stopa to także nic pewnego podobnie jak Yeti. A La Chupacabra ? A cóż to takiego ?
Tetlik, co do czytania w myślach i inteligencji równej bądź większej człowiekowi, to jak wiemy człowiek wykorzystuje gdzieś z 3-7% swojego mózgu, możliwe, że BS wykorzystuje znacznie więcej % stąd może takie wariactwa robić.
Taki dziwny stwór, który grasuje gdzieś tam w Meksyku i zabija zwierzęta (głównie krowy i owce) w bardzo okrutny sposób (nadgryza im szyje [bądź inne fragmenty ciała] i wysysa krew). Większość ze znalezionych martwych zwierząt nie miała w sobie prawie ani kropli krwi. Widziałem zdjęcie tego stworzenia i powiem szczerze, że nie jest to miły widok...
PH3N-x napisał/a:
co do czytania w myślach i inteligencji równej bądź większej człowiekowi, to jak wiemy człowiek wykorzystuje gdzieś z 3-7% swojego mózgu, możliwe, że BS wykorzystuje znacznie więcej % stąd może takie wariactwa robić.
Ciekawa teoria. Nie wiem czy słyszeliście o projekcie "Filadelfia". Polegał on na na zmianie odległości między cząsteczkami (nie wiem jak to się fachowo nazywa ), z których jesteśmy stworzeni (oraz wszystko na świecie) za pomocą pola elektromagnetycznego. Chodziło o to, że gdy te cząsteczki się oddalają, materia staje się niewidzialna. Jednak eksperyment się nie udał i statek wraz z żołnierzami na pokładzie (bo to było obiektem eksperymentu) przenieśli się w czasie, a jak wrócili to działy się z nimi dziwne rzeczy itd. itp. blablabla. Może BS ma kontrolę nad materią z której jest złożony i może ją modyfikować i kształtować na różne sposoby?
_________________ ...when The Good meets The Evil,
apocalypse starts...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum