No właśnie, nie zastanawiał się nikt nad tym, jak tam i do innych stacji transportowano wszystkie te rzeczy? To znaczy, chodzi mi o to, że na wyspę nie dało się trafić z nikąd i z wyspy wydostać też się nie da, więc jak tam transportowano różne przedmioty. Wiem, że większość była tam już zanim wyspa stała się "niewidoczna na mapach", ale w końcu niektóre rzeczy się mogły przecież wyczerpać. Więc jak tam transportowano np. żywność, lekarstwa itp. Albo jak pisało w temacie o spojlerach III sezonu, że do tego miejsca gdzie porwano Claire sprowadzono przedmioty z jej preszłości. Jak tego mogli dokonać, jak przecież wyspa jest "niewidoczna"?? Owszem, ci co byli wtajemniczeni mogli znać drogę na wyspę, ale nie wierzę, że nikt poza nimi nie trafił na nią.
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączył: 27 Sie 2006 Posty: 18 Skąd: z szafy ...
Wysłany: 2006-08-27, 08:40
Witajcie, to mój pierwszy post
Zbliża sie premiera trzeciego sezonu. Ma być on właśnie o Others i kilka ich tajemnic mam nadzieję zostanie wyjasnionych. Moim zdaniem to nie są żadni obcy czy wyniki eksperymentu... Nie wiemy praktycznie nic o przeszłości wyspy. W II seazonie widzielismy ruiny jakiejś tajemniczej budowli i resztki starożytnego posągu ( przypomina on ruiny starożytnego posągu "Kolosa Rodyjskiego", jednego z siedmiu cudów starożytnego świata) w ostatnim odcinku niedaleko obozu "Innych". Moim zdaniem to potomkowie pierwszych osadników tej wyspy być może jeszcze przybyłych tu w czasach starożytnych... Nie widzielismy tak naparawdę nawet ich prawdziwego obozowiska więc też nie wiemy jak żyją. Podejrzewam że współpracują z naukowacami Dharmy którzy przybyli na wyspę już po nich jednak prawdopodnie nie wiedzą nic o stacjach badawczych... Służą oni naukowcom za "narzędzie" by "dostarczać" im uprowadzonych rozbitków z samolotu do pewnych celow badawczych. Chwilowo jednak trudno powiedzieć kim tak naprawde oni sa i czego chcą od rozbitków...
Jeff a moze jednak to 'obcy, ktorzy za sztucznymi brodami ukrywaja swoje pro(s)tetyczne twarze' jak powiedzial Hurley ?
ja mysle ze oni nie tyle wspolpracuja z naukowcami Dharmy, ale sami nimi sa i po prostu przebieraja sie i odgrywaja przedstawienia, ale w jakim celu to juz nie mam pomyslu
_________________ "Tygrys nie zmienia swoich pręg..."
Ja dostałem opiernicz od Choynki Że pisze o innych w temacie Mix spoilerów z 3 sezonu - tak więc napisze to jeszcze raz tutaj. Bo faktycznie tutaj powinno sie to znaleźć...
Ja myśle że są 2 grupy Innych. Jedni sa "dobrzy" inni "źli". Do tych złych należał Ethan - wkońcu zabili Scota, uprowadzili Clair i ją też mieli zabic.... A Tom, Henry i reszta Othersów ani razu nie potwierdza że Ethan był z nimi... . Henry w jednym z ostatnioch odcinków mówi do Any Lucii że zabiła 2 z nich, którzy nic im nie zrobili... i że zabiła Goodvina - Ana L. na to że chciał ją zabic a Henry: Czy aby na pewno?
Ale z drugiej strony Goodvin skręcił kark jednemu z tamtych rozbitków.....
może to że zabrali Walta będzie koRZystne dla naszych rozbitków? tak samo może być z S/J/K... Pewnie jakieś specjalne eksperymenty które mogą też wpłynąć na wyspe czy coś. Możliwe też że oni naprawdę są dobrymi ludźmi... tylko dla naszych lostowiczów innaczej to wygląda...
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 20 Dołączyła: 25 Mar 2006 Posty: 341 Skąd: z Katowic
Wysłany: 2006-10-14, 13:03
Oni cały czas podkreślają, ze są dobrymi ludźmi, ale co to za dobrzy ludzie którzy kogoś porywają? Przecież rozbitkowie nie przyjechali na wyspę jak na wakacje, a oni ich traktują jak intruzów na własnej wyspie. A faktem jest, że to oni pierwsi zaczęli zabijać...
Czy zauważyliście w pierwszym odcinku nowego sezonu, że nie było tam żadnych dzieci?
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 1659 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2006-10-14, 20:05
Nina, to zależy od punktu widzenia, my poniekąd utożsamiamy się z rozbitkami poprzez to, że to oni są głównymi bohaterami ( narazie przynajmniej ) i są dość często, jak nie zawsze pokazywani [ nie oglądałem 3 sezonu więc nie krzyczcie na mnie ] Tak więc dla rozbitków Inni są źli i wogóle okropni itp. Natomiast dla Innych nasi lostowicze mogą być źli itp. Bo przecież lostowicze również biegają po lesie z bronią, torturowali Heńka, zabili Ethana i Goodwina. No, co prawda lostowicze nie porywają Innych gdy ci śpią, ale zarówno dla jedni jak i drudzy mogą być uznawani jako dobrzy bądź źli.
A faktem jest, że to oni pierwsi zaczęli zabijać...
Nie wydaje mi się, to chyba Eko pierwszy zabił dwóch Others'ów.
Pozatym zgadzam się prawie w 100% z PH3N-x, tylko niepowiedziałbym że dla Innych lostowicze są źli takie stwierdzenie jest za płytkie Othersi owszem są dobrzy bo chcą ocalić świat przed zagładą lostowicze są poprostu ludźmi którymi nie warto się zajmować, oczywiście gdyby tylko ci nie wtrącali się w sprawy których i tak nie zrozumieją. Nie widziałem 3 serii więc może jest tam to inaczej przedstawione ale taka jest moja teoria.
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 20 Dołączyła: 25 Mar 2006 Posty: 341 Skąd: z Katowic
Wysłany: 2006-10-15, 19:37
Faktycznie, zapomniałam o tamtej drugiej grupie z ogona samolotu. Ale tak czy owak, porywajac dzieci, niezbyt dobrze zaczęli swoją znajomość z rozbitkami- od razu wkroczyli na wojenną ścieżkę. A to, ze zabili Ethana- było przeciez niczym innym jak odwetem za zabójstwo jednego z rozbitków i porwanie Claire. Torturowali Henrego dlatego, że bali się panicznie tych Innych, a IMO mieli do tego powody...
Możliwe spoilery.
Ehh... Inni są tylko jedni. To oni wysłali szpiega i to oni walczyli z Rozbitkami. Nina, dlaczego myślisz, że nie mieli powodu? Rozbili się na jakiejś ... wyspie a tu coś porywa ich jednego po drugim. Nie wiem jak ty ale ja na pewno nie wyszłabym do Nich z otwartymi ramionami. a poza tym to chyba Rozbitkowie zaczęli zabijać... W pewnym sensie Oni są dobrymi ludzmi. Tak myślę. Na początku 3 serii chcą odesłać Jacka do domu, Oni po prosu chcą pozbyć się intruzów. Najpierw chcieli ich przebadać, upewnić się czy nie są zarażeni. Wszyscy porwani (Jack, Kate i Sawyer) mieli pobieraną krew. Nawet Desmond wiedział o chorobie. Dharma prowadziłą na tej wyspie badania nad niemal wszystkim: człowiekiem, zwierzętami, grawitacją, energią atomową i parapsychologią. Inni mieszkają na tej wyspie od zawsze. Od urodzenia. Gdzieś czytałam, że Dharma robi zrzuty żywności kiedy ma się ona już skończyć. Dlatego też wszystko jest oznakowane do której stacji należy. Oni wysyłają Dharmie raporty i oni mają większość stacji. Tylko czemu w Łabędzia zostawili samemu sobie? Skąd mieli łódkę jest w zasadzie proste. Na Hydrze znaleźli. Dalej jednak nie wiadomo dużo rzeczy... I jak (jeśli to prawda) odesłali Michaela?
Ale tak czy owak, porywajac dzieci, niezbyt dobrze zaczęli swoją znajomość z rozbitkami- od razu wkroczyli na wojenną ścieżkę.
Może masz rację ale jeśli Others'om zależało na zachowaniu tajemnicy i zdrowiu dzieci to raczej nie mieli innego wyboru jak je porwać i wpuścić szpiegów żeby wiedzieć do czego są zdolni i co planują. To nie jest przejaw (Tadadadam!!!) ZŁA tylko chłodnej kalkulacji a do tego badzo rozsądnej.
Jak dla mnie sprawa jest prosta: gdyby chcieli dobrze, to nikogo by nie porwali, tylko po prostu odwiedzili rozbitków i powiedzieli im kim są i co robią na tej wyspie. A ponieważ porywają rozbitków, to ponoszą odpowiedzialność za atmosferę histerii i strachu przed nimi wśród Lostowiczów. Widać Inni mają coś do ukrycia, skoro zachowują się tak jak się zachowują. A co dokładnie, to dowiemy się w trzeciej serii (i może jeszcze kolejnych). Tyle.
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 20 Dołączyła: 25 Mar 2006 Posty: 341 Skąd: z Katowic
Wysłany: 2006-10-17, 20:42
Napisałam:
Torturowali Henrego dlatego, że bali się panicznie tych Innych, a IMO mieli do tego powody...
Juluś napisał/a:
Nina, dlaczego myślisz, że nie mieli powodu? Rozbili się na jakiejś ... wyspie a tu coś porywa ich jednego po drugim.
Chyba nie doczytałaś mojego posta... poza tym dla mnie Twoja wypowiedź, to bez urazy jeden wielki bełkot, nie widzę spójności pomiędzy kolejnymi kwestiami jakie poruszasz. Sorry.
Thrillidan napisał/a:
Może masz rację ale jeśli Others'om zależało na zachowaniu tajemnicy i zdrowiu dzieci to raczej nie mieli innego wyboru jak je porwać i wpuścić szpiegów żeby wiedzieć do czego są zdolni i co planują. To nie jest przejaw (Tadadadam!!!) ZŁA tylko chłodnej kalkulacji a do tego badzo rozsądnej.
Powiedzmy że nie przejaw zła, ale Inni widzieli że to co zrobią, (tzn przy grupie z ogona samolotu porwanie dzieci i innych dorosłych osób) nie wzbudzi ani sympatii do nich, ani zaufania. Ja wyobrażam sobie siebie w takiej sytuacji w jakiej była Ana i Eko. Dwójka dzieci-sierot, powzięłam sobie zamiar że się nimi zaopiekuję, a tymczasem KTOŚ je porywa, nie wiadomo nawet dlaczego.
Może masz rację ale jeśli Others'om zależało na zachowaniu tajemnicy i zdrowiu dzieci to raczej nie mieli innego wyboru jak je porwać i wpuścić szpiegów żeby wiedzieć do czego są zdolni i co planują. To nie jest przejaw (Tadadadam!!!) ZŁA tylko chłodnej kalkulacji a do tego badzo rozsądnej.
Porywanie dzieci i dorosłych (w tym kobieta w ciąży), szpiegowanie, zmuszanie do ciężkiej pracy, wieszanie ludzi na drzewie(!) i w końcu zabijanie to jest objaw zła.
Jeżeli założymy, że jedni są dobrzy, a drudzy źli to nietrudno będzie zakwalifikować Innych jako tych "bad guys". A takie zazwyczaj podziały w amerykańskich produkcjach istnieją.
Nie wiadomo czy Inni działali w dobrej wierze. Wiadomo natomiast, że metody jakich użyli (i ciągle używają - vide S3) były co najmniej nieodpowiednie.
Po obejrzeniu 2 odcinków III serii - wydaje mi się, że Inni boją się naszych rozbitków nawet bardziej niż rozbitkowie Innych. Inni strasznie nie chcą, żeby ktos znalazł ich obóz. Traktują rozbitków jak jakichś intruzów. Może faktycznie obawiają się jakiejs choroby, albo tego że rozbitkowie zniszczą ich sielankowe życie... Nie wiem czego, ale na pewno się boją... .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum