Strona Główna  SERWIS  Szukaj Profil  Nie masz wiadomości   Zaloguj  Rejestracja
FAQ  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Chat
Google
 
Informacje: Nowy na forum? Przywitaj się! [Tutaj]
Zegary:
 
Kontakt:
MG
Wyślij email
Fantasta
Wyślij email


Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Allisha
2006-05-29, 17:34
Rozmowa Ruda & Peter
Autor Wiadomość
Allisha 



Dołączyła: 27 Gru 2005
Posty: 423
Wysłany: 2006-05-15, 15:22   Rozmowa Ruda & Peter



Peter nie co speszony wyciera brudną dłoń o spodnie. Na niewiele się to zdaje, zaschnięta krew uparcie trzyma się palców. Daje za wygraną. Widząc twoja zapłakaną twarz, mocno zwija dłonie w pięści aż bieleją mu kłykcie. Mocno zaciśnięte zęby, sprawiają, ze jego twarz nabiera wyrazu zaciętej ostrości. Chwila napięcia mija. Rysy Petra wygładzają się. Czujesz, jak jego dłoń na swojej. Po chwili zdajesz sie tonąć w obszernych ramionach mężczyzny. Dłoń Petera gładzi uspokajająco twoje plecy. Ciepły oddech łaskocze twoja szyję, gdy słyszysz słowa – On już nic złego nikomu nie zrobi.. – Wtuliłaś nos w jego ramię. Po kilku chwilach histeryczny szloch, zmienił sie w pochlipywanie. Peter nie co niezgrabnie odsuwa się od ciebie -Przepraszam.. – mamraocze, ucieka na moment ze wzrokiem. Gdy patrzy po raz kolejny, na jego twarzy dostrzegasz zwykły dla niego, lekko kpiący uśmieszek.
- No rudzielcu - Peter grzebie po kieszeniach – wytrzyj nos - podaje ci sfatygowane chusteczki higieniczne – i... głowa do góry.
_________________
Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
 
     
Nomos 
mroczny user



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 20 Sty 2006
Posty: 330
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2006-05-15, 19:09   

Chwila intymności odeszła w niebyt. Peter odsunął się i na usta wypełzł mu charakterystyczny uśmieszek- znowu był dawnym Peterem. Przyglądałam mu się, jednocześnie operując przy nosie chusteczką i zastnawiałam się, czy to przytulenie i szept nie były tylko złudzeniem. Odchrząknełam, łyknęłam jeszcze trchę wody i poczułam, że chyba płacz wyzwolił emocje, stres odpuścił nieco i gardłem moge posługiwać się swobodniej.
Peter
- On...on był jak zwierzę- zachrypiałym głosem usiłowałam przekazać jak najwięcej z tego, co zapamiętałam- Niezwykle silny i szybki. Chyba nas obserwował. Usiłowałam- glos mi się znowu załamał na wspomnienie strasznych wydarzeń. Znowu odchrząknęłam dla dodania sobie otuchy- usiłowałam uciec, ale mnie zauważył i...-chlipnełam, łzy same napłynęły mi do oczu-wtedy się na mnie rzucił. Byłam bez szans- bezradnie szepnełam, czując zaciskające się na szyi dłonie- Nie wiem, dlaczego mnie zostawił. Ty się zjawiłeś? I skąd ta krew na Twojej dłoni?
_________________
Z każdym dniem rosnie liczba osób, które moga pocałowac mnie w d*pę. Stan na dziś- 9 osób
 
     
Allisha 



Dołączyła: 27 Gru 2005
Posty: 423
Wysłany: 2006-05-15, 19:47   




Peter wyjmuje avokado. Po chwili sięga po nóż. Obiera owoc słuchając cię uważnie. Kroi na ćwiartki i podje ci jedną z nich.
- Brzoskwinie niestety zjadłem – drugi kawałek wsuwa sobie do ust, jednocześnie kiwając głowa na słowa o nieznajomym – Zbierałem owoce. Facet tak sie przejął, że mnie nie zauważył. Wlókł cię radośnie po ziemi. Poszedłem za nim. Niemal momentalnie zorientował się, że ma ogon.. Puścił cię i... cholera nie rozumiem tego, w mgnieniu oka, był dosłownie dwa metry ode mnie. Wyglądał...Jego twarz, oczy... Widziałaś kiedyś twarz szaleńca? – nie czekając na odpowiedź Peter kontynuuje - Miał nóż... Nie czekałem – zerka na swoje brudne dłonie, wzrusza ramionami -Zabiłem go. Obszukałem. Oprócz noża nic nie znalazłem. Co ciekawe brudas miał tatuaż. Pamiętasz logo ze znalezionych puszek z pożywieniem? Miał niemal identyczny. Na łopatce, tylko środek był pusty. A nóż - podaje ci ten, którym przed chwilą obierał avokado -wyprodukowany został dla armii, jakieś 25 lat temu. Mniej więcej
Przyglądasz sie narzędziu, faktycznie tuż przy drewnianej rączce wygrawerowany został napis US. Army.
_________________
Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
 
     
Nomos 
mroczny user



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 20 Sty 2006
Posty: 330
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2006-05-15, 20:04   

Mięsiste avokado błogo otulało obolałe gardło. Rzułam powoli, celebrując każdy kęs i słuchałam opowieści Petera. Obejrzałam z odległości nóż podsunięty przez Petera; za nic nie wzięłabym go do reki.
Peter
-Widzę napis na rękojeści, ale skąd wiesz, kiedy go wyprodukowano? -spojrzałam na niego z ciekawością. Czyżby Peter miał ciekawszą przeszłość, niz ktokolwiek mógł przypuszczać?- I jeszcze jedno-wydaje mi się, że nasi nowi znajomi wiedzą o tej wyspie o wiele więcej, niz moglibyśmy przypuszczać. Przynajmniej Xavier wydaje mi się całkiem nieźle zorientowany- mruknęłam- Chyba pora sobie z nimi poważnie porozmawiać, nie uważasz?
_________________
Z każdym dniem rosnie liczba osób, które moga pocałowac mnie w d*pę. Stan na dziś- 9 osób
 
     
Allisha 



Dołączyła: 27 Gru 2005
Posty: 423
Wysłany: 2006-05-15, 20:31   



Peter chowa nóż i podje ci resztę pokrojonego owocu. Po chwili rozkłada sie na trawie z dłońmi złożonymi pod głową.
-Odniosłem to samo wrażenie. Xavier... on wyraźnie unika konfrontacji, odpowiedzi. Albo coś wie, albo jest tak głupi, ze nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji. Widziałaś jego broń? Takie cacka produkuje sie w Belgii i wyposaża w nie armie. To droga broń. Cywile rzadko jej używają. Terroryści z kolei wolą poczciwego kałacha, tańszy i bardziej wytrzymały. A nóż..- uśmiecha się - Służyłem w piechocie morskiej, niech cie więc nie dziwi rudzielcu, że rozpoznaję masówkę. Dziś sie takich nie używa, nie mniej jednak, to dobra i wytrzymała stal. – widząc twoje zaskoczone spojrzenie uśmiecha sie szerzej – Za nim zostałem artystą, bawiłem się w wojnę - puszcza ci oczko – Panienki na to lecą - – szczerzy sie jeszcze szerzej - Poza tym, ot kolejny rozdział w kiepskim życiorysie.
_________________
Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
 
     
Nomos 
mroczny user



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 20 Sty 2006
Posty: 330
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2006-05-16, 08:27   

Słuchałam tego wszystkiego z coraz większym zdumieniem.
-Piechota morska??? Artysta???- nie mogłam opanować zdziwienia-I to wszystko dla popularności i lepszego podrywu- przekąsu też nie mogłam sobie darować- Chyba jednak się pomyliłeś:na kobiety to nie działa. Przynajmniej nie na tą kobietę- wywaliłam jęzor-ale dobrych historyjek lubie słuchać, dlatego uszczknij jeszcze rabka tajmenicy ze swojego, w co nie watpię, ciekawego życia. Pikantne szczegóły możesz pominąć- dodałam pospiesznie.
_________________
Z każdym dniem rosnie liczba osób, które moga pocałowac mnie w d*pę. Stan na dziś- 9 osób
 
     
Allisha 



Dołączyła: 27 Gru 2005
Posty: 423
Wysłany: 2006-05-16, 12:53   



-Pikantne hehehe? – Peter unosi brew uśmiechając się enigmatycznie - To zleży, co przez to rozumiesz królewno. Za półmisek na maskaradzie jeszcze nie robiłem. Za paletę się zdarzyło. Po chwili mężczyzna poważnieje – Piechota w kontekście panienek i ogólnym, to w sumie mimochodem. Nie miałem wyboru. Irak zaś, to to tylko i wyłącznie panienka. Był bym sobie siedział w Quantico jak u pana boga z piecem, ale się collonel wkurwił. Miał niezłą i temperamentną żonkę – Peter zerka na ciebie i uśmiecha w sobie właściwy sposób - No i pojechałem do kolebki cywilizacji. Kolebka okazała się piaszczystym, wściekle gorącym i wkrótce zadymionym miejscem. Słyszałaś o Chemicznym Ali? - twarz Petra tężej, a jego dłonie mimowolnie zaciskają się w pieści – Widziałem efekt jego „pracy” cała kurdyjska wioska, kobiety, dzieci... Do dziś śnią mi się po nocach... Nieważne... Był też wesoło. Któregoś dnia w bazie pod An Najaf rozleniwionych po obiedzie zerwała na równe nogi kanonada. Wszyscy zbledli. Chłopaki pobiegli pod bramę. Nerwy jak postronki, a na przeciw biegnie stadko irakijczyków, szczęśliwych, uśmiechniętych, machających kałachami i krzyczących ze wąłsnie wygrali mecz z Syrią. No paranoja. A ty królewno? Powiedz coś o sobie, bo pewnie szlag cie trafia słuchając. Skąd jesteś? Nie słyszałem takiego akcentu.
_________________
Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
 
     
Nomos 
mroczny user



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 20 Sty 2006
Posty: 330
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2006-05-16, 14:11   

-Hmm, wcale mnie nie znudziłeś. Mogłabym takich opowieści słuchać godzinami- odpowiedziałam, kiedy juz skończyłam się śmiać z jego opowiastki o meczu- Akcent? Cóż, pochodzi z Polski, tak jak i ja. Tak, tak-dodałam pospiesznie widząc jego zdumiona minę- to własnie ten kraj na końcu świata, gdzie jest tylko las, a po ulicach ganiają białe niedźwiedzie-dodałam ze zniechęceniem-Ja właśnie jestem takim białym niedźwiedziem, jak widać. Poza tym, jestem początkującym architektem- moi koledzy uwielbiają nazywac siebie artystami, ja uważam się jedynie za skromnego rzemieślnika. W zasadzie to moją pasją są wnętrza, a nie bryły, ale wyboru już dokonałam, więc chwilowo będę się go trzymała-błysnęłam szerokim uśmiechem- Staram się tez trochę rysować, moja pasją są portrety, ale nie mam jakiś szczególnych osiagnięć w tej dziedzinie. Ot. taka sobie bazgranina- tym razem uśmiech był zdecydowanie mniej szeroki i o wiele mniej śmiały.
_________________
Z każdym dniem rosnie liczba osób, które moga pocałowac mnie w d*pę. Stan na dziś- 9 osób
 
     
Allisha 



Dołączyła: 27 Gru 2005
Posty: 423
Wysłany: 2006-05-16, 19:02   



- Niedźwiedzie mówisz? Chyba coś w tym jest – śmieje się – Lito, mój kumpel z Madrytu poślubił polkę. Jak jechali do jej kraju, w środku lipca matka na drogę wywianowała go kożuch i ciepłe buty. Mówił, że piwo macie smaczne i mocną wódkę – uśmiecha sie do ciebie szelmowsko niemal chłopięco – Widzę, że nie tylko piwo i wódkę – wciąż się uśmiechając spogląda ci w oczy, po chwili siada i odgarniając włosy odwraca głowę bokiem – może mnie weźmiesz z profilu? kąciki ust wyginają mu się w dwuznacznym uśmieszku – Mówię o portrecie oczywiście - po chwili poważnieje i siada twarzą do ciebie - Jak się stąd wyrwiemy pokażesz mi tą swoja „bazgraninę”. Może cię wystawię - Widząc twoje pytające spojrzenie dodaje – Mam galerię w Nowym Jorku. Wiesz nikt nie chciał mnie wystawić, to sam się wystawiłam – puszcza ci oczko – Trzeba być asertywnym, bo inaczej nikt cie nie kupi.
_________________
Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
 
     
Nomos 
mroczny user



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 20 Sty 2006
Posty: 330
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2006-05-16, 21:55   

-Wziąć Cię z boku? Ja zdecydowanie wole od tyłu- poczułam, jak na twarz wypływa mi zdradziecki rumieniec. Myśl najpierw, zanim coś palniesz, wyszeptałam pod nosem po polsku. Chrząknełam, chcąc odwrócic uwage od niefortunnej wypowiedzi- Więc mówisz, że masz własną galerię? I że sam siebie wystawiasz? A co konkretnie?- zanim zdążył udzielic odpowiedzi, dorzuciłam jeszcze szybko- Ale ta moja bazgranina, to naprawdę nic wielkiego. Watpię, żebym się zdecydowała nawet komukolwiek to pokazać- rzuciłam mu spłoszone spojrzenie i niepewny uśmiech
_________________
Z każdym dniem rosnie liczba osób, które moga pocałowac mnie w d*pę. Stan na dziś- 9 osób
 
     
Allisha 



Dołączyła: 27 Gru 2005
Posty: 423
Wysłany: 2006-05-17, 17:01   



Brew Petera wędruje do góry, kąciki ust drżą od powstrzymywanego śmiechu.
-Tył hmm... - Peter kreśli w powietrzu dłońmi – Ma ciekawą perspektywę... – widząc zajadły rumieniec uśmiecha sie bezczelnie i puszcza oczko– No tak, miał być bez detali. No więc skarbie sam się wystawiłem i sprzedałem, wszak artyści to prostytutki, z tej prostej przyczyny, że większość galerii i marszandów uważała, że moja sztuka jest zbyt specyficzna, bardzo osobista, trudna do jednoznacznego określenia. Wykraczała poza obszar krytyków sztuki najnowszej. Obecnie nie skupiam się jedynie na malarstwie jako takim. Dopadł mnie bakcyl fotograficzny. Lubię kolaże. Łącze klasyczne malarstwo z grafiką komputerową i fotografią. Ot takie tam, a że się dobrze sprzedaje, tym lepiej. Mam nadzieje królewno, że zobaczę twoje „bazgroły”, nie bądź do diabła taka skromna – wbrew nie co ironicznemu brzemieniu słów, Peter posyła ci ciepły, pełen otuchy uśmiech.
_________________
Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
 
     
Nomos 
mroczny user



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 20 Sty 2006
Posty: 330
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2006-05-17, 20:47   

Twarz Petera rozświetlił ciepły uśmiech. Na moment stala się tak chłopięca i przystojna, że aż zapatrzyłam się z otwarta buzią na siedzącego naprzeciwko mężczyznę. Jakaś trzaskająca w ognisku gałązka otrzeźwiła mnie na szczęście i wyrwała z zadumy, która trwała już podejrzanie długo. Opuściłam wzrok, zaczęłam odgraniać nerwowo włosy opadające na twarz i chrząkać z zażenowaniem, udając, że gardło znowu zaczęło mi bardziej dokuczać. Pociągnęlam jeszcze łyk wody z butelki, zanim odważyłam się spojrzeć znów na Petera.
-Taaak-przeciągnęłam się leniwie i udałam, ze ziewam- my tu sobie gadu-gadu, a chyba pora wracać do obozu. Pewnie już wyruszyła za nami ekipa poszukiwawcza- zaśmiałam się, jakbym opowiedziała niezły dowcip-Przypuszczam, że kolega wyspiarz ma też jakiś przyjaciół, którzy też mogą zaniepkoić się jego dłuższą nieobecnością, a z większą ich liczbą mógłbys sobie nie poradzić. Poza tym, trzeba by wreszcie pogadać z nowymi mieszkańcami obozu. No i najważniejsze, trzeba zająć się Twoją dłonią. Pokaż ją-bezceremonialnie przełożyłam sobie dłoń mężczyzny na kolana i zaczęłam ją delikatnie badać- Rana nie jest zbyt rozległa, ale za to, niestety, dość głęboka. Jak najszybciej trzeba ją zdezynfekować i obandażować-trzymając nadal dłoń Petera w tej samej pozycji, podniosłam wzrok i zobaczyłam, że przygląda mi się z dziwnym uśmiechem; puściłam ja natychmiast, jakby mnie nagle sparzyła-I co Ty na taką propozycję?
_________________
Z każdym dniem rosnie liczba osób, które moga pocałowac mnie w d*pę. Stan na dziś- 9 osób
 
     
Allisha 



Dołączyła: 27 Gru 2005
Posty: 423
Wysłany: 2006-05-19, 10:04   




Peter wstaje nie co niechętnie, spogląda na dłoń.
To nic takiego... Ale masz racje. Gotowi pomyśleć, że nam sie zeszło na amen. Dasz radę sama iść czy mam ci pomóc?. Wstrząśnienia mózgu, bym sie nie obawiał. Jesteś jednak poobijana i osłabiona, a przed nami solidny kawał drogi. Jeśli chcesz obejmij mnie w pasie, znacznie ułatwi ci to poruszanie się.
Mężczyzna zarzuca na ramie opróżniony niemal worek, wygasza ogień i czeka.
_________________
Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
 
     
Nomos 
mroczny user



Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 20 Sty 2006
Posty: 330
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2006-05-20, 08:43   


-Spróbuję sama, chyba jeszcze na tyle sił mi zostało-uśmiechnęłam się dziarsko i usiłowałam żwawo zerwać się na nogi. Zbyt gwałtowne ruchy spowodowały, że gwałtownie zakręciło mi się w głowie. Zatoczyłam się w strone wygaszonego ogniska i pewnie bym upadła, gdyby nie pomocna dłoń Petera-No, dobra, chyba jednak przeceniłam swoje siły. To jak mam Cie objąć?-poinstruowana przez mężczyznę, wsparłam się na nim i powoli ruszyliśmy w drogę powrotną.
_________________
Z każdym dniem rosnie liczba osób, które moga pocałowac mnie w d*pę. Stan na dziś- 9 osób
 
     
Allisha 



Dołączyła: 27 Gru 2005
Posty: 423
Wysłany: 2006-05-22, 08:01   

Wolno ruszacie przeed siebie. Ewa, pruszania sparwia ci spory wysiłek. Zawroty głowy przeszkadzają w utrzymaniu należytej równowagi. W tym wypadku oparcie się o mocne meskie ramie było pomysłem zbawiennym ;)
Nie uszliście anwet 10 metrów, gdy do waszych uszu doszedł huk krótkiej karabinowej serii. Po nie trwajacej nawet paru minut ogłuszajcej ciszy, powietrze rozdarył trzy, tym razem pojedyncze wystrzały.
_________________
Droga mamo, wszystko w porządku. Jestem na wyspie i idą do nas ci od czarnego dymu. Moc całusków...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - Mapa Forum
Akagahara style created by Nash modified v0.7 by warna

Kyle XY
Ranking stron o serialach TV
Najlepsze Fora w sieci

Katalogi w których jest nasza strona | Pomóż innym nas odnaleźć!Forum Heroes

Prison.org.pl | Wymiana linkami | Katalog Stron | Katalog stron Seo Supreme | Klubpuchatka.pl | Katalog stron | Katalog Stron | Ekspresowy Katalog Stron | Katalog stron internetowych | Forum Bukmacherskie | Polski Serwis Fanów Bayeru Leverkusen | UnderStacja.pl - Twoje Radio Indernetowe | Top-lista | Forum Muzyczne - Club Protector | Świat według Kiepskich Forum | Forum bukmacherskie |

  statystyki www stat.pl