Stopien uzależnienia: Fan
Dołączyła: 25 Sty 2006 Posty: 227 Skąd: wyspa
Wysłany: 2006-11-04, 17:26 Czy Josh Holloway (Sawyer) Odejdzie z serialu?
Ostatnio przeczytałam w ŚS Następujący artykuł:
CZAS
UŚMIERCIĆ
SAWYERA
Nawet jeśli cieszy się sympatią milionów fanów i wygrywa rankingi popularności, nie może być pewien swojej przyszłości w serialu "ZAGUBIENI".
Josh Holloway boi się że straci pracę!
Prawdziwą sensację wywołał wywiad , którego 37-letni Josh Holloway udzielił dziennikarzowi amerykańskiego magazynu "Men's Journal". Odtwórca roli oszusta Jamesa " Sawyera" Forda wyznał: Boję się, że mogę zostać bez pracy. Każdy, kto gra w tym serialu, martwi się, że jego bohater może zostać uśmiercony. Niczego nie możemy być pewni, do momentu kiedy otrzymasz scenariusz, a dostajemy go na trzy dni przed kręceniem scen. Wtedy niepokój mija. Coraz częściej producenci nagle żądają zmian, a wszyscy doskonale pamiętamy, że wcześniej każda taka ingerencja oznaczała zniknięcia jednego nazwiska z listy płac. I dodał: Mamy tu domy, przyjaciół, dzieci chodzą do tutejszych szkół, zapuściliśmy korzenie... Jedna decyzja niszczy to, co udało nam się osiągnąć przez dwa lata. To niepoważne! Większość z nas nie jest już dwudziestolatkami i, co tu dużo mówić, potrzebujemy stabilizacji.
Cel: Zaskoczyć widza
Co ciekawe, obaw aktora nie rozwiał nawet, przytoczony przez prowadzącego wywiad Zeva Borowa, argument ogromnej popularności serialowego Sawyera.- Wciąż mnie zadziwia, że ludzie tak kochają cynika. Może dlatego, że w każdym z nas siedzi taki mały Sawyer.- stwierdził Holloway.- Niestety sympatia widzów nie jest równoznaczna z sympatią producentów. Wielokrotnie słyszeliśmy, że najważniejsze jest zaskoczenie i dramatyzm akcji, a nic jej tak nie i dramatyzuje jak śmierć ukochanego bohatera. Faktem jest, że pierwsze miejsce w rankingu na " Najsympatyczniejszego zagubionego" nie uchroniło Iana Somerhaldera przed uśmierceniem granego przez niego Boone'a Carlyle'a- Od kilku tygodni prześladuje mnie myśl, że to Sawyer będzie kolejnym trupem. Mam już nawet teorię jak on zginie, ale jeszcze waham się co do osoby mordercy. Stawiam na szanownego doktorka, ale, znając przewrotność scenarzystów, może to zrobić słodka Claire.- zdradził Josh.
Lek na skołatane nerwy
pierwsze odcinki trzeciej serii wydają się potwierdzać tezę śmierci Sawyera. Zwłaszcza, że 'Nasz kochany cynik" zyskał śmiertelnego wroga w osobie jednego z innych- Picketta. W dodatku do obsady dołączył 31- letni
" brazylijski Tom Cruise"- Rodrigo Santoro, który, jak oznajmił producent Damon Lindelof:- Będzie rywalizował z Sawyerem o serca kobiet. Pytany o komentarz do tej wypowiedzi Holloway milczy. A skołatane nerwy uspokaja coraz dłuższymi rejsami na swej wspaniałej łodzi " Moonshine" i łowieniem ryb...
Co o tym myślicie? Ja będę bardzo rozczarowana gdy usunął postać Sawyera z serialu..
Ale to tylko wywiad - nie jakis spoiler. Kiedys prawie identycznej wypowiedzi udzielił aktor grającego Jin'a. Któras z pań tez tak mówiła - nie wiem czy nie Sun. Tak że nie ma sie co martwic. To prawda - Sawyera bardzo brakowałoby w tym serialu. Straciłby on wiele na jakosci... . I producenci chyba doskonale o tym wiedzą. Poza tym słyszałem, że jeszcze mają byc retrospekcje Sawyera - więc przynajmniej narazie bym sie o niego nie martwił.
A Rodrigo Santoro? buhahahahaha
_________________ Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo na co się trafi...
Sawyer, Jack, Kate i Locke ciągną ten serial, ale ................ może się wsystko zdarzyć. Ja tylko nie chcę żeby było tak: Sawyer ginie, Ben umiera przed zabiegiem, a Kate i Juliet zaczynają rywalizować o Jack'a bo to by było przegięcie Najpierw rywalizował z Sawyerem o Kate a teraz Kate z Juliet o niego. To by było głupie. Narazie będę dobrej myśli. Może specjalnie tak mówi, żeby przyciągnąć widzów, albo "cuś". Ja nie wiem ale serial by stracił trochę widzów po śmierci Sawyera. Teraz wszyscy nawalają na scenarzystów za śmierć Eko, ale ostatnimi słowami 5 odcinka przyciągną ich jeszcze bardziej "będziemy następni", teraz wszyscy będą oglądać serial by zobaczyć kto będzie następny. Dobra wierzmy w scenarzystów, że nie zepsują tego POZDR
o_O jeżeli SAwyer by odszedł , to nie odlądałabym LOSTA z taką pasją .... Oj nie ... Miejmy nadzieję że nie odejdzie , bo inaczej producenci RIP ... I raczej nie chciałabym żeby scenarjusz się tak gwałtownie zmieniał typu trójkąt Jack/Sawyer/Kate w nagle Claire/Sawyer/Charlie i ten nowy jak mu tam .... mam dość takich zmiennych scenarjuszy ! Niech zostanie Kate/Sawyer/Jack , teraz jak czytam te spoilery itp. to szczarze odczuwam lekką ironię ... Producenci za dużo się telenowel typu Luis Maria naoglądali albo Moda na sukces i tworzą coraz to nowe i dziwne scenarjusze w krórych jest więcej gadania niż akcji i napięcia. Co odcinek boimy się że następna postać kluczowa może zginąć .... całkowita zmiana czołówki serialu ? dodawanie nowych aktorów których mało znamy i wbijanie na ich miejsce nowych ...hmm..... Przyzwycziliśmy się do tej czołówki co jest , Sawyer jest moją ulubioną postacią .... Saywer nie odchodz !!
Ale w końcu są na wyspie i tam każdy może zginąć i nikt nie wie kiedy. A scenarzyści mogą zrobić dużo. Teraz to mogą z fabułą zrobić wiele tylko żeby to miało jakiś sens to będzie dobrze
Ian może nie być z Maggy , może Ian zabuja się w Kate , do której również czuje coś Sawyer i następny trójkąt , oj przepraszam czworokąt bo jeszcze Jack Albo Sawyerowi odwali i tak jak w 2 sezonie pójdzie w kszaki już nie z Aną a z Maggy wiedząc że kocha Kate , a Ian będzie związany z Maggry .. ajj .... zwarjowałam Ostatnio mi tylko miłości w głowie
Po spojlerach i nastawieniu tego Othersa-Dannego do Sawyera mozna sądzić że coś złego może sie wydarzyć... śmierć Josha?? Raczej głupi ruch ze strony scenarzystów, skazało by to Losta na znaczną utratę popularności... może obejdzie sie z raną postrzałową podczas ucieczki??
Stopien uzależnienia: Widz
Dołączył: 09 Sie 2006 Posty: 92
Wysłany: 2006-11-05, 00:56
Spojlerowców powinni wysłać na tą wyspę...
Co do serialu powiem szczerze, że oprócz świetnej fabuły i licznych zagadek, lubię tą ekipę. Jeśli to zależałoby ode mnie:
Nietykalni:
Locke,
Sawyer
Potem:
Desmond,
Sayid,
Kate,
Jack,
Hurley...
W dalszej kolejności Charlie, Ben, Jin - chociaż ich wchłonięcie przez wyspę bym przebolał.
Moim zdaniem Sawyera raczej nikt się nie pozbędzie bo to jedyny "zły" charakter wśród rozbitków. Reszta jest słodka i współpracująca, a on jeden stanowi w stosunku do nich opozycję. Jego zniknięcie byłoby wielką stratą dla serii.
Tak przeglądam listę moich Lostów i coś mało tu kobiet... Jednak brakuje takiej słodkiej istotki jak Shannon i wrednej sztuki jak Ana-Lucia.
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 17 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 1631 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2006-11-05, 12:07
Uśmiercenie Sawyera byłoby totalną głupotą, jak na ten etap serialu. Osobiście twierdze, że takie osoby jak: Sawyer, Locke, Kate czy choćby Jack, czyli nasze główne postacie, może ktoś z nich zginąć w końcowych odcinkach całego serialu, a jak wiemy jeszcze troche jest do końca.
_________________ Under the bridge downtown Is where I drew some blood
Under the bridge downtown I could not get enough
Under the bridge downtown Forgot about my love
Under the bridge downtown I gave my life away
Ian może nie być z Maggy , może Ian zabuja się w Kate , do której również czuje coś Sawyer i następny trójkąt , oj przepraszam czworokąt bo jeszcze Jack
Wait... jaki Ian ? jaka Maggy ? Dżizas... widocznie kogoś przegapiłam.. o co chodzi ? kto to ? Bo nie kojarzę...
Zabić Sawyera ? Jeśli on zginie to... nawet ten "brazylijski Tomcio Cruise" nie uratuje sytuacji... (moim zdaniem on jest .. odrzucający.. no, ale to kwestia gustu) Oni nie mogą tego zrobić...
Poza tym, taka "plotka" prawdopodobnie została puszczona po to, aby poznać opinię widzów serialu np. udzielających się na przeróżnych forach na świecie... Sam J J Abrams mówił, że zdarza im się sięgać po rozwiązania, które wymyślają/podsuwają im widzowie... bo są czasem o wiele ciekawsze niż sami mogliby wymyślić na takim etapie serialu.
całkowita zmiana czołówki serialu ? dodawanie nowych aktorów których mało znamy i wbijanie na ich miejsce nowych ...hmm.....
O matko. Mam wizję. Pamiętacie może co zabiło Ostry dyżur? Wymiana całej obsady! Mam czarne myśli, a jeśli oni zrobią 10 serii, wymienią wszystkich na brazylijskich Tomów Cruise'ów i wprowadzą cały archipelag tajemniczych wysp? OMG.
nie no to nie wchodzi w grę,josh odtwarza jedna z najważniejszych postaci w serialu,taki filar,juz widze jakby im spadła ogladalnośc najlepiej o kilka milionów, z ostym dyżurem to fakt -zaczęła spadac po odejściu clooney'a a potem było juz tylko gorzej, siostra caroll hathcośtam, mark green,benton,żałosna wymiana pary doug-caroll na luka-abby,tego sie ogladac nie dało,więc przychylam się do opinii- uśmiercenie sawyera byłoby totalna głupotą
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum