Heh, zupełnie nie rozumiem peanów nad Brownem. fekt facet ma całkiem donry warsztat, temety tez chwytliwe, nie mniej jednak czytałm lepsze sesnascje. bom zas na ksiazki pana B podejrzewam wynikł z z zupełnie nie zamierzonej reklamy, jaką kodowi zrobił kler Podnieśli larum, to sie czytelnicy rzucili co by zobaczyc za co anatema A temat ani nowy, ani sapecjalnie sensacyjny generalnie Brown mocno przereklamowany jest.
Tymczasem konczę Lux perpetue Sapka. ych jescze ciut do konca, tym czasem wrażenia mam dośc mieszane. Jak zwykle happy end dosć dyskusyjny . Cieszy mnie finał Elenczy, jakoś tak lubiłam kobietę. Jutta hmm.... do przewidzenia, to było. Ale sposób spektakularny Rozczarowa mnie Birkart. Wrr z tajemniczego mrocznego szwarc charakteru został tylko szwarc, bo reszta stała sie prozaiczna wrrrr. Mógł go Sapek pozostawić mrocznym i nieodgadnionym i Douce Wrrrrr
_________________ Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
Moją ulubioną jest "Wszystko Czerwone" Joanny Chmielewskiej. Świetna komedia kryminalna naprawdę polecam. Generalnie to sie chwytam polskiej literatury Niziurski, Musierowicz itp No i Alfred Hitchcock
Heh, pracując w ksiegarnie spotakłam bardzo miłego starszego pana, co to jakoby Stodołę zkładał. Pomijając Stodołe, pan ów wielką niechęcia pałał do pisarek powieści kryminalnych, bo jako by panie ni jak nie mogły oddać, czy osiągnąc suspensu. Panowie natomiast jak najbardziej. I się pan ów pewnego dnia zdziwił, bo zapałał do Chmielewskiej. A dyskusję okrasił stwierdzeniem i jednoznacznym mrucgnięciem oka , że z żadnych innych książek, żadnej innej autorki nie dowiedział sie tyle o kobietach co z Chmielewskiej. Na to ja że oczywiście, ze zawsze przed wyniesieniem trupa zawiniętego w dywan zastanwaim sie nie nad tym, czy ktoś mnie z trupem zobaczy, ale czy dobrze wygldam, w tej czapce, dżinsach itp.
Pośmialiśmy sie razem
_________________ Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
Brown pisze dość ciekawie (nie czytałem tylko "Aniołów i demonów"), jednak moim ulubionym autorem jest Stephen King. Jego książki są wciągające i tajemnicze...
Zaczynam właśnie czytać "Przepowiednię" Koontz'a...Ciekawie
Oprócz gatunku grozy, przeczytałem trochę lżejsze książki - parodie, jaką są 3 tomy "Barrego Trottera" ("...po latach chaosu - począwszy od nieustannych żałosnych prób lorda Vieloknota pozbycia się Barry'ego, poprzez niezliczone durnowate psikusy Freda i Jorgego Gwizzleyów, aż po pojawienie się niedomytych tłumów u bram szkoły - jej niezwykle uporządkowany umysł trzasnął. W jednej chwili surowa profesor McGoogle zamieniła się w wariatkę światopwej klasy,krążącą po szkole w sukience z worka po mące i żywiącą się wyłącznie odpadkami ze studenckich kubłów. Cudem medycznym można nazwać fakt, że przetrwałą tak długo. Ludzie szeptali między sobą, że Bubeldor trzyma ją w tajnym sekslochu, gdzie stary, zbzikowany zboczeniec odsłania przed nią genitalia, zbytr pomarszczone, by dało się to opisać słowami...") <--nie wiem dlaczego, ale jakoś ten fragment zapadł mi w pamięć i ciągle chichocze jak najęty, jak to czytam
"Przygody Mikołajka" również niczego sobie...
_________________ I can disappear. Do U Believe Me?
Aktualnie czytam:
"Sagę o ludziach lodu" cześć 6 i 7. (Margit Sandemo)
"Plotkarę" - 5 (Cecily von Ziesegar)
I mam zamiar po raz drugi przeczytac książkę Meg Cabot: "Kiedy piorun uderza" - wszystkie części.
A niedawno czytałam 1 część z cyklu "Posredniczka" czyli "Kraina cienia". *oczywiscie, drugiej cz. za szybko nie przeczytam*
Tak wiec, bardzo duzo czytam. ^^
a ja ostatnio skączyłem czytać władce pierścieni 1 część:D jakoś nigdy nie mogłem się za to wziąć aż w końcu ja przeczytałem:D:D:D powiem tyle Tolkien za bardzo opisuje wszystko co się dzieje wokoło za dużo opisów i wszystkiego co z tym związane ale książka ogólnie dobra jest:D kto jej jeszcze nie czytał to polecam!!;d
Stephen King, Graham Masterton, Agatha Christie, Waldemar Łysiak, David Morrell, Peter Straub to moi ulubieni autorzy, generalnie najlepszą książką jaką czytałem to Misery Kinga
Ostatnio przeczytałem dwie książki Mastertona. Bardzo szybko dobiegłem do końca. Może dlatego,że on nie skupia się na opisywaniu przedmiotó i zdarzeń, a na akcji, która nie jest przeiągana i cały czas biegnie dalej. Nie wiem, czy brak opsiów to plus, czy minus, jednak mimo wszystko stawiam jego książki na najwyższej pólce, razem z Kingiem i Koontzem.
_________________ I can disappear. Do U Believe Me?
Koontz szczerze mówiąc mnie nie zachwycił. Czytałem "Zimny ogień" i "Przy blasku księżyca". Dla mnie niższa półka. A Masterton to mistrz słabych zakonczeń niestety. Mimo to bardzo go cenię, zdarzają się wśród jego książek absolutnie kapitalne, zdarzają się tragedie w negatywnym tego słowa znaczeniu
Dla mnie Koontz jest dość dobrym pisarzem.
Jesli chodzi o Mastertona, to przeczytałem książki, takie jak: "Zła przepowiednia" i "Czorny Anioł". Pierwsza nie jest wcale zła, jednak druga- trochę za krótka.
Co do słabych zakończeń, to jeśli miałbym porównywać z Kingiem i Konntzem, rzeczywiście wypada najsłabiej. Ale oczywiście wszystko zalezy od książki.
"Misery" - szczerze powiem, że nie czytałem. Niestety. Ale niedługo, mam nadzieję, nadrobię zaległości.
_________________ I can disappear. Do U Believe Me?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum