Strona Główna  SERWIS  Szukaj Profil  Nie masz wiadomości   Zaloguj  Rejestracja
FAQ  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Chat
Google
 
Informacje: Nowy na forum? Przywitaj się! [Tutaj]
Zegary:
 

Poprzedni temat :: Następny temat
Aiglon - Wprowadzenie
Autor Wiadomość
Allisha 



Dołączyła: 27 Gru 2005
Posty: 423
Wysłany: 2006-04-21, 13:22   Aiglon - Wprowadzenie

Rejs życia czy ucieczka przed samą sobą? Jeśli nawet, wolałaś myśleć o nim myśleć w kategoriach przygody. Kolejnego wyzwania ?
Przez pierwsze cztery dni rejsu minęły Ci niemal sielankowo. Lekka bryza słoneczko i uczucie totalnego rozprężenia. Takie zdystansowanie było Ci bardzo potrzebne. Odpoczywałaś. Twoja opalenizna nabrała nowego blasku, tak samo jak oczy.
Piątego dnia pogoda zdecydowanie sprawiała figle. Słonce chowało sie za chmury. Wiatr z uporem szarpał żagle. Wieczorem zaczęło padać. Żeglarstwo miałaś we krwi, nocny sztorm nie był dla Ciebie niespodzianką. Nie mniej jednak, jego siła sprawiła ze poczułaś sie nie co niepewnie. Gniew oceanu – te słowa przychodziły Ci na myśl na widok gigantycznych fal i zaciętości wiatru. Ulewa i ściany morskiej wody ograniczały widoczność do minimum. Instynktownie wykonywałaś wszystkie potrzebne czynności, w duchu licząc na cud. Cud jednak nie przyszedł. Ostatnim widokiem zanim ogarnęła Cie błogosławiona ciemność, był łamiący się opadający w dół maszt i metry żagli.
O ile nieświadomość bywa błogosławiona, o tyle świadomość bolesna. Miałaś wrażenie, ze niemal każdy kawałek Twojego ciała krzyczy z bólu. Głowa ciążyła Ci niczym ołów, usta były pełne piachu. Chwiejnie uniosłaś sie na klanach, by za chwilę ponownie opaść na piasek. Suche gardło domagało sie wody. Kamizelka włożona na bikini uratowała Ci życie. Podniosłaś głowę. Jakieś sześć metrów dalej widniała linia drzew i życiodajny cień. Na czworakach doczołgałaś się na miejsce. Opadłaś w chłodną trawę. Zbudziła Cię noc i deszcz, który chłodem pieścił Twoja skórę. Trudno powiedzieć, byś była wypoczęta, wstałaś jednak i podążyłaś w stronę plaży. W dali majaczył szczątki jachtu. Żaglowe płótno unosiło sie na wodzie. Podobnie dwa z siedmiu plastykowych pojemników, w których przechowywałaś żywność i wodę. Na próżno rozglądałaś się za czymś więcej.
Rejs z życia stał sie przykrą niespodzianką. Deszcz zmienił sie w mżawkę. Cholernie chciało Ci się palić. Usiadałaś na mokrym piasku klnąc z bezsilności. Co więcej miałaś kretyńskie uczucie, że w tym miejscu z dala od świata i ludzi ktoś Cię obserwuje. Odwróciłaś głowę. W tym momencie rozległ się dość głośny huk, a na linii horyzontu, po prawo dostrzegłaś łunę wybuchu.
_________________
Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
 
     
Aiglon 
Limbo Angel



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 27
Dołączyła: 17 Kwi 2006
Posty: 24
Skąd: Warszawa / Wrocław
Wysłany: 2006-04-21, 18:50   

Zerwałam się na równe nogi, zmrużyłam oczy. Zakręciło mi si.ę w głowie, być może od siły wybuchu, być może dlatego, że byłam tak osłabiona. Kto wie, może jedno i drugie.. Rozejrzałam się uważnie. Pójście w kierunku wybuchu nie wydawało mi się senswonym rozwiązaniem. Przynajmniej na chwile obecną. Bez broni i prawie naga nie miałam wielkich szans w jakiejkolwiek walce. Po chwili zamyślenia podjęłam decyzję. Ruszyałm w strone pojemników z woda i żywnością chcąc się posilić. Nie było wyjścia. Musiałam zaryzykować spacerek. Desperacko też szukałam czegoś, co mogłoby mi posłużyć za broń. Nawert najprostszą. Nie czułam się wybitnie bezpieczna.
Mimo całej parszywej sytuacji uśmiechnęłam się pod nosem. Rejs życia zaczął być przynajmniej interesujący. Na swój sposób.
(do MG - coś tam uda mi się znależć do jedzenia czy pojemniki są puste? Czy mogę znaleźc coś co nadaje się na broń? Kawałek ułamanej deski, szkło, bo o nożach nawet nie myślę. Może kawałek liny?)
 
 
     
Allisha 



Dołączyła: 27 Gru 2005
Posty: 423
Wysłany: 2006-04-21, 19:53   

Pojemniki co nie co zawierały. Dwie paczki płatków sniadaniowych, parę paczek krakersów, makaron, chińskie zupki w proszku, cztery litry wody mineralnej i dwa batony snickers. Fale wyrzuciły na brzeg poszarpane ożaglowanie i różnej wielkości, drewniane kawałki potrzaskanego masztu.
Gdy ponownie zwróciłaś wzrok ku ocenaowi, horyzont rozświetlały pierwsze brzaski dnia. Panowała cisza i spokój.
_________________
Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
 
     
Aiglon 
Limbo Angel



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 27
Dołączyła: 17 Kwi 2006
Posty: 24
Skąd: Warszawa / Wrocław
Wysłany: 2006-04-22, 00:50   

Płatki śniadaniowe zabezpieczyłam jak mogłam przed wilgocią, al enie ruszyłam. Makaron, zupki chińskie też postarałm się odłozyć, chociaż z lekkim powątpiewaniem,. Zjadając snikersa i popijając mineralką zastanowiłam się co teraz.
Z poszarpanego ożaglowania próbuję sklecić jakąś torbę, by móc nieść ze sobą zapasy. Jeżeli znajdzie sie jakiś kawałek metalowej linki próbuję wykonać z niego coś na kształt garoty. Ot, stare przyzywczajenia. Staram się też znależc kawałek drewna, który mógłby mi służyć jako "kołek" - coś na kształt krótkiej dzidy, Na wszelki wypadek.
Później ruszam w stronę, z której dochodził wybuch, uważajać jednak po drodze...
 
 
     
Allisha 



Dołączyła: 27 Gru 2005
Posty: 423
Wysłany: 2006-04-22, 07:57   

idziesz przed siebie. Słońce wzeszło, pogoda jest wspaniała. wczesna godzina sprawia, ze wędrówka nie jest jescze męcząca. Wiesz jedank, że wkrótce zrobi się duszno i upanie. Widoczki jak z turystycznego folderu ubarwia Ci świergot ptaków. Wokół nie widać żywej duszy, nie menej jednak nie mżoesz się pozbyć uporczywego wrażenia bycia obserwowaną.
_________________
Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
 
     
Aiglon 
Limbo Angel



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 27
Dołączyła: 17 Kwi 2006
Posty: 24
Skąd: Warszawa / Wrocław
Wysłany: 2006-04-22, 22:17   

Wiem, ze za chwile gorąco mnie zabije, na szczescie chociaz chlod cieni drzew pozwala mi odetchnac. Uwaznie patrze, gdzie stapam, nie chcac wpasc w cokolwiek. A sama nie wiem czego sie spodziewac, wiec przygotowuje sie potencjalnie do ataku. Ktos mnie sledzi, tego jestem pewna. Czekam wiec na jkikolwiek falszywy ruch lub blad obcego.. I ide dalej
 
 
     
Allisha 



Dołączyła: 27 Gru 2005
Posty: 423
Wysłany: 2006-04-23, 15:18   

W pewnym momencie, mniej więcej w tym samym miejscu, co nocny wybuch, teraz znacznie bliższym dostrzegasz kłęby ciemnego, gęstego, tłustego dymu.
W chwile potem do twoich uszu dochodzi nie co przytłumiony, nie mniej jednak hałaśliwy metliczny ryk.
_________________
Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
 
     
Aiglon 
Limbo Angel



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 27
Dołączyła: 17 Kwi 2006
Posty: 24
Skąd: Warszawa / Wrocław
Wysłany: 2006-04-23, 15:48   

Staram sie znależć jakieś urkytko w najbliższych zaroślach. Wysilam wzrok i słuch. Staram się zlokalizować metalizny ryk. Jak daleko jest ode mnie ta "machina"
Czy jestem w stanie stwierdzić jakkiego rodzaju jest dym - po porstu się cos pali czy to maszynowe spaliny bardziej?
 
 
     
Allisha 



Dołączyła: 27 Gru 2005
Posty: 423
Wysłany: 2006-04-23, 16:01   

Dym zdecydowanie pochodzi z czegoś, co pali się na lądzie i nie są to opary silnika i tym podobne. Ryk urywa sie tak smo nagle jak sie pojawił, a jego epicentrum zdaje się pochodzić z miejsca, z którego sie kopci.
_________________
Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
 
     
Aiglon 
Limbo Angel



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 27
Dołączyła: 17 Kwi 2006
Posty: 24
Skąd: Warszawa / Wrocław
Wysłany: 2006-04-23, 17:22   

Widząc, że jest to tylko pożar, oddycham z ulgą. Nabieram powietrza i szybko, chociaż wciąż uważnie kieruje się w strionę epicentrum. Dość już mam niewyjaśnionych zagadek. Domyślam sie, że maszyneria także jest w pobliiżu, rozglądam się więc cały czas w poszukiwaniu błysku stali wśród listowia. Kamuflarz wykryć potrafiłam zawsze, może więc dojrzę coś ukrytego. Dym jednak oznacza ludzi. A mnie przydałoby się ubrać coś porządnego. No i wezwać pomoc.
Przystaję na chwilę, pociagam długi łyk wody. Zaczyna się robić upalnie i parno. Cholerna psuzcza, ale z drugiej strony Legioniści nie takie rzeczy w życiu swym przechodzili. Ruszam dalej. Szybko, cicho. Oby do celu. Oby niewykryta.
 
 
     
Allisha 



Dołączyła: 27 Gru 2005
Posty: 423
Wysłany: 2006-04-24, 11:28   

Sis w dali dostrzegasz stojacą na plaży postać. patrzy w Twoim kierunku. Nie masz wątpliwości, zę to facet. Kobiety rzadko bywają łyse ;)

[zapraszam do topiku Aiglon & Pablo]
_________________
Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - Mapa Forum
Akagahara style created by Nash modified v0.7 by warna

Ranking stron o serialach TV
Najlepsze Fora w sieci

Katalogi w których jest nasza strona | Pomóż innym nas odnaleźć!Forum Heroes

| Wymiana linkami | Katalog Stron | Katalog stron Seo Supreme | Klubpuchatka.pl | Katalog stron | Katalog Stron | Ekspresowy Katalog Stron | Katalog stron internetowych | Forum Bukmacherskie | Polski Serwis Fanów Bayeru Leverkusen | UnderStacja.pl - Twoje Radio Indernetowe | Top-lista | Forum Muzyczne - Club Protector | Świat według Kiepskich Forum | Forum bukmacherskie |

  statystyki www stat.pl