No jak na mój gust po 60 dniach spędzonych na wyspie to raczej oni się tam znają, tak, więc przybycie dwóch nowych osób było by zauważalne.
Zgadzam się. Na pewno te dwie osoby są rozbitkami i są z resztą grupy od początku i z powodu śmierci kilki osób reżyserzy uznali, że należy dodać nowych (zapewne będą oni mieli duży wpływ na dalsze losy naszych bohaterów).
A co do szeptów uważam, że jest to system obronny wyspy. Sami twórcy serialu powiedzieli, że czarny dym występuje często tylko o tym nie zawsze wiemy. Wydaje mi się np. ojciec Jacka, kolega Hurley, który namawiał go, aby popełnił samobójstwo, koń Kate, a także Walt, którego widziała, Shannon tuż przed tym jak została zastrzelona i wszystkie szepty są tworem systemu obronnego.
Walt, którego widziała, Shannon (po tym jak Inni porwali Walta) nie jest prawdziwym Waltem, ponieważ:
- w jednej ze scen Sayid wychodzi w namiotu i wtedy, Shannon widzi Walta. Gdyby to był prawdziwy Walt to by chwile później nie uciekł i także zostawiłby jakieś ślady (Sayid stwierdził, że nie ma żadnych śladów)
- kiedy Shannon i Sayid widzą Walta, Walt po raz kolejny raz ucieka tak jakby nie zależało mu, aby wrócić do Micheal'a, w tej scenie słuchać szepty ale ani razu nie widać jest Innych(co również pokazuje że teoria - zawsze gdy słychać szepty to występują Inni jest niesłuszna).
Fakt, że szepty odnoszą się do przeszłości naszych bohaterów i słyszą je nie tylko osoby, z których przeszłości one dotyczą, ale także inne osoby, które z nimi są świadczą, że nie jest to tylko ich wymysł umysłu.
Szepty nie są głosami Innych, bo nie wydaje mi się, że mogliby oni zdobyć informacje, które występują w czasie szeptów.
Wg mnie Walt nie był czarnym dymem, nie był to tez prawdziwy Walt, tylko jego ??dusza??... Wiadomo, że Walt miał nadnaturalne zdolności. Poprostu ukazał się Shannon i Sayidowi.
_________________ Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo na co się trafi...
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 17 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 1644 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2006-12-15, 21:56
Podzielam teorię, która się już pojawiła na tym forum, że Vincent jest czarnym dymem, gdzie się nie pojawił Vincent tam się coś działo. Shannon po raz pierwszy widziała Walta po wypłynięciu tratwy, gdy uciekła jej Vincent. Przez chwilę, było widać Vincenta po chwili zniknął i Shann ujrzała Walta, ktory coś tam do niej mamrotał
To Walt żył przed katastrofą z BS; potworem z wyspy LOST??? hihihi... Najwyżej, że go podmienili... tylko gdzie prawdziwy Vincent??? MÓJ SZCZUREK ZAMIENIA SIĘ W BS!!! oj, przesadziliśmy, tym razem przesadziliśmy (ja z ironią ty z teorią)
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 17 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 1644 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2006-12-15, 22:15
Polecam ten temat i spostrzeżenia pewnego usera, do mnie one przemawiają:
http://zagubieni.org/viewtopic.php?t=1225
troche tam tego jest ale radze przeczytac wszystko
wyspa LOST-taka potoczna nazwa (w mojej szkole ) wyspy zagubionych...
Walt miał żyć=mieszkać przed katastrofą z BS??? Czyli z Vincentem, no a jak Vincent=BS
Ale skąd wiesz, że to BS się w niego wcielił? Przecież w odcinku w którym były retrospekcje Mika i Walta - było wyraźnie powiedziane, że Walt ma nadnaturalne zdolnosci. To on sie ukazał a nie BS.... .
_________________ Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo na co się trafi...
Stopien uzależnienia: Fan
Dołączył: 08 Lis 2006 Posty: 231 Skąd: Segmentum Solar
Wysłany: 2006-12-24, 14:12
Czy teoria, że BS wciela się w Vincenta nie wydaje się wam...dziwna
A tak na boku to ostatnio tego Vincenta nie widać a raczej Michael i Walt
nie zabrali go ze sobą.
_________________ Oświatlaj swą drogę w ciemnościach ogniem płonących heretyków
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum