nie rozumiem co Libby widzi w Hugo. Jedyne co może się w nim podobać to charakter
A to akurat bardzo wiele. Piekna powierzchowność to rzecz przejściowa i trudno na niej budować poważny związek. A Hugo jest inteligentny, wrażliwy i szalenie zabawny. Chyba sobie nie zdajesz sprawy, jaka role odgrywa śmiech w rozładowywaniu międzyludzkich konfliktów, skoro twierdzisz, że to 'jedynie charakter'
_________________ Z każdym dniem rosnie liczba osób, które moga pocałowac mnie w d*pę. Stan na dziś- 9 osób
Heh takiemu Swyerowi na starość sześciopak tłusczem obrośnie i nie pozostanie nic prócz wrednego charakteru i bandyckiego uroku, który wcześniej czy później na psy zejdzie z oczywistych przyczyn A Hurly, to ciepły wrażliwiec, któremu mijający czas może dodać jescze wiecej uroku i wyprowdzić z obecnego zagubienia. Dobrze że odnaleźli się z Libby, facet zasługuje na miłosć.
Kes atrakcyjnosć jest przydatną, ale nie jedyną zaleta człowieka i nie warto na niej bazować w ocenach.
_________________ Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Zaproszone osoby: 10
Wiek: 17 Dołączyła: 29 Gru 2005 Posty: 531 Skąd: Upper East Side
Wysłany: 2006-04-07, 18:47
Podpisuje się rękami i nogami pod tym co Nomos napisała hehe...charakter to chyba najwazniejsza rzecz którą powinno się brać pod uwage wiążąc się z kimś...wolałabym być z takim grubym( bo chyba o to chodziło) Hurleyem który jest zabawny i szanuje innych niż np. z takim Sawyerem któremu nie mozna zaufać...
_________________ Szczycę się sarkastycznym podejściem do życia.
__________________________________
for a pessimist, I'm pretty optimistic. ;}
eej ludzie ?? co z wami ??
czy to nie jest oczywiste?? w dzisiejszym swiecie wykreowal sie stereotyp ze fajny chlopak to musi byc przystojny.. dobrze ubrany i najlepiej z samochodem..
jest tez i drugi... moim zdaniem lepszy :"liczy sie wnetrze człowieka i jego czyny"
niestety niektorzy uzywaja tego stwierdzenia tylko dlatego zeby nie ujawniac swoich prawdziwych upodoban..
hugo jest jedymy facetem ktory wprowadza dobra atmosfere na wyspie...
zycze jak najlepiej Libby i Hugo.. jednak troche powatpiewam w szczerosc nie tyle uczuc co zamiarow Libby...ale wszystko wyjdzie w praniu
_________________
...Closing your eyes to disappear... You pray your dreams will leave you here
But still you wake and know the truth...No one's there...
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 16 Mar 2006 Posty: 687
Wysłany: 2006-04-08, 14:04
MrsDeathy napisał/a:
hugo jest jedymy facetem ktory wprowadza dobra atmosfere na wyspie...
zycze jak najlepiej Libby i Hugo.. jednak troche powatpiewam w szczerosc nie tyle uczuc co zamiarow Libby...ale wszystko wyjdzie w praniu
Sama się nad tym zastanawiałam, bo jakby nie było to podczas rozmowy "nad przepaścią" Hugo wspomniał Libby, że wydaje mu się, że skądś ją zna, a po jej minie widać było, że wystraszyła się tego, że może sobie przypomnieć skąd. Chociaż sam fakt, że się nie przyznaznała wcale mnie nie dziwi. Nie był to odpowiedni moment na takie zwierzenia.
Tak jeszcze na marginesie do tematu kobiety-mężczyźni. Gdyby kobiety choć w połowie były tak wymagające w stosunku do wyglądu mężczyzn, jak niektórzy mężczyźni są w stosunku do kobiet - to bez obrazy, ale spora liczba panów chodziłaby po świecie samotnie. ( nie raz byłam świadkiem, jak panowie, którym daleko było do Brada Pitta krytykowali wygląd kobiet )
Gdyby kobiety choć w połowie były tak wymagające w stosunku do wyglądu mężczyzn, jak niektórzy mężczyźni są w stosunku do kobiet - to bez obrazy, ale spora liczba panów chodziłaby po świecie samotnie.
Nie demonizujmy panów. Ja np. wcale nie twierdzę, że nie zwracam uwagi na wygląd, a i po krytykować sobie lubię Generalnie, przy pierwszym kontakcie, wygląd ma zasadnicze znaczenie, ale nigdy bym jedynie na tej podstawie nie budowała żadnego związku.
choynka napisał/a:
nie raz byłam świadkiem, jak panowie, którym daleko było do Brada Pitta krytykowali wygląd kobiet
A ja nie raz byłam świadkiem, jak panowie, którym nie było do Pitta zbyt daleko, mieli za towarzyszki kobiety mocno odbiegające od ogólnego kanonu piekna. I widziałam niezbyt piękne panie, mające się za "bóg wie co". To chyba nie kwestia płci.
_________________ Z każdym dniem rosnie liczba osób, które moga pocałowac mnie w d*pę. Stan na dziś- 9 osób
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 16 Mar 2006 Posty: 687
Wysłany: 2006-04-08, 21:04
Nomos napisał/a:
Nie demonizujmy panów
Nie demonizuję, dlatego napisałam, że "niektórzy". Ale niestety chociażby ze względu na to, że mężczyźni są wzrokowcami, w przeważającej większości zwracają uwagę na wygląd. I tylko tyle.
Nomos napisał/a:
A ja nie raz byłam świadkiem, jak panowie, którym nie było do Pitta zbyt daleko, mieli za towarzyszki kobiety mocno odbiegające od ogólnego kanonu piekna. I widziałam niezbyt piękne panie, mające się za "bóg wie co". To chyba nie kwestia płci.
Tutaj faktycznie się z Tobą zgodzę Tzw przerost formy nad treścią nie jest tylko domeną mężczyzn. Za bardzo zgeneralizowałam problem.
mężczyźni są wzrokowcami, w przeważającej większości zwracają uwagę na wygląd
Odkrywam w sobie nowe pokłady męskości. Kurcze, jestem wzrokowcem, nie raz się za jakimś przystojniakiem objerzę; często z kumpelami dyskutowałyśmy o walorach jakiegoś męskiego tyłeczka. A mężczyźni może i zwracają uwagę na wygląd, ale za to niezwykle pobieżnie. Patrzą na całość bez wdawania się w szczegóły, na pewno nie dostrzegą złamanego paznokcia czy źle wyskubanej brwi To kobiety w gównej mierze przyczyniają się do tego, że mężczyzna dostrzeże cellulit lub nadmiar tłuszczyku gdzieniegdzie-informując go o tym
_________________ Z każdym dniem rosnie liczba osób, które moga pocałowac mnie w d*pę. Stan na dziś- 9 osób
Hehe dokładnie Nomos. I genarealnie wiadomo o co biega z taką uwagą
Kobiety wobec kobiet są najsroższymi arbitrami. Tu tzw "solidarnosć jajników" bierze w łeb najcześciej
_________________ Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 16 Mar 2006 Posty: 687
Wysłany: 2006-04-10, 09:43
Nomos napisał/a:
Odkrywam w sobie nowe pokłady męskości
Kurcze to, że kobiety interesują sie mężczyznami i na odwrót mężczyźni -kobietami, nic nie ma do rzeczy, co do stwierdzenia, że mężczyźni są wzrokowcami Lubimy rzeczy i ludzi pięknych niezależnie od płci To o czym napisałam najbardziej uwidacznia się w tych najbardziej intymnych relacjach, ze względu na to, że zaglądają tutaj 12-letnie dzieciaki nie bardzo chcę rozwijać ten temat
Może stworzyć babski kącik ?
Faktem jest, że u kobiet większą rolę odgrywają emocje i inne zmysły (np dotyk, słuch, zapach) niż wzrokowe. Większośc pań w poprzednich postach podniosła krzyk co do relacji Hugo -Libby i jej zainteresowaniem w stosunku do Hugo. Dla kobiet wygląd nie jest ważny, a przynajmniej nie najważniejszy w doborze partnera.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum