Banalne?? To jest klasyka z 10 razy czytałem wszystkie części i moge czytać jeszcze raz. Teraz zabieram się za 6 część po Polsku, bo mam tylko angielską wersję.
Ehh...wiem, wiem...niestety. Po angielsku czytałem i wiem, dlatego dopiero po Polsku zaczynam. Ale w końcu to dopiero śmierć kogoś interesuje dzisiejszych ludzi. Śmierć i brutalność wśród pospólstwa we wszelkich filmach, czy książkach.
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Zaproszone osoby: 10
Wiek: 17 Dołączyła: 29 Gru 2005 Posty: 532 Skąd: Upper East Side
Wysłany: 2006-07-21, 18:49
Harlan Coben stał się od niedawna moim ulubionym pisarzem. Uwielbiam jego książki...Podstawowymi atutami jego powieści są przede wszystkim szybko tocząca się akcja i zaskakujące zakończenia, których nawet najbardziej dociekliwy czytelnik się nie spodziewa. Podobają mi sie bardzo jego porównania- są obrazowe. Moją ulubioną jego ksiązką jest "Niewinny" Już w tytule ujawnia się przewrotność Cobena w tworzeniu fabuły gdyż określenie "niewinny" nie bardzo pasuje do mężczyzny, który siedział za kratami za zabicie w bójce człowieka. Naprawde polecam wszystkim książki Cobena ("Bez pożegnania" "Bez śladu" "Jedyna szansa" "Najczarniejszy strach" " Jeden fałszywy ruch" " Krotka piłka" " Nie mów nikomu" " Tylko jedno spojrzenie" ) Osobiście uważam Harlana Cobena za jednego z moich ulubionych autorów i mistrzów tego gatunku
_________________ Szczycę się sarkastycznym podejściem do życia.
__________________________________
for a pessimist, I'm pretty optimistic. ;}
Ostatnio zmieniony przez MarianCzyTyMnieKochasz 2006-08-02, 22:16, w całości zmieniany 1 raz
Saga o Ludziach Lodu jest swietna. szczerze polecam na wakacje (47 tomow wystarczy na 2 miechy ) Niestety tylko w antykwariatach i na allegro mozna je kupic. Kilka lat temuta powiesc M.Sandemo (autorka) byla rozchytywana, ale teraz nastala dla niej jesien.. a szkoda.
heh, przyznam się że i Margit Sandemo podczytywałam... Na początku przyjaciółka stała nade mną celując we mnie mentalnym pistoletem ale potem sama się wciągnęłam. I tak, ponieważ lubię doprowadzać rzeczy do końca, przebrnęłam nie tylko przez 47 tomów Sagi o L.L. ale też przez Sagę o Czarnoksiężniku i większą część Sagi o Królestwie Światła (reszty nie mogłam znaleźć). Cóż, nie jest to najambitniejsza z lektur. Czyta się jednak bardzo dobrze, choć po kilkunastu książkach wyodrębniają się bardzo zauważalne schematy. Nie wrócę do tego, ale mogę wspominać z sentymentem (choć raczej bardziej ze względu na przyjaciółkę niż na twórczość jako taką).
Ostatnio przeczytałam na poły autobiograficzną książkę Sylvii Plath, "Szklany klosz". Autorka niedługo po tej książce popełniła samobójstwo. Nie są to jednaj depresyjne rozważania samobójczyni - to spojrzenie na świat osoby niezdecydowanej, niespełnionej, wypalonej. Polecam.
Aha, Pablo - Sapkowskiego uwielbiam i stawiam na piedestale mimo wszystko. Choć słyszałam że personalnie straszny z niego dupek. Wybaczcie odniesienie, nie moje to słowa lecz cytat koleżanki. Idę właśnie do liceum w którym ona już się uczy, a do którego AS uczęszczał swoimi czasy, stąd wiedza.
Sapkowskiego uwielbiam i stawiam na piedestale mimo wszystko. Choć słyszałam że personalnie straszny z niego dupek.
To że Sapek "daje w palnik" na okrągło jest tajemnicą poliszynela w środowisku fantasy. Gdy wpisywał mi się do "Ostatniego życzenia" miał już grubo powyżej 3 promili...
No ale pisze rewelacyjnie! A ponieważ to żaden mój brat ani swat, po pijaku nie rozjechał żadnej staruszki, dlatego oceniam go tylko na płaszczyźnie artystycznej... Mało to uzdolnionych wpadało w objęcia ...mhm... namiętności wszelakich
Zaskoczę Was chyba swoją wypowiedzią. Ponieważ ja typuję tylko dwójkę ulubionych wydawnictw: ''Kamienie Na Szaniec'' A. Kamińskiego - do niej często wracam (pasjonuję się okrucieństwem 2-giej Wojny Światowej nie wiedzieć, czemu , i ogólnie wszelką historią); ''Książka Poniekąd Kucharska'' J.Chmielewskiej (to nie jest żaden spis przepisów kulinarnych, lecz humorystycznie opisane sposoby przyrządzania różnistych dań - od zup, po zakąski i alkohole). Jednym słowem nie jestem trendy i na topie. Jestem passe (anty-trendy człek).
_________________ Żyj, oglądaj ''Zagubionych'', słuchaj muzyki i pozwól żyć innym...
Myśl (prze)twórcza
_______________
...w życiu piękne są tylko chwile...
Zaskoczę Was chyba swoją wypowiedzią. Ponieważ ja typuję tylko dwójkę ulubionych wydawnictw: ''Kamienie Na Szaniec'' A. Kamińskiego - do niej często wracam (pasjonuję się okrucieństwem 2-giej Wojny Światowej nie wiedzieć, czemu , i ogólnie wszelką historią); ''Książka Poniekąd Kucharska'' J.Chmielewskiej (to nie jest żaden spis przepisów kulinarnych, lecz humorystycznie opisane sposoby przyrządzania różnistych dań - od zup, po zakąski i alkohole). Jednym słowem nie jestem trendy i na topie.
hehe ja tez przepadam za książką Kamienie na Szaniec ale lubie też bardziej ambitną literaturę typu MiLcZeNiE OwIeC
Zaskoczę Was chyba swoją wypowiedzią. Ponieważ ja typuję tylko dwójkę ulubionych wydawnictw: ''Kamienie Na Szaniec'' A. Kamińskiego - do niej często wracam (pasjonuję się okrucieństwem 2-giej Wojny Światowej nie wiedzieć, czemu , i ogólnie wszelką historią); ''Książka Poniekąd Kucharska'' J.Chmielewskiej (to nie jest żaden spis przepisów kulinarnych, lecz humorystycznie opisane sposoby przyrządzania różnistych dań - od zup, po zakąski i alkohole). Jednym słowem nie jestem trendy i na topie.
hehe ja tez przepadam za książką Kamienie na Szaniec ale lubie też bardziej ambitną literaturę typu MiLcZeNiE OwIeC
Owszem, Kamiński nie był ambitnym pisarzem, ale jednego nie można mu odmówić: potrafił napisać przejmujące książki o tematyce 2-giej Wojny Światowej.
P.S.: Masz szzcęście, jeśli w czwartej klasie podstawówki (a to było taak dawno) nie kazali Ci czytać lektury pt. ''KUBUŚ PUCHATEK''. Moją lekturą ona niestety wtedy była...
_________________ Żyj, oglądaj ''Zagubionych'', słuchaj muzyki i pozwól żyć innym...
Myśl (prze)twórcza
_______________
...w życiu piękne są tylko chwile...
Jesli chodzi o moja ulubiona ksiązke to moge sie pochwalic tylko i wyłacznie ta jedyna która przeczytałem czyli ,,Chłopcy z Placu Broni"
Jak byłem w podstawówce to naprawde mnie interesowała
_________________ "Sorry, ale nie jestem ubezpieczony"
Depeche Mode
Mam ochotę cały czas przeczytac "Sprawiedliwośc owiec" powieśc Leonie Swonn'a .W radiu Trójka ją czytają i mi sie spodobała.. Ale ciągle zapominam wypożyczyć..
_________________ <PeacE>
Ostatnio zmieniony przez Greena 2006-07-30, 17:14, w całości zmieniany 1 raz
P.S.: Masz szzcęście, jeśli w czwartej klasie podstawówki (a to było taak dawno) nie kazali Ci czytać lektury pt. ''KUBUŚ PUCHATEK''. Moją lekturą ona niestety wtedy była...
Ironka, Nie żartuj! Obok "Mistrza i Małgorzaty" to najczęściej czytana przeze mnie książka. Minimum raz do roku(sic!) Mam nadzieje ze z wiekiem Ci przejdzie niechęć i powrócisz do niej bez przymusu... Książka jest cudowna. Poza oczywistą warstwą przygód zwierzątek jest wiele innych których odkrycie daje niezła frajdę.
p.s. ja do wielu książek przekonałem się dopiero gdy przymus czytania lektur już minął. Czyli na studiach... tak naprawdę to wtedy zacząłem odkrywać wiele książek na nowo
Ja tam zawsze lubiłem czytać - nawet lektury (szczególnie te nadobowiązkowe).
Jeżeli ktoś nie jest przekonany do książek polecam przeczytać "Cień wiatru" Carlosa Luiz Zafóna powieść w wielkim skrócie o fascynacji książką i wywołanych przez nią przygodach.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum