Cały czas zastanawiam sie co knują inni... . Niby nie są mordercami, ale przecież zabili Scota, chcieli zabic Clair, powiesili Churliego. Mam nadzieje, ze już w najbliższy czwartek dowiemy sie czegos więcej... .
_________________ Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo na co się trafi...
Jeśli ktoś nie oglądał 3serii... lepiej niech nie czyta - poniżej jest trochę informacji z 3ego sezonu...
Mnie nieco przeraża to, że oni są tak niewiarygodnie `mili` na swój sposób.. tacy `dobrze wychowani`... proszę, dziękuję, przepraszam... czy mógłbyś/mogłabyś cośtam.. (a potem bbbbaaacchhh.. i robią komuś krzywdę nawet nie mrużąc oczu)
Ani Ben, ani Juliet (ktorych narazie możemy uznać za współzarządzających Innymi- przynajmniej ja tak staram się ich pojmować, ale o tym można by się jeszcze rozpisać ) nie krzyczą bez opamiętania na Jacka, Sawyera czy Kate.. tak samo afroamerykanka, która rozmawiała z Michaelem.. przykładów mozna podać wiele..
Nie wydaje się Wam to dziwne ? Hmmm... Może dzięki temu próbują w pewien sposób zyskać ich hmmm... zaufanie, przychylność ? Chcą adhezji rozbitków do innych ? Chcą doprowadzić do... do tego że ich polubią ? Hmmm... już sama nie wiem. Może próbują im udowodnić, że nie są wcale tacy źli... because, they`re good guys ... Ale po co się nad nimi znęcają ? zmuszają do pracy ? Jedno ich zachowanie przeczy drugiemu... Admiracji od pasażerów lotu Oceanic 815 oczekiwać nie powinni... bo to szczerze niemożliwe.W pewnym sensie postępują tak jak Eko, który zabijał po to aby przetrwać... ale gdzie w przypadku Othersów ma to sens ?... niby mieć może... ale z drugiej strony pozostają wątpliwości... (?)
Latrommi - dlaczego zawsze piszesz takimi małymi literkami? - bolą mnie oczy od czytania tego... . Masz często bardzo ciekawe wypowiedzi - ale po co ta czcionka.
Mnie tez z jednej strony przeraza a z drugiej strony imponuje to, że Onni są tacy mili.
"przemyśl to Jack - prosze"
"czy zgodzisz się przejsc ze mną na mały spacer?"
"prosze - usiadź pod scianą, żebym mogła podac Ci posiłek"
Napewno są bardzo inteligentni i przebiegli... .
Jaki mają plan? Co knują? Być może dowiemy się już za 2 dni w 6 odcinku... .
_________________ Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo na co się trafi...
Latrommi - dlaczego zawsze piszesz takimi małymi literkami? - bolą mnie oczy od czytania tego... . Masz często bardzo ciekawe wypowiedzi - ale po co ta czcionka.
Andrew, powinieneś pisać taką czcionką, jeżeli chcesz coś zaspoilerować (napisać coś, czego nie bylo jeszcze w TV ). Oczywiście nie muszisz, ale należy powiadomić że będziesz pisał spoilery.(Np innym kolorem, pogrubieniem UWAGA SPOILER!
Po ostatnim odcinku już sam nie wiem co mysleć... . Wcześniej raczej byłem z Juliet. A teraz raczej mysle, ze to ona jest zła a Ben... . Hm... . Kim on jest dla Alex? Skoro Alex chciała rozmawiac z Benem - to znaczy, że czuje z nim jakąś bliskosc... . Ben przed sama operacją też pytał o Alex... . Jak już wiadomo - Alex jest tą z dobrych Othersów. A skoro cos ją łączy z Benem - to znaczy, że nie może on byc taki zły... .
Jackob to jakis ich szef - przynajmniej tak to wygląda.
Alex krzyczała do Kate i Sawyera, żeby nie wierzyli w nic co mówią Othersi.
Po ostatnim odcinku Ben zrobił na mnie naprawde sympatyczne wrazenie. Tylko po co tyle intrygi? Tyle podstepów? Jeżeli jest dobrym człowiekiem - to po co stara się tak manipulowac Jackiem??
_________________ Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo na co się trafi...
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 16 Mar 2006 Posty: 687
Wysłany: 2006-11-10, 13:42
Andrew napisał/a:
koro Alex chciała rozmawiac z Benem - to znaczy, że czuje z nim jakąś bliskosc... .
Niekoniecznie może chodzić o bliskość, chociaż nie wykluczam takiej możliwości. Jeśli Ben jest kimś w rodzaju przywódcy (Julliet co prawda zaprzeczyła temu) to logiczne, że chciała porozmawiać z kimś kto ma decydujący głos. W końcu szukała swojego chłopaka ...
Andrew napisał/a:
Jak już wiadomo - Alex jest tą z dobrych Othersów. A skoro cos ją łączy z Benem - to znaczy, że nie może on byc taki zły... .
Też się skłaniam ku temu przypuszczeniu, że Alex jest dobra, ale tak naprawdę nie znamy jej historii. Nawet jeśli Alex jest dobra to nie rozumiem dlaczego automatycznie Ben też ma być dobry Dla mnie związek Alex z Benem jest niejasny... Mogliby w końcu wyjaśnić sprawę Danielle i Alex
Stopien uzależnienia: Widz
Dołączył: 09 Sie 2006 Posty: 92
Wysłany: 2006-11-14, 23:27
Ja na przykład nigdy nie ufałem Juliet i od początku twierdzę, że to zła kobieta...
Ben też dla mnie jest zły... zawsze był zły... i nie wiem czemu ostanio autorzy tak go "czyszczą". Mam nadzieję, że to tylko przed operacją chce on wzbudzić sympatię, a potem wróci stary demoniczny Ben/Henry
Alex w moim odczuciu zawsze była dobra, została porwana od Danielle ale nigdy nie godziła się na złe uczynki Innych...
I wreszcie poruszana już kilka razy kwestia oceny "dobry-zły". Używam takiego podziału z perspektywy rozbitka. Wyobraźmy sobie na przykład, że eksperyment jaki przeprowadzają Inni jest ostatnią szansą uratowania świata. Ciąży na nich odpowiedzialność istnienia całej naszej cywilizacji. Badania są absolutnie tajne. A tu nagle zjawiają się jacyś obcy i zaczynają węszyć, przeszkadzać, robić zamieszanie...
I wreszcie poruszana już kilka razy kwestia oceny "dobry-zły". Używam takiego podziału z perspektywy rozbitka. Wyobraźmy sobie na przykład, że eksperyment jaki przeprowadzają Inni jest ostatnią szansą uratowania świata. Ciąży na nich odpowiedzialność istnienia całej naszej cywilizacji. Badania są absolutnie tajne. A tu nagle zjawiają się jacyś obcy i zaczynają węszyć, przeszkadzać, robić zamieszanie...
Nawet gdyby ratowali wszechświat, to nie upoważnia ich do działań jakie podjeli. No i dokładnie widzieli, że rozbił się samolot, więc rozbitkowie nie przyszli węszyć czy robić zamieszanie. Znaleźli się na wyspie przypadkowo i jedyne co próbowali zrobić to znaleźć sposób, żeby się z wyspy wydostać.
Powtórze się ale to Inni niezbyt kulturalnie zaczęli znajomość z lostowiczami: wysłanie szpiegów, porwanie 12 ludzi z sekcji ogonowej, porwanie Clair, próba zabójstwa Charliego, zabicie przez Ethana tego gościa na plaży, zniszczenie tratwy i porwanie Walta, pośrednie przyczynienie się do śmierci Any-Lucii i Libby, porwanie J&K&S, zmuszanie ich do pracy czy w końcu próba zabicia Sawyera.
To wszystkie złe działania Innych jakie udało mi się przypomnieć. Nie twierdze, że wszyscy Inni są źli ale oceniając ich jako grupę to nie wypadają za dobrze.
Wyobraźmy sobie na przykład, że eksperyment jaki przeprowadzają Inni jest ostatnią szansą uratowania świata. Ciąży na nich odpowiedzialność istnienia całej naszej cywilizacji. Badania są absolutnie tajne. A tu nagle zjawiają się jacyś obcy i zaczynają węszyć, przeszkadzać, robić zamieszanie...
Nie wydaje mi się, żeby w takim wypadku wybrano tak zawodną formę ochrony eksperymentu, jak naciskanie przycisku przez człowieka.
meelkee napisał/a:
Nie twierdze, że wszyscy Inni są źli ale oceniając ich jako grupę to nie wypadają za dobrze.
Hmm, jak słusznie zauważył D_Duch, oceniamy ich poczynania z perspektywy rozbitków, których zadązyliśmy poznac i polubić. Byc moze poczynania Innych mają swoje uzasadnienie, które poznamy choc częściowo w lutym, podczas retrospekcji Juliett.
_________________ Z każdym dniem rosnie liczba osób, które moga pocałowac mnie w d*pę. Stan na dziś- 9 osób
Ja mam tylko 1 pytanie. Ile jest tych innych ?? 1 chcą żeby tamci żyli a inni inni zabijają 2 część samolotu. Chyba jest wiecej jak tylko 1 koczowisko innych. Tamci co widział Eko i ten Japończyk czy chińczyk byli poobdzierani i brudni
Stopien uzależnienia: Fan
Dołączył: 08 Lis 2006 Posty: 231 Skąd: Segmentum Solar
Wysłany: 2006-11-24, 07:10
To był Koreańczyk
Jest tylko 1 grupa innych i to jest pewne.
Wygląd dzikusów, wioska rybacka to wszytko było upozorowane.
Inni nie zabijali ludzi z 2 części samolotu, tylko ich uprowadzali.
Tak samo zresztą jak uprowadzili Claire ze środkowej części samolotu.
_________________ Oświatlaj swą drogę w ciemnościach ogniem płonących heretyków
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum