Strona Główna  SERWIS  Szukaj Profil  Nie masz wiadomości   Zaloguj  Rejestracja
FAQ  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Chat
Google
 
Informacje: Nowy na forum? Przywitaj się! [Tutaj]
Zegary:
 
Kontakt:
MG
Wyślij email
Fantasta
Wyślij email


Poprzedni temat :: Następny temat
Godzina zero
Autor Wiadomość
Rebekasa 
Differente...



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 18
Dołączyła: 11 Sty 2006
Posty: 521
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2006-03-09, 19:06   

Sapiąc i trzymając się rękami mocno deski machałam rozpaczliwie nogami. Przesunęłyśmy się bardziej w bok statku. Teraz na moje oko nic nam nie zagrażało...w oddali widziałam deskę z panem Franciszkiem, dzieckiem, wspaniałomyślnym Peterem...Badz co badz, ale to jemu zawdzięczamy to, że wydostaliśmy się ze statku. Smród paliwa i dymu juz zniknął, ale teraz za to źle mi było patrzeć na pełno trupów w wodzie bez kapoków, bez niczego przy sobie...tylko pływały zazwyczaj twarzami do dna i obijały sie czasami o naszą deskę. Przez cały ten czas w milczeniu odpływałyśmy żwawo od statku, zbliżając się coraz bardziej do wyspy. Co bliżej - tym więcej miałam sił. Zamarłam. Przecież zostawiliśym Dave'a, któremu zawdzięczam tak wiele...dzięki niemu wydostałam się z kajuty na pokład...dlaczego o nim nie pomyślałam. Wciąż odpływając od walącego się statku myślałam o tym co się mogło stac. Z jednej strony byłam niemal pewna że sobie poradzi...z drugiej strony...skąd mogłam mieć pewność? Coraz bardziej przyzwyczajałam się do chłodnej wody...nawet nie była taka zła. Myślałam że będzie lodowata...O jak marzyłam w tej chwili położyc sie leniwie na łóźku...Holerna burza...to przez tą holerną burze, która tak nas zaskoczyła, musimy się męczyć z Ewą...Spoglądałam na nią co jakiś czas. Na jej twarzy malowało się zmęczenie a zarazem wytrzymałość. Poczułam bardzo doskwierający głód. Ale cały czas dzielnie machałam nogami trzymająć się mocno deski. Sam mamrotał coś, ale jak na takie złamanie mogłam go pochwalić za wytrzymałość. Kostka już mi tak nie przeszkadzała w holowaniu deski i pływaniu. Teraz największym wrogiem było zmęczenie... Nie wiedziałam że jestem taka wytrzymała...owszem Krav Maga zawsze coś dopomagała w kondycji...ale to nie to samo co np. karate czu judo. Płynęłam wciąż oddalając sie od statku. Kilka desek pływało beznamiętnie i luźno, a część, tych bardziej przydatnych była zapełniona ludźmi. Oni tez dzielnie radzili sobie z przeciwnościami losu...Uda nam sie uda...powtarzałam cały czas przy każdym zamachu nogą. Byliśmy coraz bliżej wyspy. Czułam się jak w wyścigu. Na przedzie była jakaś grupka ludzi rodzielonych na dwóch "holowonikach". Potem za nimi. nieco na boku Peter i spółka. Ah, Peter także machał nogami ile sił. Wyglądał nawet tak, jakby wcale nie czuł zmęczenia. Ciekawe ile już tak płyniemy...czuje sie jakbym płynęła cały dzień - w wodzie zupełnie straciłam poczucie czasu. W oddali widziałam już tylko płonący stos gruzu...nie wybaczyłabym sobie gdybym nie podpłynęła do Ewy. W końcu zawdzięczam jej deskę, a ona mi drugi motorek ;) Na moje oko, o ile mnie nie myliło od wyspy dzieliło nas jakieś 250-300 metrów. Widać już było troche plaży. To napewno nie cywilizowana wyspa...kompletnie nie wiem dlaczego na początku tak sobie pomyślałam. Myśl o tym, że nareszcie będe mogła odpocząć zmobilizowała mnie i nieco szybciej, nawet w lekkim uśmiechu o którym na początku nie miałam pojęcia zaczęłam szybciej i szybciej machać nogami...Coś czułam że nam się uda ;)
_________________
You say on me...
B - [beautifull]
I - [ideal]
T- [talented]
C- [competence]
H- [honey]
...
Yes, I am Bitch ;)
 
 
     
MarianCzyTyMnieKochasz 
you know you love me



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Zaproszone osoby: 10
Wiek: 17
Dołączyła: 29 Gru 2005
Posty: 532
Skąd: Upper East Side
Wysłany: 2006-03-09, 20:08   



Starałam się pomóc nieco Peterowi w "holowaniu" deski ze mną Panem Franciskiem i małym chłopcem. Machałam nogami ile sił mogłam z siebie wykrzesac. Byłam nieco przybita całą tą sytuacją a jednoczesnie się cieszylam, że żyje i płyne w strone naszego "zbawienia" wyspy. Byłam tez troche zdziwiona postawą tego całego Petera. W barze wydawał mi się zwykłym frajerem i egoistą ale kiedy przyszło co do czego to potrafił się zachowac. Popatrzyłam na Pana Franciszka i malca który wtulał się najmocniej jak tylko mogł w Franciszka. W tym momencie całą swoją uwage skupiłam na wyspie i jak najszybszym dotarciu do niej. Nie wybaczyłabym chyba sobie gdyby temu malcu coś się stało. Nie zwarzając na trupy w wodzie i moje zmęczenie machałam nogami jak najszybciej się dało...
_________________
Szczycę się sarkastycznym podejściem do życia.
__________________________________
for a pessimist, I'm pretty optimistic. ;}
 
 
     
Fiona 
Just me...



Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 17
Dołączyła: 02 Sty 2006
Posty: 417
Skąd: Nisko
Wysłany: 2006-03-09, 20:29   



- Jest Pan pewien...? No skoro tak. - tępym wzrokiem wpatrując się przed siebie przytuliłem chłopca mocniej, kontynuując i sporadycznie machając nogami zanurzonymi w wodzie - Odpocząć to chyba mi się nie uda, ale przynajmniej spróbuje pomóc. Chociaż to mogę dla niego zrobić. - nadal jakby nieobecny wpatrywałem się w nieznane. Nie zwracałem uwagi na topielców, ani hardą minę holownika i tej blondynki. Nie zastanawiałem się nad tym, dlaczego spotkało to akurat mnie. Po prostu byłem. Można nawet dodać, że w szoku, ze względu na to, iż nie byłem w stanie ogarnąć tej sytuacji.
_________________
Zycie tak wiele od nas wymaga... dlaczego czasem nie daje rady? :(
 
 
     
---Boone--- 
Lost is the best



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 16
Dołączył: 07 Lut 2006
Posty: 452
Wysłany: 2006-03-09, 22:42   

-Skacz!- krzyknąłem do Theo, ale zanim skoczyłem powiedziałem- mam nadzieję, że potrafisz pływać.
Kiedy skończyłem moją wypowiedź skoczyłem do wody i zacząłem odpływać powoli od statku czekając na Theo
_________________
--4--8--15--16--23--42--
 
 
     
Paulov 
We are lost...


Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 20
Dołączył: 31 Sty 2006
Posty: 161
Skąd: New Sacz City
Wysłany: 2006-03-10, 10:15   



Widząc, że to już ostatnie chwile, kiedy to statek trzyma się jakoś na wodzie, bez zastanowienia wyskoczyłem za burtę. Zderzenie z wodą było niczym "pocałunek" z betonem. Chwilę po tym, otrząsnąłem się na tyle, by zacząć z całych sił odpływać od statku. Większość ludzi, w tym i Dave, kierowała się w stronę wyspy, więc i ja tam się skierowałem...
_________________
Remember: A tricky time never stops...
 
 
     
Allisha 



Dołączyła: 27 Gru 2005
Posty: 423
Wysłany: 2006-03-10, 11:47   

Języki ognia nieco przygasły zdławione przez morską wodę. Smród spalenizny i pasażerowie w panice opuszczający pokład były dodatkowym bodźcem, który sprawił, że bez wahania obaj wskoczyliście do wody. W momencie o tyle szczęśliwym, że po chwili co raz śmielej wstający pogodny ranek zakłóciła eksplozja. W wokół waszych głów fruwały kawałki desek, metalu, ubrań, ludzkich ciał i bagażu. Dave, tylko cudem nie dostałeś mocniej w głowę kawałkiem framugi niesionej podmuchem. Skończyło się jedynie na dość długiej, acz płytkiej ranie, z której cienie krew. Boli jak diabli, szczególnie w momentach, których zranione miejsce omywa słona woda.
Theo, też nie wyszedłeś cało. Krótkotrwałe, acz bolesne zderzenie z płonącymi szczątkami zaowocowały poparzeniem lewej ręki od łokcia w górę i barku.
Po raz ostatni zerknęliście za siebie. Wypalony i rozczłonkowany wrak Paradise Lost, niemy pomnik katastrofy, sterczał rzucony na rafę.
Wkładając całą siłę jaka w Was pozostała płyniecie w stronę zbawczego lądu, omijając przeszkody w postaci resztek statku i ludzi.
_________________
Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - Mapa Forum
Akagahara style created by Nash modified v0.7 by warna

Kyle XY
Ranking stron o serialach TV
Najlepsze Fora w sieci

Katalogi w których jest nasza strona | Pomóż innym nas odnaleźć!Forum Heroes

Prison.org.pl | Wymiana linkami | Katalog Stron | Katalog stron Seo Supreme | Klubpuchatka.pl | Katalog stron | Katalog Stron | Ekspresowy Katalog Stron | Katalog stron internetowych | Forum Bukmacherskie | Polski Serwis Fanów Bayeru Leverkusen | UnderStacja.pl - Twoje Radio Indernetowe | Top-lista | Forum Muzyczne - Club Protector | Świat według Kiepskich Forum | Forum bukmacherskie |

  statystyki www stat.pl