Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączył: 06 Mar 2006 Posty: 22
Wysłany: 2006-03-07, 13:35
Eeee tam, właśnie siłą tego filmu jest, że nie ma postaci jednowymiarowych. Każdego pozorną "czarnocharakterność" tłumaczy się łatwo tym co przeszedł. Jesli już, to właśnie to jest naciągane, skupienie wszystkich rozbitków życiowych w jednym miejscu. Choć kto wie, może celowo?
Po namyśle zagłosowałam na Sawyera, no bo on w końcu wydaje się taki zły... choć jest zabawny (lol) i często słodki, to po tym ostatnim wyczynie w 'The Long Con'.... Ale jest za to moją ulubioną postacią.
Any-Lucii nie lubię, ale nie mogłam na nią zagłosować ponieważ Shannon nie zabiła specjalnie :p.
Moim zdaniem najczarniejszym charakterem jest Sawyer, ponieważ martwi się tylko o swoje interesy. Chciał czytać listy, które znajdowały się w butelce,okradał trupy i najważniejszą rzeczą do zrobienia było dla niego zabicie człowieka, odpowiedzialnego za rozbicie związku jego rodziców oraz ich śmierci.
_________________ Nie ma przyszłości. Jesteśmy tylko my. Bo ludzie zniszczyli świat...
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączył: 06 Mar 2006 Posty: 22
Wysłany: 2006-03-07, 22:01
Jasne, każdy ma prawo do swojego zdania, ale i każdy może krytykować zdania odmienne uzasadniając własne. To forum _dyskusyjne_, a nie leżanka u psychoterapeuty. Czyżbym błądził?
Dla mnie Sawyer to taki czarny charakterek.Jest zabawny ale własnie po przekręcie w the long con(zabrzmiało jak wypowiedz Aggie) to taki czarny charakterek sie zrobił
Stopien uzależnienia: Widz
Dołączyła: 03 Mar 2006 Posty: 14
Wysłany: 2006-03-08, 10:34
Zgadzam się z Jot-U, że nie ma postaci jednowymiarowych. Nie zgadza się tylko z jednym zdaniem:
"Każdego pozorną "czarnocharakterność" tłumaczy się łatwo tym co przeszedł." Myślę, że wcześniejsze doświadczenia, to co człowiek przeżył wpływa na to jak się zachowuje "tu i teraz". I to wcale nie jest "łatwizna" zrozumieć zachowanie drugiego, poznawanie jego przeszłości, aby go zrozumieć.
Ciekawi mnie dlaczego Jot-U twierdzi, że to forum to "leżanka u psychoterapeuty". Samo zajmowanie się charakterem człowieka i jego zachowaniem trąci psychologią, wydaje mi się to całkiem naturalne. Psychologiem amatorem jest każdy z nas.
Takie jest moje zdanie, do którego jak napisał Jot-U, każdy ma prawo
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączył: 06 Mar 2006 Posty: 22
Wysłany: 2006-03-08, 10:47
Nie zrozumieliśmy się. Ja właśnie usiłowałem powiedzieć, że te brzydkie cechy (a właściwie zachowania) u niektórych mają dość mocne uzasadnienie w ich przeżyciach z przeszłości. W związku z tym, w miarę pojawiania się fleszbeków i poznawania lepiej naszych bohaterów, traci sens czarno-biały, westernowy wizerunek postaci.
Z tą leżanką chodziło o to, iż dyskusja jest o wiele ciekawsza niż osobne, jak na tablicy ogłoszeń, prezentowanie swojego zdania. Proszę bardzo, każdy robi jak uważa, ale jak będę chciał to będę się odnosił do tego co mówią inni i nikt (no chyba że admini) mi nie zabroni.
Stopien uzależnienia: Widz
Dołączyła: 03 Mar 2006 Posty: 14
Wysłany: 2006-03-08, 12:37
Wiesz, ja się z Tobą zgadzam w 100%. Dyskusja jest ciekawa. Masz rację, że sucha prezentacja jak na tablicy ogłoszeń, według mnie nie ma sensu, bo wtedy brak życia i naturalności na forum - to jest moje osobiste zdanie. Dyskusja ożywia i wnosi coś nowego.
Tylko żeby dyskutować, to chyba ktoś musi zaprezentować swoje zdanie, bo do czegoś trzeba się odnieść. Czyż nie??
Pozdrawiam Jot-U, z którym się zgadam i nie zgadzam
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączył: 06 Mar 2006 Posty: 22
Wysłany: 2006-03-08, 12:50
Miło mi, że się zgadzasz i przykro, że się nie zgadzasz Ja też jestem za, a nawet przeciw. No weźmy takiego Sawyera, gościu naprawdę potrafi być nieprzyjemny, ale... przed Long Conem była też pokazana jedna próba przkrętu "na walizkę". Jednak wycofał się, gdy zobaczył siebie w postaci dzieciaka, który pojawił się w chwili finalizowania interesu. Zatem nim stał sie tym kim jest, toczył jakąś walkę ze sobą, co przydaje tej postaci bardziej ludzkiego charakteru. A na wyspie? Przecież też powolutku zmienia się na lepsze, prawda? Otwiera się jakby ze swojej skorupy. Na dobro od innych ludzi też zaczyna troszke odpłacać. Jak na niego to i tak dużo. Jeśli nie zginie, to będą z niego ludzie. A na razie przynajmniej jest czasem do śmiechu. Lubie te jego cyniczne dowcipasy.
A ja tam myślę, że wszyscy wymienieni kandydaci są tak samo czarnymi charakterami, prócz Shanon, bo w tej damulce nie ma zła co najwyrzej frajerstwo =P XD
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum