Hej, dziewczyny i chłopaki, to może założymy fanklubik AS'a na tym forum - do tej pory pamiętam jak czytałam"Ostatnie Życzenie" na jakiś ćwiczeniach i po skończeniu miałam ponoć błędny wzrok
Ogólnie rzecz biorąc, gusta mamy podobne i Sapkowski, i Pratchett (z tą Polly, to mi się kojarzy jakiś motyw literacki raczej, a nie Nirvana, ale poszperam) i Adams, i Wells, i Bułhakow, i Eddings, i Vian należą do ulubionych autorów. Do tej listy dorzuciłabym jeszcze Artura Perez-Revertego ("Klub Dumas" koniecznie), Annę Brzezińską, Grzędowicza, Kossakowską, Ziemiańskiego, Pilipiuka i wielu innych sietnych polskich autorów, którymi ostatnio obrodziło.
Harrego P, owszem, podczytuję i czyta mi się fajnie.
Krzyżaków czytałam wieki temu (nie przyznam się ile ;/), ale zaczytałam ich kompletnie, Musierowicz podobała mi się kiedyś bardzo, teraz juz trochę z jej książek wyrosłam. Bardzo lubię "Wodnikowe Wzgórze" Adamsa (innego Adamsa, tę właśnie książkę czytał Sawyer), Patricka Suskinda.
Długo by wymieniać.....
A z Lostowych skojarzeń, to jeszcze "Niezwyciężony" Lema, pisałam już w jednym z wątków...
_________________ Je veux bien etre reine, mais pas l'ombre du roi...
duzelatte.moblog.pl
http://www.stopthesealhunt.com/
Podpisywać się!
Droga Mayen, jestem za, wszak o Sapkowskim można gadać i gadać... I w sygnaturze "Oficjalny Klub Fanów ASa"
Co do innych autorów zdziwiłam się Eddingsem (jeśli to jest ten Eddings o którym ja myślę ) - nie sądziłam, że ktokolwiek oprócz mnie na niego trafił i polubił Preferuję zwłaszcza cykl 'Elenium' i 'Tamuli'.
Polly wszak było jest i będzie nieśmiertelnym imieniem dla papugi - może dlatego Ci się gdzieś przewinęło
Bułkakowa pochłonęłam 'Mistrza i Małgorzatę', zaliczyłam też parę książek Arturo Perez-Reverte'a, z polskich pisarzy fantasy wolę Wolskiego, Brzezińskiej nie lubię
Aha, mam jeszcze jedną książkę do polecenia fanom legend arturiańskich - 'Mgły Avalonu' Marion Zimmer Bradley. Jest piękna i skrystalizowała moje poglądy na pewne sprawy. Polecam
Mayen, Twój nick mówi sam za siebie
Dla papugi, bedę obstawać niezmiennie za imieniem Feldmarszałek Duda
Suskinda tylko "Pachnidło " znam.
A Brzezinśką lubie. Cykl "Zbójecki gościniec", na początku nieco cieżko mi się czytało, do puki do stylizacji nie przywykłam. Wcześniej znałam ją z "Kochał ją że aż strach" i "Płeć niewiescia wieloraka jest". Ubawiałam sie jak norka. Babcia Jagódka to prawdziwa szara eminencja Wilżyńskiej Doliny była
_________________ Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
Taak papugi rządzą - vide to co piszecie, ale papuga odegrała również ważną rolę w "Krążowniku Titanic" - kto chce niech przeczyta - polecam!
Długo by wymieniać co czytałem, więc wymienię tylko najaważniejszych autorów: Kawka, Bułchakow, Tołstoj, Adams (Douglas), Prattchet, Sapkowski (opowiadania i cykl o wiedźminie - trylogia o Reynewanie jakoś mnie nie wciągnęła), Wells, Orwell i wielu, wielu innych.
Z tego co widzę na tym forum, wynika że nasza grupa zawyża średnią dla kraju w czytaniu książek Dlatego wnioskuję o założenie osobnego podforum - otóż obok "FILMÓW" I "INNYCH SERIALI", pojawiłyby się "KSIĄZKI".
_________________ Parę nazwisk, które pomagają mi żyć:
Pratchett, Tankian, Lynch
Heh, przyszedł mi do głowy taki temat "Motyw papugi w historii literatury"
RRRRRwaa mać! A ta Polly żądająca ciasteczek, kojarzy mi się w okolicach Agathy Christie, itp
Ava, Eddingsa od Belgariady czytanej wyrywkowo i z kolejkowaniem w bibliotece .
Fakt, że Brzezińską czyta się ciężkawo, ale można przywyknąć i zacząć uwielbiać
Poza tym, mea culpa, zapomniałam o Chmielewskiej, znikając całą półkę mojej biblioteczki, wstyd...
_________________ Je veux bien etre reine, mais pas l'ombre du roi...
duzelatte.moblog.pl
http://www.stopthesealhunt.com/
Podpisywać się!
Belgariadę też znam, kiedyś uwielbiałam, ale teraz zbyt denerwująca mi się wydaje... Brzezińska - nie wiem, nie wiem, czytałam prawie bezpośrednio po którymś powrocie do Sapkowskiego i byłam spragniona więcej i więcej, a ona pisze zupełanie innym stylem...
No i kogo culpa?! Jak mogłam zapomnieć o Chmielewskiej, mojej Kryminalistce Kochanej?!!! Przecież ona mi poglądy na życie kształtowała za lat najmłodszych, od 'Pafnucy i jego skarby, przez Pawełka, Janeczkę, Okrętkę, Tereskę po Autobiografię... Ach, ja to chyba tak po prostu czekać będę aż Wy coś wspomnicie o książkach mi znanych, a ja po prostu przytakiwać będę... Bo gusta chyba mamy podobne
Podforum 'KSIążKI' koniecznie
Aha, Allisho, Polly to chyba dla papug żeńskich bardziej, Feldmarszałek Duda to papuga-facet chyba był (chociaż kto go tam wie )...
Interesuję się dość szeroko pojmowaną fantasy i sf-; moim ulubionym nurtem są Star Wars - tutaj byłoby wam dość ciężko mnie zagiąć tak poza tym, to z polskiej: mistrz Sapkowski, Pilipiuk, Grzędowicz, Piekara, Kossakowska, ostatnio bardzo przypadła mi do gustu Wyjątkowo wredna ceremonia Achaję Ziemiańskiego w sumie też dość lubię, do tego Nocny i Dzienny Patrol od naszych wschodnich braci, a teraz zaliczam cykl Mrocznej Wieży Kinga.
_________________ Life it seems will fade away
Drifting further every day
Getting lost within myself
Nothing matters no one else
Ja gorąco polecam przeczytanie "Bezsenności w Tokio" i "Singapur czwarta rano" Marcina Bruczkowskiego. Wspaniałe książki. Pierwsza opowiada o przygodach "wesołego gajdzina" czyli o samym autorze i o jego przygodach kiedy mieszkał w Tokio. Druga natomiast opowiada o Pawle i jego pobycie w Singapurze. Książki są napisane świetnym stylem a przy tym niezwykle dowcipne. Jeszcze raz gorąco polecam, bo naprawdę warto przeczytać.
Sapkowski - Wiedźmin, i opowiadania zwłaszcza "W leju po bombie" to chyba najlepsze opowiadanie jakie w zyciu napisal.
Pratchett - wszystkie sa niesamowite, ale kocham te o Straży, Marchewa , Vimes , Nobby , Colon, tych postaci nie zapomnisz choćby świat się walił.
Polecam też te o śmierci. Z niezwiązanych - Pomniejsze Bóstwa
To moo dwaj ulubieni pisarze.
Poza tym zasysam wszystko co mi polecą.
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 16 Mar 2006 Posty: 687
Wysłany: 2006-04-15, 09:30
Nie będzie przesadą jeśli powiem, że jestem molem ksiazkowym Czytam dużo i niestety szybko Gdybym miała wybrać moją ulubioną pozycję to jest to bezsprzecznie "Mistrz i Małgorzata" M. Bułhakowa. Wracam do niej często i za każydm razem czytam ją z taką samą przyjemnością.
Mniej więcej trzy lata temu sięgnęłam do fantastyki, a zaczęło sie od opowiadań Philipa K.Dicka, później był Asimov, Harrison ... Obecnie z dziką radością czytam Piersa Anthonego i jego cykl "Xanth"
Jeśli ktoś lubi czasy starożytne to polecam Stevena Saylora ( Rzym) i Christian Jacqa (Egipt).
Interesuję się dość szeroko pojmowaną fantasy i sf-; moim ulubionym nurtem są Star Wars - tutaj byłoby wam dość ciężko mnie zagiąć
Żebyś się nie zdziwił
Co do fanklubu Sapka jestem jak najbardziej za, ale od razu upominam się o fanklub Pratchetta vider Straży Miejskiej i najgorszego Czarodzieja wszechdysku
Jestem molem książkowym więc nie będe was zanudzał co czytam ale głownie fantasy/s-f/ i coś ambitniejszego bułhakow etc.
Hmmm az sie dziwie ze tak duzo osob naprawde lubi czytac Sapkowskiego. Owszem to jest przyjemne, za pierwszym razem jak to jest jedna z pierwszych rzeczy czytanych.
Nie mieliscie wrazenia ze zakonczenie Sagi jest straszliwie naciagane. Juz nie wspomne, ze bylo to podwazenie wszystkiego co wypracowal no... do 3 czesci.
Bo ja mialem odrobine wrazenie, ze przez 5 ksiazek on stara sie wykreowac:
najlepsza czarownie Yennefer
najwiekszego wojownika Geralta
i jego uczennice Ciri ktora okazuja sie najpotezniejsza istota
i co pozniej mamy? Yennefer jest ponizana przez byle tam kogo - dobrze to sie da zniesc, mimo ze nie powinno tak byc, powinna do konca wokol niej byc aura tajemniczosci, moim zdaniem.
Ciri - no dobrze, tu niby jest pokazane po kolei jak ona odkrywa ta swoja moc, jak jej sie ksztaltuje charakter. No mozna by tu darowac
i w koncu
Geralt - i tu jest klapa. Saga byla o wiedzminie do 3 czesci i naprawde potrafilem sie z nim utozsamiac jako z glownym bohaterem, tak w pewnej chwili bardziej czlowiek czyta o jakis politycznych bzdurach, a jak one sie koncza to czyta o Ciri, jak na chwile trafia na Geralta to jest bardzo milo, by znowu na 100 stron zapomniec o nim. No przeciez kompletna bzdura. Jak chce to napisac to niech zrobi epilog, albo cos poza saga.
Ale najbardziej mna rabnelo zakonczenie. Nie wiem, slyszalem opinie ze fajnie ze w koncu cos zabilo Geralta, no ale dajcie spokoj. Geralt to mial byc ten stary wilk, ten wiedzmin nad wiedzminy. On mial byc nietykalny i nagle dostal w tlumie widlami. No glupota i zabicie naprawde fajne zapowiadajacej sie sagi
Niestety prawda jest taka, ze Sapkowski, do czego zreszta sam sie przyznaje, pisal calosc po pijanemu, a na koncu delikatnie trzezwial. No i mamy to co wyszlo
Identyczne, a nawet lepiej widoczne bledy do wspomnianych wczesniej popelnich Ziemianski przy Achaji.
Mianowicie ksiazki o Achaji... Dwie pierwsze - no rewela. Czytalo mi sie swietnie. Jesli bylo cos nie o Achaji, to tylko po to by wytlumaczyc jej polozenie/motywacje.
No i pozniej poszla trzecia... Dwa razy krotsza od obu. Zaczyna sie tak naprawde po pierwszych 80 stronach a Achaji to jest przez ksiazke tyle co kazdej innej postaci. Jesli nawet nie mniej.
I idealne powtorzenie historii z Geraltem.
Przez 3 ksiazki mowione jest ze szermierza natchnionego nikt nie moze tknac. Nawet przytaczana jest historia jednego z szermierzy a jak tam pijany i zapluty w karczmie powalil osmiu chlopa w zbrojach, a oni go nawet nie tkneli. I nagle Achaja, najwieksza z szermierzy bo uczona przez kazdego z najlepszych ginie zadzgana sztyletami bo byla pijana. No dajcie spokoj...
No to tyle z jezdzenia Ale podkreslam ze pierwsze ksiazki obu panow byly bardzo dobre
_________________ - I have no idea... He said something about store and pack of cigarettes
No przecież Cię tu odpytywać nie bedę. Na czym teraz jesteś?
wiem, że nie - ale kulturalnie zaproponowałem "na czym" - o co chodzi? Mroczna Wieża? Jeśli tak, to odpowiadam: skończyłem właśnie retrospekcje dotyczące przeszłości Rolanda i Susan
_________________ Life it seems will fade away
Drifting further every day
Getting lost within myself
Nothing matters no one else
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum