Wysłany: 2006-03-07, 21:32 Największy "anioł" na wyspie
Dodałem już temat na najczarniejszy charakter to teraz zakładam temat na najbardziej miłą, pomocna postać na wyspie
KANDYDACI: -Jack- pierwszą rzeczą jaką zrobił na wyspie bylo niesienie pomocy. Chce wszystkim pomóc i nie zależy mu na byciu bohaterem
-Sun- posiada ogródek z różnymi ziołami na których się zna i jest bardzo pomocna
-Locke- pomaga Claire, utrzymuje większość rozbitków, stara się ich chronić wg własnej filozofii życia
-Boone- od początku chciał wszystkim pomóc, był pierwszym który rzucił się na pomoc Joannie, niestety niekiedy jego pomoc niesie odwrotny skutek, nie chciał marnować antybiotyków, przez to umarł.
-Sayid- z nikim nie szuka zwady ciągle chce pomóc reszcie wydostać się z wyspy
-Charlie- na początku chciał pomagać reszcie, pomagał Claire, jako jedyny jej wierzył i chciał ją chronić, zerwał dla niej z nałogiem, chciał chronić Aarona, niestety z tragicznym dla siebie skutkiem
-Michael- chce chronić Walta, po to, żeby mu zaimponować stara się pomagać reszcie (np. polowanie z Lockiem)
Locke - za "pomoc życiową" kilku osobą na wyspie (Claire, Charlie, również dał do myślenia Sawyerowi w I sezonie).
Sayid - chęć wydostania się z wyspy, człowiek zawsze skory do pomocy.
Jack - wkurzający doktor, ale bardzo pomocny.
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Zaproszone osoby: 10
Wiek: 17 Dołączyła: 29 Gru 2005 Posty: 532 Skąd: Upper East Side
Wysłany: 2006-03-08, 17:03
hmmm...trudny wybór...hmm...ale chyba jednak postawie na Jacka...w sumie to jak ktos ma z czyms problem (tzn. zdrowotny) to do niego sie zgłasza...Ma pełne ręce roboty. Chetny do pomocy ale czasami wkurzający.
_________________ Szczycę się sarkastycznym podejściem do życia.
__________________________________
for a pessimist, I'm pretty optimistic. ;}
Hmm ja zagłosowałam na Jacka i na Boone'a Na Boone'a jakoś tak mi przypasowało, a na Jacka dlatego że sami wiecie, i już w sumie napisaliście dlaczego:D Tylko ja nie twierdze że jest wkurzający...czemu tak sądzicie?
_________________ You say on me...
B - [beautifull]
I - [ideal]
T- [talented]
C- [competence]
H- [honey]
...
Yes, I am Bitch
Hmm ja zagłosowałam na Jacka i na Boone'a Smile Na Boone'a jakoś tak mi przypasowało, a na Jacka dlatego że sami wiecie, i już w sumie napisaliście dlaczego:D Tylko ja nie twierdze że jest wkurzający...czemu tak sądzicie?
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 18 Dołączył: 24 Lut 2006 Posty: 49 Skąd: Między LA i Sydney
Wysłany: 2006-03-08, 18:33
No tak ale Locke to robi bo to lubi a Jack tylko dlatego że chce pomagac innym. Podczas gdy inni panikowali tuż po rozbiciu on ratował ludzi. Dlatego głosowałem na Jacka. I on mnie tez nie wkurza. Jest spoko. A jako druga osobę wybrałem Sun. Taka życzliwa i zawsze służy pomocą...
_________________ - Joke, dude.
- I'm not really in a mood, Hurley.
- Really? Wow. Usually you're, like, Mr. Ha Ha
Jot-U, chciałabym cie sprowadzić gwałtownie na ziemię..to że ty pamiętasz Saydia jako brutala wyrywającego paznokcie, to już twoja sprawa...inni zapamiętują go, jak np. naprawia nadajnik, i ogólnie sprzęt
_________________ You say on me...
B - [beautifull]
I - [ideal]
T- [talented]
C- [competence]
H- [honey]
...
Yes, I am Bitch
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączył: 06 Mar 2006 Posty: 22
Wysłany: 2006-03-09, 01:42
Inni? To znaczy Tyi Twoja koleżanka? Trochę mało! Przyjemniaczek, rzeczywiście naprawdę naprawia sprzęt, tylko po co? Może żeby przycisnąć bardziej Henry'ego?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum