Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 10 Lut 2006 Posty: 290 Skąd: Z lodu i ognia.
Wysłany: 2006-08-18, 20:12 "Dom nie do poznania"
"Dom nie do poznania" czy ktos może ogląda ten program?? Ja go ogladam i bardzo go lubię. Piszcie tutaj jakie odcinki najbardziej wam sie podobały i jakich projektantów najbardziej lubicie.
Mi najbardziej podobał sie odcinek hmmm... w sumie to wszystkie sa bardzo fajne i nie wiem który wybrać
Najbardziej z projektantów lubie (oczywiscie) Ty'a. Lubie jeszcze Paul'a.
// Ja czasami oglądam i nie pogniewałabym się gdyby mi odstawili jakąś ładną hacjende Muminek
_________________ Bóg mnie stworzył a szatan opętał...
Na zawsze będę święta i przeklęta...
Zdradliwa i wierna...
Kochana i wredna...
Heh, ja oglądałam go (kilkanaście odcinków) kiedy byłam u kuzynki. Spodobał mi się i czasem kiedy jestem w domu, staram sie go oglądać. A najbardziej lubię.. nie wiem kogo. Wszyscy sa fajni i dobrze pracują.
ja również ogladam ten program . Zresztą bardzo się cieszę, że takie coś istnieje , że w taki sposób pomagają rodzinom , które są w potrzebie:)
Trudno jest mi powiedzieć , który odcinek był najlepszy , bo wszystkie są ciekawe:]
a z bohaterów najbardziej lubię Ty'a i Tracy:]
Pozdrawiam
_________________ ....<< LoSt >>... 4-8- 15 -16 -23 -42 .... << LoSt >>....
.........:::: Żyj chwilą, nigdy niczego nie żałuj ::::........:):):):)
Od czasu do czasu obejrzę, aczkolwiek specjalnie nie poluję z pilotem w ręku w stylu już nie moge się doczekać...
Oglądam głównie ze względów estetycznych. Jak można ładnie się urządzić. Choć te konstrukcje w naszym klimacie nie przetrwałyby jednego sezonu. Plusem tego programu jest to że ekipa pomaga tym którzy naprawdę tej pomocy potrzebują. (Wystarczy za negatywny przykład wziąć "Chwilę prawdy" gdzie uczestnicy byli zwykle wybierani z kategorii willowej)
Minusem tego programu jest zręczna manipulacja i epatowaniem cudzym nieszczęściem przez realizatorów. Uwypuklanie kontrastów by pokazać "Jacy to my realizatorzy jestesmy cudowni, oto przybywamy na białym rumaku do pogrążonych w nieszczęściu Amerykanów z których los tak okrutnie zadrwił"
To jest sprzedawanie publiczności cudzego nieszczęścia. Te przytulania na końcu i poklepywania. Jesteśmy jedną wielką rodziną. Takie to amerykańskie. Pod koniec zawsze mnie mdli na ten widok...
Zwłaszcza w jednym odcinków podkreślano na każdym kroku jako to jedna z osób jest bohaterska bo oddała swój szpik do przeszczepu. Czyn godny pochwały ale to nic wielkiego to jakby podkreślać że ktoś oddał krew w Stacji Krwiodawstwa i również dokonał rzeczy niespotykanej.
----------
nie mam nic do honorowych dawców krwi czy szpiku ale takich ludzi są setki tysiecy (jesli nie miliony) więc robienie z tego Bóg wie jakiego wyczynu to sztuczny dramatyzm i heroizm
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 10 Lut 2006 Posty: 290 Skąd: Z lodu i ognia.
Wysłany: 2006-08-25, 21:03
rafal76 napisał/a:
Minusem tego programu jest zręczna manipulacja i epatowaniem cudzym nieszczęściem przez realizatorów. Uwypuklanie kontrastów by pokazać "Jacy to my realizatorzy jestesmy cudowni, oto przybywamy na białym rumaku do pogrążonych w nieszczęściu Amerykanów z których los tak okrutnie zadrwił"
To jest sprzedawanie publiczności cudzego nieszczęścia.
co do tego to masz troche racji...
ale prawde mówiac gdyby ludzie nie chcieli żeby pokazywali ich nieszczęscie w tv to byś sie nie zgłaszali do programu...chociaż może i nie chcą ale muszą ze względu na na swoją sytuacje...
_________________ Bóg mnie stworzył a szatan opętał...
Na zawsze będę święta i przeklęta...
Zdradliwa i wierna...
Kochana i wredna...
ale prawde mówiac gdyby ludzie nie chcieli żeby pokazywali ich nieszczęscie w tv to byś sie nie zgłaszali do programu...chociaż może i nie chcą ale muszą ze względu na na swoją sytuacje...
Wiadomo że każdy by się zgodził. Zgłasza sie ekipa która "odpisuje" Ci chate to co taki Amerykaniec ma powiedziec. Przeciez od małego jest wychowany że nie ma nic za darmo (tylko u nas nadal pokutuje to wśród nierobów). Poza tym oni pewnie nie zdają sobie sprawy bo całośc jest odpowiednio montowana (plus dokrętki wypowiedzi Ty'a i innych) po wszystkim. Ten program to jest podręcznikowy przykład jak wielką siłę manipulacji może mieć TV
Ja też czasem oglądam ten program i bardzo go lubię. To fajne że pomagają ludziom którzy naprawdę tego potrzebują. Ale zawsze zastanawia mnie jak ci biedni ludzie utrzymują ten wypasiony house(te wszystke baseny i inne bajery np. w każdym pokoju TV itp. ale to już sszczegóły )
rafal76 napisał/a:
Minusem tego programu jest zręczna manipulacja i epatowaniem cudzym nieszczęściem przez realizatorów. Uwypuklanie kontrastów by pokazać "Jacy to my realizatorzy jestesmy cudowni, oto przybywamy na białym rumaku do pogrążonych w nieszczęściu Amerykanów z których los tak okrutnie zadrwił"
To jest sprzedawanie publiczności cudzego nieszczęścia. Te przytulania na końcu i poklepywania. Jesteśmy jedną wielką rodziną. Takie to amerykańskie. Pod koniec zawsze mnie mdli na ten widok...
No zgadzam sie z tym ale nie tak do końca...W końcu na tym polega ten program. Gdyby projektańci tylko wchodzili robili swoja robotę i wychodzili to nikt by się tym nie zainteresował. A tak są tam pokazane cierpienia ludzi których możemy spotkać na każdym kroku. W ten sposób TV pobudza ludzi do dobrych dzaiłań i pomocy. Wzbudza współczucie. To jest ważne i moim zdaniem bardzo pozytywne.
Już tak na koniec to ja chyba wszystkich bardzo lubie. Ty jest zabójczy
_________________ "Powaga zabija powoli" JM
Pozdrówki!!!
W końcu na tym polega ten program. Gdyby projektańci tylko wchodzili robili swoja robotę i wychodzili to nikt by się tym nie zainteresował.
Własnie potwierdziłas moje słowa. Oni to w ten sposób pokazuja żeby mieć dobrą oglądalność Myślisz że robili to gdyby oglądalnośc było 10-20 razy mniejsza???
Poza tym prawdziwa dobroczynność polega na tym, że ofiarodawca pozostaje w cieniu. Oczywiście są akcje zbiórek, koncertów charytatywnych i różne formy promocji przez znane osoby no ale tego nie robi się pod publiczkę...
Kie napisał/a:
A tak są tam pokazane cierpienia ludzi których możemy spotkać na każdym kroku. W ten sposób TV pobudza ludzi do dobrych dzaiłań i pomocy. Wzbudza współczucie. To jest ważne i moim zdaniem bardzo pozytywne.
W którym miejscu oni pobudzają do tego? W którym miejscu wzbudza współczucie?
Chyba tylko do westchnięcia i stwierdzenia:"Niektórzy to mają dobrze", "Ja też bym tak chciał/a"
Współczucie i wrażliwość na drugiego człowieka można wzbudzić organizując festyny integracyjne, kolonie i obozy, klasy integracyjne, gdzie oprócz dzieci (i dorosłych) niepełnosprawnych są również dzieci (i dorośli) w pełni sprawne/i, które uczą się empatii i wyściubienia dalej, niż koniec własnego nosa. Również obozy, kolonie dla dzieci z biednych rodzin lub dzieci rodzin, które dotknął jakiś kataklizm. I nie koniecznie muszą być przy tym od razu kamery. Owszem, dobrze jeśli cała akcja ma duży rozgłos i jest obecna w mediach, ale nie żeby z czyjegoś nieszczęścia od razu robić show...
Chcę tylko podkreślić jeszcze raz, że cel tego programu jest słuszny ze wszech miar, ale realizacja moim zdaniem pokazuje prawdziwe oblicze komercyjnych mediów, gdzie smutek, łzy, radość i szczęście są wyreżyserowane i nie ma tam miejsca na spontaniczność...
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 10 Lut 2006 Posty: 290 Skąd: Z lodu i ognia.
Wysłany: 2006-08-30, 12:32
Locke_kozak:masz może tapetke z "Naszą zwariowana rodzinką projektantów" ale zeby byli wszyscy projektanci i zeby była wieksza niż to zdjecie? Jeśli masz to czy mogl bys dac tutaj albo przeslac mi na pw? z góry dzieki
_________________ Bóg mnie stworzył a szatan opętał...
Na zawsze będę święta i przeklęta...
Zdradliwa i wierna...
Kochana i wredna...
Ech, miałam sie nie wypowiadać, ale nie mogłam się powstrzymać...
Pomijając aspekt programu, o którym wspomniał rafal76, po częsci zrozumiały, bo nikt chyba nie chciałby patrzeć na poprawianie statusu życia bogatych Amerykanów, ten program jest po prostu kwintesencją kiczu.
Począwszy od teratralnych łez projektantów, roztkliwijących się pobulicznie and nieszczęściem rodzin- być może nie doceniam ich wrażliwości i empatii, ale jakoś cięzko mi w to uwierzyć, poprzez schematycznośc projektów (dziewczynka lubi lalki-różowy pokój w stylu Barbie, chłopiec interesuje się astronomią-robimy pokój "kosmiczny"), aż do wykonania całości, które jest esencją stylu amerykańskiego, w złym tego słowa znaczeniu.
rafal76 napisał/a:
Choć te konstrukcje w naszym klimacie nie przetrwałyby jednego sezonu.
No cóz, to własnie tanie budownictwo amerykańskie. Drewniana konstrukcja, płyty z gips-kartonu, a w środku pakuły-siedlisko wszelkiego robactwa. Ciekawa jestem, jak te domy wygladają np. po roku uzytkowania. Termin wykonania nie skłania do pozytywnych przypuszczeń.
_________________ Z każdym dniem rosnie liczba osób, które moga pocałowac mnie w d*pę. Stan na dziś- 9 osób
Nomos: Uf. Tchnęłaś we mnie nadzieję, bo już myślałem, że to ja jestem jakiś "dziwny" i nie potrafię przeżyć tego programu na równi z ekipą Ty'a...
Ale widzę że ktoś ma podobne przemyślenia.
rafal76 a jak się zapatrujesz na entuzjastyczne okrzyki radości rodziny po zobaczeniu domu opierające się wręcz o histrię? Za każdym razem, gdy na to patrzę, zastanawiam się, ile razy scena była próbowana Podejrzewam, że ten wyjazd jest poświęcony ustawicznym próbom "zaskoczenia i szaleńczej radości"
_________________ Z każdym dniem rosnie liczba osób, które moga pocałowac mnie w d*pę. Stan na dziś- 9 osób
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum