Ana-Lucia, ma w sobie to cos co faceta pociaga, jest silna, ale w glebi jest prawdziwa kobieta..
Reszta sie nie umywa...
Zobaczymy Alex bo jestem na 2x15 i nic nie moge za bardzo oniej pomyslec
taka wypowiedz charakteryzuje twoj brak dojrzalosci emocjonalno-psychologicznej. To wynika z twojego wieku i nic z tym nie mozesz zrobic, ale blagam nie splycajcie tak tematu. Z rowu marianskiego robicie kaluze przed domem po lekkim deszczyku...
duży dzieciak - chlopie, czy ty w ogole retrospekcje ogladasz??
duzy dzieciak to mozna napisac jak sie nie rozumie tego co sie oglada, widzisz szarpiaca sie , nie potrafiaca znalezc miejsca 'dziewczynke', i z powodu ze nie rozumiesz czemu tak jest , splycasz sprawe..
Allisha napisał/a:
Noo wreszcie jacyś fani Any, co to silnych kobiet sie nie boją a doceniają
Allisha mysle ze tam gleboko to Ana wcale nie jest taka twarda..
Ale co do tego ze jest na zewnatrz silną i twardą kobietą to się zgodzę.
Ale wynika to według mnie z mechanizmu obronnego jaki u niej sie objawia.
T onie tak ze ludzie jej nie lubia, ona cos ala sawyer wmowila sobie ze nie mozna jej lubic. Cala jej postawa to dla mnie jedna wielka maska. A uwierz mi Allisha o ludzkich maskach wiem az za duzo..
Owa "twardosć" rozumiem prze umiejętności dostosowania sie Any i radzenia sobie z przeciwnościami. w sumie miała predyspozycje ze względu na wykonywany zawód, a i życie dało jej po dupie. Ona jest dobrym przykałdem dla unaocznienia przysłowia " licz na siebie" i " jak masz miękkie serce musisz miec twardą du..e"
XavierSS ludzie zakładają maski i skazują się sami na hmm... można by rzec ostracyzm, by nie dać sie ranić. Takie barwy ochronne.
_________________ Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
Allisha polemika z Toba to przyjemnosc, zwlaszcza jak przytoczysz jakis znajomy fragment literacki. Tak jest dobrze przystosowana, ale niestety nie wszystkie jej decyzje są racjonalne, o czym moga swiadczyc pierwsze odcinki drugiej serii.
Mysle ze chciala za duzo zrobic, dla za duzej ilosci ludzi, ktorzy niestety nie potrafili jej zrozumiec, z powodu ich niemoznosci przystosowania sie do nowej sytuacji, przestawienia sie na wojeene tory.. mozna by to tak ujac. Scena w ktorej kladzie glowe na ramieniu Eko, in my opinion odzwierciedla kawalek tego co jest schowane za jej 'maska'
moze nie tyle nie potrafili co nie chcieli. Smutne to nie co, że o dziewczynie genaralnie nie pamietają. Murzyn zrobił swoje murzyn może odejsć Dywagacje czy smierć Shannon miała na to wpływ nic nie zmienia. Najbardziej mnie irtuje, że wypięli sie na nia ci, którym uratowała tyłki. Ale mniemam , ze Ana rozwinie wkrótce skrzydełka
_________________ Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
Mysle ze z tym olaniem Any to troche nadinterpretujesz, nigdzie nie jest pokazane czy oni ją ignorują ,czy też to ona zdecydowała wszystko robić sama, myśle, że fakt iż druga seria jest gorsza w sensie merytorycznym od pierwszej nie podlega dyskusji, i to jest powodem twojej nadinterpretacji- brak danych.
mysle ze tam gleboko to Ana wcale nie jest taka twarda..
Ale co do tego ze jest na zewnatrz silną i twardą kobietą to się zgodzę.
Ale wynika to według mnie z mechanizmu obronnego jaki u niej sie objawia.
T onie tak ze ludzie jej nie lubia, ona cos ala sawyer wmowila sobie ze nie mozna jej lubic. Cala jej postawa to dla mnie jedna wielka maska. A uwierz mi Allisha o ludzkich maskach wiem az za duzo..
OT*
moze jakas normalna dyskusja sie pojawi?
Zdecydowanie się zgadzam. Ana tylko zgrywa taką zadziorną, bo zależy jej na szacunku i wg mnie ona się bała, że ludzie uznają, że jest słaba, a teraz, kiedy nie wisi nad nia żadna odpowiedzialność od razu zrobiła sie milsza i lepsza dla otoczenia, nie ma porównania z tą Aną, która ryzykowała śmierć Sawyera żeby związać Sayida i z tą która zabiła Shannon np. przepraszała Sayida za śmierć Shannon, zaczęła wszytkim pomagać. Takim przełomowym momentem było to kiedy Jin z Sun przyszli do niej z jakimiś smakołykami ala Jin.
Najladniejsza jest dla mnie Kate i Shannon- chyba na rowni mimo ze to dwa rozne typy urody.
Ana nie jest wcale taka twarda, tak jak Sawyer, przeciez plakala wtedy u Eka i przezyla to ze zabila Shannon.
_________________ Born to run, Born to be lost
"There's no girl like me'
_________________ "Cuz everytime we touch
I get this feeling and everytime we kiss
I swear I coud fly
Can't you feel my heart be fast
I wan't this to last need you by my side..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum