Wiek: 17 Dołączyła: 30 Gru 2005 Posty: 38 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-01-06, 21:59
hehe...
Ale to było okropne... Nie podejrzewałam wogóle że on zginie w takich okolicznościach...
Zapewne wielu ludzi umrze na wyspie, troche dramaturgii musi być
Ale oby tak nie było...
pwnie nastepne meki i strach...pewnie po smierci boone'a jack bedzie sadził ze to locke go zamordował<wkoncu sam mówił ze to morderstwo>ciekawe czy locke go wezmie do tego włazu?
Ciekawe co jest w tym włazie... Ale Locke od same go początku wiedzial co sie stanie Boone'owi i na to pozwolil na nim ciazy wina, przez niego umarl.. ciekawe czy ma wyrzuty sumienia...
jak mógl wiedziec?to ze przysnił mu sie zakrwawiony boone to nie jego wina..nie mógł przewidziec!!!...a zreszta skupił sie na lecącym..a raczej spadającym samolocie;)
Wiek: 17 Dołączyła: 30 Gru 2005 Posty: 38 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-01-07, 17:54
Niby to nie Locka wina...
nie wiedziałam że Boone przyśnił się mu jako zakrwawiony...nie ogladałm widocznie tego momentu.
Ale mógł wyciagnąć jakieś wnioski z tego, przeciez zdaje sobie sprawe że ta wyspa jest zagadkowa i bardzo tajmicza a to że miał taki sen to, jak widać, nie był przypadek.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum