bardzo mnie cieszy powrót Desmonda ,a to że się znów pojawi było do przewidzenia (I'll see you in another life, brother) wprowadzi duuuużo nowego na wyspe.....
_________________ I'll see you in another life, brother
Wiesz nie chciałbym Cię dobijać ale o powrocie Desmonda w ostatnim(ostatnich) odcinku sezonu 2giego trąbiono i wrzeszczano , a więc wiadomo było ,że się pojawi
_________________ "Aby nie oszaleć,nieraz musimy udawać szaleńców"
Od początku drugiego sezonu Desmonda darzę bardzo dużą sympatią i cieszę się, że wrócił w finale drugiego sezonu. Szkoda mi go, że ten cały Widmore go tak potraktował (no ale gdyby nie on, Desa prawdopodobnie nie byłoby na wyspie ).
No i te jego 'brother' i 'sister'... Jak tu go nie lubić
Desmond'a można polubić tylko w jeden sposób.....postawić się w jego skórze. Mnie się wydaje iż specjalnie był wybrany do wciskania klawisza. Jestem teraz ciekaw co zrobi "jego panna" Desmond jest silną postacią, która wie co ma zrobić.
Mnie się strasznie podoba pioseneczka którą włącza w bunkrze w 1 , i 2 odcinku 2 serii Może znacie tytuł ?? Desmond od razu mi się spodobał jako postać w serialu , będzie sie działo !!
Został uprzdzony, że przypędą zmiennicy, ale chyba by się nie doczekał Chyba siedział tam jakieś 3 lata. Ciekawe, czy jeszcze wróci...raczej tak!
3 lata??!! na tamtej ścianie ten kalendarz miał parę merów kwadratowych....
A wogółe to moze nie jestem w temacie na bieżąco (na VHS mam jeszcze do obejrzenia 0,5h ostatniego odcinka, bo nie moglam oglądać w czwartek), ale czy nie uważacie że ten jego "bunkier" to jakaś łódź podwodna? Którą ktoś zakopał? Przecież właz był taki jak w łodziach powdodnych no i te teleskopy...
Wydaje mi sie że to inni uwięzili Desmonda w bunkrze by sciągał ludzi na tą wyspę co jest swiadkiem samolot który został przyciągniety magnezem o wielkiej sile...
O sciąganie ludzi chodzi mi o to ze inni potrzebowali dzieci małych do doswiadczen?( a sciaganie poprzez magnez który jest na wyspie ) oceniajcie moją teore czy tam moje gdybanie ..
Został uprzdzony, że przypędą zmiennicy, ale chyba by się nie doczekał Chyba siedział tam jakieś 3 lata. Ciekawe, czy jeszcze wróci...raczej tak!
ale czy nie uważacie że ten jego "bunkier" to jakaś łódź podwodna? Którą ktoś zakopał? Przecież właz był taki jak w łodziach powdodnych no i te teleskopy...
Jezeli chodzi o tą teorie bardzo mi ona pasuje...
zakopali ją ci od francuzki, która tez płyneli drogą wodną...
Francuzka niemowiła o jakiego typu statku chodzi czy łodzi...
Łodz jest w stylu podwodnej... ( a nawet taka jest )
A napis na łodzi : KWARANTANNA
oznacza : ze ten bunkier / inaczej łodz podwodna jest miejscem gdzie choroba która bedzie na zew... bunkier ma ochronic przed chorobą. W bunkrze bedzie bezpiecznie.. bo jezeli przetłumaczysz kwarantanna... to wyjdzie na takie gdybanie ...
A właśnie - wie ktos jaki tytuł ma ta muzyczka przy której Desmond ćwiczył? I ją też potem kilka razy puszczali.... Jak ktos zna tytuł to niech poda... prosze
_________________ Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo na co się trafi...
Jestem nowy i narazie lookałem na odcinki w TV i może mi ktoś powiedziec kto wciskał przycisk gdy Desmond spał ? No chyba, że jechał na jakiś prochach ale małoprawdopodobne.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum