Dlatego oni go porawli. Zapalili dymek, a oni wyplyneli, wiec nie przyszli bo po co. Wyplyneli lodeczka i znalezli Walta. On im jest do czegos potzrebny.
_________________ '...So why do you fill my sorrow,
With the words you've borrowed...
From the only place (that) you've known...
And why do you sing Hallelujah
If it means nothing to you...
Why do you sing with me at all?...'
slonicek napisał/a:
Według mnie to po co palił tratwe przecież i tak wyplynęli na drugiej tratwie. Ten chłopak ma jakieś paranormalne zdolności chyba i jest jakiś dziwny.
no tak masz racje, na pewno myslal o drugiej jak palil pierwsza, logiczne.
To nie oto chodziło jak bydowali pierwszą to Walt nie chciał wypływać za względu na ojca a kontretniej to dlatego bo ojciec chciał a przy drugiej tratwie byli już pogodzeni ze sobą i Walt zrozumiał że jego ojciec nie jest jego najwiekszym wrogiem itp. itd.
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 16 Dołączyła: 25 Lut 2006 Posty: 33 Skąd: ok. Stalowej Wol
Wysłany: 2006-04-26, 08:06
moim skromnym zdaniem im potrzebne sa dzieci zeby kontyynuuowac projekt bo kazdy sie starzeje i umiera wiec oni chca kogos zwerbowac do swych szeregow, a ze nikt nei chce dobrowolnie to porywaja dzieci. Aaraon i Alex byli niemowlakami wiec oid poczatku byli wychowywani z Innymi i nie pamietali rodzicow. Walt mogl rzeczywiscie zostac porwany ze wzgledu na swoje CzarnoMagiczne Moce Pozdrawiam
Walt został porwany ze względu na swoje dziwne zdolności. To wiemy na pewno. Myślę, że mogły mu się zdardzać takie sny jak np. Locke'owi. Stąd wiedział o bunkrze, a wypłynąć chciał tylko dlatego, że nie chciałby żeby wielu ludzi poniosło śmierć (czyt. rozbitkowie). Chodzi o to, że Walt wyczuł, ż Inni idą po niego lub że ma coś takiego, że Inni wiedzą gdzie jest i nie chciał by grupka Innych przyszła do ich obozu mordując wszystkich, tylko, żeby zabrali tylko jego, a wiedział, że jego ojcu nic sie nie stanie tak jak Jinowi i Sawyerowi, trochę to fantastyczne (nawet za ), ale może jest to możliwe
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 16 Mar 2006 Posty: 687
Wysłany: 2006-04-26, 08:51
Jeśli faktycznie jest tak jak mówisz Boone to Walt musiałby wykazać się dużą odpowiedzialnością, żeby tak "poświęcać" się dla rozbitków. Jego relację z ojcem, i w ogóle zachowanie, świadczą raczej o jego dziecinności niż dojrzałości, więc nie zgodzę się z Twoja teorią Ale ponieważ w Lost nic nie jest pewne, więc nie mam innego argumentu jak to, że nie brzmi to logiczne .Przynajmniej moim skromnym zdaniem. A poza tym łatwiej byłoby mu po prostu pójść "na spacer" Jakiś Inny na pewno by go znalazł
Co do zdolnosći Walta, to działaja one strasznie wybiórczo. Jak chciał zostać na wyspie to spalił tratwę, ale kiedy wyczuł, że stanie się coś złego powiedział, że muszą opuścić wyspę. Niestety jego zdolności skończyły, kiedy już wypłyneli, bo nie wiedział, że chcą go porwać. Trochę to dziwne.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum