Do sklepu elektrycznego wchodzi facet i prosi:
-Niech mi pan coś wybierze dla teściowej.
-Może być krzesło?
-Czy w tym lesie są grzyby?
-Są, są.Co, chce pan zrobić żonie prezent z prawdziwków?
-Nie żonie, tylko teściowej.
-Aaa...muchomory też się zdarzają...
Na ulicy mężczyzna okłada kobiete deską. Interweniuje przypadkowy przechodzeń:
-Jak pan może tak bić kobiete?!
-To nie kobieta, to teściowa!
Na to przechodzeń:
-Kantem ją starty, kantem.
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 17 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 1644 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2007-09-19, 13:46
Słonik, Wiewiórka i Małpka znaleźli milion dolarów.
- I co z nimi zrobimy? - pyta Słonik.
- Kupmy za całą kaskę bananów - mówi Małpka.
- A po ch*j nam one? - pyta Słonik.
- No to kupmy za wszystko orzechów - proponuje Wiewiórka.
- A po ch*j nam one? - znowu pyta Słonik.
- To może sam coś, ku*wa zaproponujesz! - krzyczy Wiewiórka.
- Kupmy za całą kasę baloników - mówi Słonik. - Napompujemy je i wypuścimy w niebo.
- Czemu? - pyta Małpka.
- A po ch*j nam one...
+++++++++
Spotykają się dwaj jasnowidze. Jeden mówi do drugiego:
-Wiesz co...
-Wiem
+++++++++
Jasiu pyta się taty:
- Tato, dlaczego ludzie chodzą do burdelu?
- No wiesz synku, jakby Ci to powiedzieć... Ogólnie ludziom w burdelu robi się dobrze - odpowiedział zmieszany tata.
Następnego dnia zaciekawiony Jasiu dostał pieniądze na kino i czym prędzej poszedł do burdelu. Otworzyła mu panienka a Jasiu powiedział:
- Prosze pani, prosze mi zrobić dobrze. Mam nawet pieniądze.
Zmieszana panienka zaprowadziła Jasia do kuchni i ukroiła mu dwie wielkie pajdy chleba i posmarowała miodem.
Niedługo potem Jasiu przyszedł do domu i już od progu woła:
- Mamo, tato - byłem w burdelu!
Zszokowany tata spytał Jasia, po co tam poszedł i co robił. Jasiu odparł:
- Tato, dwóm dałem radę, ale trzecią tylko wylizałem...
+++++++++
Spotkalo sie pewnego razu trzech kowbojów. Jeden z Alabamy, drugi z Nebraski, a trzeci z Arizony. Siedzieli sobie przy ognisku i od slowa do slowa rozmowa zeszla na temat jacy to oni sa twardzi. Kowboj z Alabamy powiedzial:
- Ja to jestem taki twardy, ze jak mnie pewnego razu zlapal krokodyl to ja go pierdut... i wszystkie zeby mu wybilem.
Na to kowboj z Nebraski:
- Eeee to nic. Ja jak mnie napadli Indianie, cala setka ich byla, to nie dosc, ze ich wszystkich wybilem to jeszcze córke wodza zgwalcilem!
A trzeci kowboj nic nie mówil i spokojnie przewracal penisem wegle w ognisku
+++++++++
Jezus z Mojżeszem poszli sobie popykać w golfa. Staneli na polu, Jezus
ustawił piłeczkę, pacnął i poleciała na środek jeziora. Pływa sobie na
wodzie. Jezus niewiele myśląc podszedł po wodzie do piłeczki, uderzył i
wpadła do dołka. W tym momencie do grających podszedł staruszek i
zapytał czy może się dołączyć.
- Jasne - odpowiedzieli razem - Twoja kolej będzie po Mojżeszu.
- Ok - zgodził się starzec.
Mojżesz ustawił piłeczkę, uderzył, piłka poleciała na środek jeziora i
zatonęła. Mojżesz rozstąpił wody, podszedł do piłeczki, uderzył i
wpadła do dołka.
Nadeszła kolej na staruszka. Ustawił, uderzył. Piłka poleciała na
środek jeziora i zatonęła. Przepływająca ryba złapała w pyszczek piłkę
i odpłynęła. Zobaczył do z góry orzeł, zanurkował, złapał rybę i
odfrunął. Leciał z rybą w szponach. Gdy przelatywali nad dołkiem ryba
wypuściła z pyszczka piłeczkę która trafiła wprost do dołka.
Mojżesz popatrzył na Jezusa i powiedział:
- Z twoim starym to się nie da grać!
++++++++
Nad rzeczką, opodal krzaczka siedzi sobie krowa i pali trawkę.
Zadowolona, klimat i te sprawy. Podpływa do niej bóbr, wychodzi
na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz, bóbr, jaram, jest OK!
- Daj trochę jeszcze nigdy nie kurzyłem.
- Jasne, ściągnij bracie bucha i poczuj się cool!
Bóbr wciągnął dym do pyska i od razu wypuścił.
Na to Krowa:
- Eeeee, bracie, nie tak!. Patrz: ściągnij bucha i trzymaj go w płucach
dłuższą chwilę.., wiesz co?, najlepiej to w tym czasie przepłyń się
kawałek w dół rzeki, wróć tu i wtedy wypuść powietrze - będzie OK!
Jak uradziła, tak bóbr zrobił. Zaciągnął się głęboko, i płynie pod wodą.
Jako że już po kilku chwilach zrobiło mu się happy, wyszedł na brzeg
i orbituje sobie na trawie. Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te, bóbr, co robisz?
- Aaa, widzisz hipciu, fazuję sobie, ale jest pięknie!
- Daj trochę stuffu.... ja też chcę!
- Podpłyń sobie do krowy, ona ci da.
Hipopotam podpłynął kawałek w górę rzeki do krowy i wychodzi na brzeg...,
a krowa wybałuszyła oczy i wrzasnęła:
- Bóbr, ku*wa! WYPUSĆ POWIETRZE!
Szły sobie 3 żółwiki pustynią.
Jeden mówi: przede mną jest pustynia, a za mną jest żółwik.
Drugi mówi: przede mną jest żółwik, a za mną jest żółwik.
Ostatni mówi: przede mną jest żółwik, a za mną jest żółwik.
Jak to możliwe jeżeli żółwiki nie szły w kółeczku?
<I teraz maślane oczka, słodka minka i głos małego dziecka>
Bo cieci źółwik to był źółwik KŁAMCZUSZEK.
xD
Albo:
Idzie 12000 żołnierzy w rzędzie na wojnę.
1 mówi: przede mną jest żołnierz, a za mną jest żołnierz.
2 mówi: przede mną jest żołnierz, a za mną jest żołnierz.
3 mówi: przede mną jest żołnierz, a za mną jest żołnierz.
4 mówi: przede mną jest żołnierz, a za mną jest żołnierz.
5 mówi: przede mną jest żołnierz, a za mną jest żołnierz.
6 mówi: przede mną jest żołnierz, a za mną jest żołnierz.
7 mówi: przede mną jest żołnierz, a za mną jest żołnierz.
8 mówi: przede mną jest żołnierz, a za mną jest żołnierz.
9 mówi: przede mną jest żołnierz, a za mną jest żołnierz.
10 mówi: przede mną jest żołnierz, a za mną jest żołnierz.
11 mówi: przede mną jest żołnierz, a za mną jest żołnierz.
12 mówi: przede mną jest żołnierz, a za mną jest żołnierz.
13 mówi: przede mną jest żołnierz, a za mną jest żołnierz.
14 mówi: przede mną jest żołnierz, a za mną jest żołnierz.
15 mówi: przede mną jest żołnierz, a za mną jest żołnierz.
16 mówi: przede mną jest żołnierz, a za mną jest żołnierz.
17 mówi: przede mną jest żołnierz, a za mną jest żołnierz.
18 mówi: przede mną jest żołnierz, a za mną jest żołnierz.
(...)
Przed ostatni mówi:mówi: przede mną jest bitwa a za mną jest żołnierz.
Ostatni mówi: przede mną jest bitwa, a za mną jest żołnierz.
Jak to możliwe?
<to samo>
Bo ostatni źołnierź to gapa i siem źagapił
Pewnego razu był sobie Jaś. Miał wszystko tylko zastanawiało go jedno: miał w pępku śrubkę. Postanowił pójść do wróżki na kurzej stópce, która była za siedmioma górami, siedmioma lasami i siedmioma morzami.
Jasiu przeszedł pierwszą górę.
Jasiu przeszedł drugą górę.
Jasiu przeszedł trzecią górę.
Jasiu przeszedł czwartą górę.
Jasiu przeszedł piątą górę.
Jasiu przeszedł szóstą górę.
Jasiu przeszedł siódmą górę.
Jasiu przeszedł pierwszy las.
Jasiu przeszedł drugi las.
Jasiu przeszedł trzeci las.
Jasiu przeszedł czwarty las.
Jasiu przeszedł piąty las.
Jasiu przeszedł szósty las.
Jasiu przeszedł siódmy las.
Jasiu przeszedł pierwsze morze.
Jasiu przeszedł drugie morze.
Jasiu przeszedł trzecie morze.
Jasiu przeszedł czwarte morze.
Jasiu przeszedł piąte morze.
Jasiu przeszedł szóste morze.
Jasiu przeszedł siódme morze.
Przyszedł do wróżki.
- Dzień dobry wróżko na kurzej stópce. Mam problem. Mam śrubkę w pępku. Czy możesz mi pomóc?
- Niestety, nie. Ale idź do chatki puchatka, która jest za siedmioma górami, za siedmioma lasami i za siedmioma morzami.
- OK.
Jasiu przeszedł pierwszą górę.
Jasiu przeszedł drugą górę.
Jasiu przeszedł trzecią górę.
Jasiu przeszedł czwartą górę.
Jasiu przeszedł piątą górę.
Jasiu przeszedł szóstą górę.
Jasiu przeszedł siódmą górę.
Jasiu przeszedł pierwszy las.
Jasiu przeszedł drugi las.
Jasiu przeszedł trzeci las.
Jasiu przeszedł czwarty las.
Jasiu przeszedł piąty las.
Jasiu przeszedł szósty las.
Jasiu przeszedł siódmy las.
Jasiu przeszedł pierwsze morze.
Jasiu przeszedł drugie morze.
Jasiu przeszedł trzecie morze.
Jasiu przeszedł czwarte morze.
Jasiu przeszedł piąte morze.
Jasiu przeszedł szóste morze.
Jasiu przeszedł siódme morze.
Przyszedł do chatki puchatka.
-Dzień dobry puchatku. Mam problem. Mam śrubkę w pępku. Czy możesz mi pomóc?
- Niestety, nie. Ale idź do ciemnego zamku na ciemnej górze, która jest za siedmioma górami, za siedmioma lasami i za siedmioma morzami.
- OK.
Jasiu przeszedł pierwszą górę.
Jasiu przeszedł drugą górę.
Jasiu przeszedł trzecią górę.
Jasiu przeszedł czwartą górę.
Jasiu przeszedł piątą górę.
Jasiu przeszedł szóstą górę.
Jasiu przeszedł siódmą górę.
Jasiu przeszedł pierwszy las.
Jasiu przeszedł drugi las.
Jasiu przeszedł trzeci las.
Jasiu przeszedł czwarty las.
Jasiu przeszedł piąty las.
Jasiu przeszedł szósty las.
Jasiu przeszedł siódmy las.
Jasiu przeszedł pierwsze morze.
Jasiu przeszedł drugie morze.
Jasiu przeszedł trzecie morze.
Jasiu przeszedł czwarte morze.
Jasiu przeszedł piąte morze.
Jasiu przeszedł szóste morze.
Jasiu przeszedł siódme morze.
I na 7 górze był ciemny zamek na ciemnej górze!
Było tam dużo drzwi.
Jasiu sprawdził 1 drzwi. Zamknięte.
Jasiu sprawdził 2 drzwi. Zamknięte.
Jasiu sprawdził 3 drzwi. Zamknięte.
Jasiu sprawdził 4 drzwi. Zamknięte.
Jasiu sprawdził 5 drzwi. Zamknięte.
Jasiu sprawdził 6 drzwi. Zamknięte.
Jasiu sprawdził 7 drzwi. Zamknięte.
Jasiu sprawdził 8 drzwi. Zamknięte.
Jasiu sprawdził 9 drzwi. Zamknięte.
Jasiu sprawdził 10 drzwi. Zamknięte.
Jasiu sprawdził 11 drzwi. OTWARTE!
Tam była kolorowa skrzynka. Otworzył ją. Był tam złoty klucz. Jasiu zauważył złote drzwi. Otworzył je. Wszedł do złotego pokoju.
Tam była złota skrzynka. Otworzył ją. Był tam srebrny klucz. Jasiu zauważył srebrne drzwi. Otworzył je. Wszedł do srebrnego pokoju.
Tam była srebrna skrzynka. Otworzył ją. Był tam brązowy klucz. Jasiu zauważył brązowe drzwi. Otworzył je. Wszedł do brązowego pokoju.
Tam była brązowa skrzynka. Otworzył ją. Był tam miedziany klucz. Jasiu zauważył miedziane drzwi. Otworzył je. Wszedł do drewnianego pokoju. (xD)
Tam była drewniana skrzynka. Otworzył ją.
Znalazł kolorowy kluczyk. Wrócił przez drewniany, miedziany, brązowy, srebrny i złoty pokój zamykając po kolei miedziane, brązowe, srebrne i złote drzwi. Aż do pierwszego, kolorowego pokoju, w którym były drugie, kolorowe drzwi. Wszedł przez nie do kolorowego pokoju, gdzie był WIEEEELKIIIII śrubokręt. Wziął go, odkręcił śrubkę i odpadła mu głowa.
2 Gówna dylają na zajebistej imprezie. Podchodzi do nich słoma i mówi:
-eee Gówna podylamy razem?
A ONE NA TO
-eeee nie róbmy gnoju
HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA
Najmocniejsze wino ?
- Mszalne - a dlaczego ?
- bo jak jeden wypije to wszyscy śpiewają.
Jaka jest różnica między kobietą mającą okres a terrorystą ?
- z terrorystą można negocjować...
Kobieta z rana dzwoni do swojego szefa i mówi mu, że nie przyjdzie do pracy, bo jest chora.
- A co pani jest ? - pyta szef.
- Mam jaskrę analną.
- Że co?! Czym to się objawia?!
- Po prostu nie widzę dziś możliwości przytoczenia swojej dupy do pracy...
Kali, Murzyn z Afryki, przyjeżdża do polski. Natychmiast zakochuje się w polskiej kobiecie. Prosi ją o rękę, ona się zgadza, więc zakochani natychmiast idą do matki kobiety o zgodę. Oczywiście przyszła teściowa nie zgadza się na ślub i stawia mu warunek:
- Jeżeli chcesz, by moja córka wyszła za Ciebie, musisz kupić jej limuzynę.
Kali odpowiada:
- Kali kocha, Kali kupi!
Następnego dnia limuzyna stała przed domem. Więc teściowa wymyśla kolejny warunek: - Jeżeli chcesz, by moja córka wyszła za Ciebie, musisz postawić jej willę.
Kali odpowiada:
- Kali kocha, Kali postawi!
Za jakiś czas zamieszkali w willi. Teściowa więc zdenerwowana żąda od Kaliego:
- Jeżeli chcesz, by moja córka wyszła za Ciebie, musisz mieć dwumetrowego!
Kali odpowiada po chwili zastanowienia:
- Kali kocha, Kali skróci!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum