Ja lubię Sayida, jednak Schannon mnie denerwuje - typowa blondynka. Jest dzwina, zachowuje się jak małolata... Jednak jeśłi Sayidowi jest z nią dobrze, to niech sobie razem będą
Smutno wyszło... na wyspie wszyscy już zapomnieli o shannon i Bonie (przynajmniej nie robi to juz na nich wrażenia),a Sayid nie będzie mógł przez długi czas o niej zapomnieć. Wpadł w taką furię, że jest nieprzewidywalny... a jako specjalista od tortur powinien nie działać emocjonalnie.
Moim zdaniem Sayid i Shannon są najlepszą parą w serialu. Niestety ich szczęście nie będzie trwało długo, bo przez przypadek Ana- Lucia strzela śmiertelnie do Shannon.
Moim zdaniem Sayid i Shannon są najlepszą parą w serialu. Niestety ich szczęście nie będzie trwało długo, bo przez przypadek Ana- Lucia strzela śmiertelnie do Shannon.
Jezu...szybka jesteś Co ty dopiero sie teraz dowiedzialas ze ja zastrzeli?! Przeciez wiadomo to juz od chyba dwoch miesiecy czy tam jednego...:|
_________________ You say on me...
B - [beautifull]
I - [ideal]
T- [talented]
C- [competence]
H- [honey]
...
Yes, I am Bitch
no wlasnie Od dawna o tym wiadomo...
Nie, najlepsza para jest kate&Sawyer
ale mi wcale nie szkoda Schannon... nie znam aktorki, ale postac mnie wnerwiala
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 16 Dołączyła: 25 Lut 2006 Posty: 33 Skąd: ok. Stalowej Wol
Wysłany: 2006-04-29, 17:51
Jestem neutralnie nastawiona do Shannon. Typowa blondynka, glupiutka lalunia. kiedy kazdy pracowal na reszte (polowal leczyl pomagal) to ona bez skrupulow rozwiazywala krzyzowki i opalala sie. jej przezycia nie tlumacza wrednosci i egoizmu. zamknac sie w sobie a byc chamskim to dwie rozne sprawy. Sayid zaslugiwal na kogos wartosciowszego.. kogos jak Nadia. rezyser chyba chcial wprowadzic do serialu kogos kogo bysmy hmm mierzyli stereotypowo. blondynka=glupota. ale Shannon nie byla znowu tak strasznie glupia. Ale byla malowartosciowa. nie miala w zyciu wartosci. pozytywna strona zwiazku jest ukazanie tego, ze ludzie potrafia sie zmieniac pod roznymi wplywami. chyba to bylo zamyslem rezysera co do tego watku. pokazac ze ludzie sie zmieniaja. Shannon byla chyba jedyna dynamiczna postacia w tym serialu. Szkoda, ze zginela. Juz powolutku zaczynalam ja lubiec. Rowniez mysle ze Ana i Sayid zakreca sie wokol siebie. wspolne cierpienia i tragedia ich polacza. a poza tym rezyser musi wprowadzic cos zadziwiajacego i wrecz nienormalnego. To podstawowa cecha Lost Pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum