Ostatnio mam fioła na punkcie akwarium. Co prawda nie mam swojego "baniaczka" ale w niedługiej przyszłości planuję dokonać transakcji kupna/sprzedaży (zakupić) akwarium o pojemności 450 litrów. A przez długie lata miałem sobie niewielkie akwarium o pojemności około 50 litrów. Piszcie o Waszych akwariach, o Waszych sukcesach w hodowli rybek, itd.
_________________ Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo na co się trafi...
No wiec tak.. Ja mam swoje akwarium, w którym mieszka mój żółwioo - Samburek.
Dwa lata temu miałam w jego malutkim akwa UWAGA:
biedronki i ślimaczki winniczki. Jednak po pół roku, czy wiecej te małe i jakże kruche organizmy (tutaj mowa specjalisty) zmarły.
Namówiłam (po przeczytaniu pięciu tysiecy stron w internecie) rodziców na żółwia wodno-lądowego.
No i mam go teraz od ok. dwóch latek.
Jednak to małe aqarium nie mieściło mego już wiekszego potworka żółwika.
Teraz ma wieksze, (ok. 45 litrów) jednak myslę, ze potrzebne mu nowe.
W zwiazku z tym, ze jest wodno-lądowy, prócz wody ma też małą zrobioną z zielonej wycieraczki wysepkę.
A wyzej lampkę, bo słońca nie widac na niebie.
Piękny opis, prawda?
pozdr.
Anitka
Ja miałam akwarium chyba 3 lata temu. Nic specjalnego, małe akwarium na rybki(40-50 litrów). Jednak pewnego razu termometr sie zepsuł i rybki sie ugotowały Od tamtej pory nie mam/miałam już zadnego wodnego zwierzątka.
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 10 Lut 2006 Posty: 295 Skąd: Z lodu i ognia.
Wysłany: 2006-12-28, 10:40
Ja tez kiedyś miałam rybki....ojj dawno to było. Miałam kilka bardzo pieknych rybek. Dbałam o nie i byłam z siebie dumna ze robie cos bez pomocy rodziców. Byłam mała i głupia bo posłuchałam starszego brata który chciał mi zrobic na złośc oiniewaz on niecierpi rybek w akwarium. Przyniósł mi od kolegi taka duzą rybe i powiedział, ze razem z innymy rybkami bedzie sie swietnie bawic...A tu sie okazało ze wszystkie zjadł Od tamtej pory nie podjełam sie hodowania rybek...Teraz mam pieska i tez jest fajnie
_________________ Bóg mnie stworzył a szatan opętał...
Na zawsze będę święta i przeklęta...
Zdradliwa i wierna...
Kochana i wredna...
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Zaproszone osoby: 10
Wiek: 17 Dołączyła: 29 Gru 2005 Posty: 532 Skąd: Upper East Side
Wysłany: 2007-01-10, 19:53
Ooo...450 litrów to już całkiem sporo, Andrew Zawsze mi się marzyło i do tej pory marzy takie wielkie akwarium gdzieś około 1250litrów. No ale jak wiadomo to cholernie dużo czasu zajmuje pielęgnowanie się takim byczym akwarium i wszystkimi roślinkami i rybkami w środku. Zresztą na razie nie mam na tyle miejsca w mieszkaniu żeby pozwolić sobie na takie akwarium. Chociaż w może niedalekiej przyszłości...kto wie
Dobra, koniec z marzeniami trzeba wrócić do rzeczywistości, a rzeczywistość jest taka, że miałam przez pewien okres akwarium, w sumie nic wielkiego, o pojemności około 100 litrów. Miałam tam kilka roślinek. Pływały tam sobie skalarki, kiryski, gupiki, mieczyki, neonki itp. ale czy to akwarium o pojemności 450l czy 100l tyle samo trzeba włożyć w to czasu i wysiłku aby to wszystko nie padło. No i tak jakoś wyszło, że po pewnym czasie zrezygnowałam z tych jakże pięknych stworzeń. Kurcze, ale czasami mi brakuje, gdzieś w kącie takiego małego akwarium. Uwielbiałam godzinami siedzieć przy nim i przyglądać się rybkom. No ale cóż...zawsze się miło ogląda, gorzej jest kiedy przyjdą obowiązki i trzeba się tym wszystkim zająć.
_________________ Szczycę się sarkastycznym podejściem do życia.
__________________________________
for a pessimist, I'm pretty optimistic. ;}
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum